Project Eternity – co wiemy?

Project Eternity - logo
Project Eternity – logo (źródło – Kickstarter)

Od czasów mojej rozmowy z Adamem Brennecke minęło parę miesięcy. Przez ten czas, Obsidian zdążył nam wiele przekazać o swojej pierwszej niezależnej grze. Jeżeli nie jesteś na bieżąco i ciekawy jesteś co takiego Obsidian szykuje w grze, która ma być hołdem dla Baldur’s Gate’a (pod względem rozbudowania świata), Icenwind Dale’a (walki) oraz Planescape Tormenta (z niej ma być zawarta „poważna, oraz dojrzała fabuła). Brzmi ambitnie, ale dzięki swojej zbiórce na Kickstarterze udało im się zebrać znaczną kwotę na spełnienie swoich założeń. Ja natomiast postawiłem przed sobą trud zebrania wszystkich informacji na temat tej gry w jednym miejscu. Jeżeli chcesz wiedzieć, co nas czeka w tej grze to po prostu kliknij

Project Eternity i liczby

O nich już wiemy całkiem sporo. W końcu to Kickstarter, tutaj liczby (zwłaszcza oznaczające ilość zebranych dolarów) mają wielkie znaczenie. Mieli oni w planach zebrać 1,1 miliona dolarów, a w efekcie miała powstać gra z:

  • trzema rasami 
  • pięcioma klasami postaci do wyboru
  • pięcioma towarzyszami, którzy dołączyli by do nas w trakcie gry.
  • miastem sporej wielkości, które byłoby swoisty centrum gry (pomyślcie o Athkatli/Kirkwall/Wrotach Baldura, mniej więcej o takie miejsce chodzi)

No cóż, sytuacja się jednak odrobinę wymkneła spod kontroli i Obsidianowi ostatecznie udało się zebrać ponad 4 miliony dolarów. Aktualnie obiecali oni za te fundusze dać nam Project Eternity zawierające:

  • pięć ras
  • jedenaście klas dla naszej postaci
  • dziewięciu towarzyszy (moje pierwsze skojarzenie? TUTAJ)
  • dwoma dużymi miastami, po co się ograniczać do jednego miejsca?
  • możliwością zdobycia własnego domu
  • własną fortecą do zdobycia
  • rozbudowane możliwości tworzenia i zakliniania przedmiotów w własnym zakresie

Brzmi imponująco, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Co prawda, od pomysłu, do realizacji jest spora droga, ale Obsidian już parę razy pokazał, że póki nikt ich nie ściga z batem (ukręconym przez producenta z dolarów), to potrafią oni pokazać klasę. Oprócz tego warto dodać, że Project Eternity ma zapewnione wersje na systemy Windows, Linux oraz Mac OS. Niechaj hipsterzy i fani pingwinów się radują, nikt o nich nie zapomniał!

Szczegóły techniczne

Rzeczka :)
Widoczek z Project Eternity – żródło Obsidian Enterntainment

Tutaj też już zdążyliśmy się dowiedzieć pewnych rzeczy. Cała gra powstanie na coraz popularniejszym wśród twórców silniku Unity. Jego główną zaletą będzie łatwość zrobienia portów na inne platformy. Dzięki temu każdy system dostanie swoją, w pełni działającą, wersję Project Eternity. O tym, kto wykona ścieżkę dźwiękową do gry jeszcze nic nie wiadomo, ale będzie to prawdopodobnie ktoś z etatowej obsady studia. Pod względem graficznym gra będzie przypominać swoich „ojców”: postacie i świat będą ukazane w rzucie izometrycznym. Tła natomiast będą robione w formie 3D, a potem renderowane do 2D, z poruszającymi się elementami. Zresztą: twórcy jakiś czas temu wypuścili filmik „ożywiający” przedstawiony już przeze mnie zrzut ekranu. W tym przypadku obraz przemówi lepiej 😀


Jak na grafikę 2,5D wygląda moim zdaniem imponująco. I pokazuje, że twórcy potrafią tworzyć miejsca zapadające w pamięć 🙂 Oprócz tego typu widoczków pracują nad realistycznie zachowującymi się pelerynami (czymś, czego nie widziałem w grach od dawna), możliwością swobodnej zmiany kolorów ubrań. Uogólniając: aktualnie pracują głównie nad kosmetyką.

Rozgrywka i świat Project Eternity

Jak to twórcy podkreślają co krok, ich gra będzie hołdem wobec starych gier zrobionych na silniku Infinity. Widać to już po samym widoku rozgrywki. Tak samo będzie z walką: ma się ona rozgrywać w czasie rzeczywistym, z możliwością pauzowania w trakcie walki. Wszystko po to, by móc na spokojnie wydać polecenia swojej drużynie i kontynuować walkę. Tyle, jeżeli chodzi o nawiązanie do klasyki.

Z resztą już sprawa wygląda inaczej. Najważniejsze jest to, że miejscem akcji Project Eternity będzie zupełnie autorski świat stworzony od zera przez twórców. Widać, że źródeł inspiracji było wiele i, że nie były nimi tylko gry. Podobnie jest z historią: została ona skonstruowana tak, by było uzasadnione istnienie cywilizacji o stopniu rozwoju zarówno „średniowiecznym”, jak „wczesnego renensansu”. Tak, broń palna również będzie występować. Jako broń jednostrzałowa, ale jednak.

Mapa świata z Project: Eternity

Nie tylko świat będzie nowinką: również jego mieszkańcy będą dla nas pewnym zdziwieniem. Z klasyków będziemy mieli do czynienia z ludźmi, elfami i krasnoludami. Oprócz tego w trakcie grania w Project Eternity napotkamy na swojej drodze przedstawicieli ras orlan, aumaua, i „bogopodobnych”. Przy czym ci ostatni nie są rasą sensu stricte, a bardziej anomalią: mają mieć oni odmienny wygląd za sprawą „boskiej interwencji„. Więcej szczegółów tymczasowo brak.

Orlanie natomiast są rasą niskich humanoidów, których cechami specyficznymi są wysokie uszy, znaczne owłosienie i jego dwukolorowość.

Concept art Orlana

Aumanowie natomiast będą dużą, humanoidalną rasą czującą się równie dobrze w wodzie, jak i poza nią. Możemy się spodziewać kolejnej wariacji na temat ryboludzi.

Aumana – modele głowy bez tekstur

Dwa słowa o magii nim przejdziemy dalej: tutaj źródłem dla wszelkiego rodzaju czarów jest dusza danej osoby. To z niej czerpana jest energia każdego magicznego pocisku, kuli ognistej bądź tarczy ochronnej stworzonej przez naszych magów. Oprócz tego, fakt ten ma usprawiedliwiać wiele umiejętności czaropodobnych u bardziej „bojowych” postaci.

Podobnie nieortodoksyjne są klasy postaci. Jak wcześniej napisałem, będzie ich do wyboru jedenaście. Są to kolejno wojownik, łotrzyk, kapłan, mag, barbarzyńca, druid, paladyn, łowca, mnich, „chanter”, „cipher”. Listę posortowałem według prostego klucza: im dalej od początku, tym mniej będzie dana klasa przypominać typowego przedstawiciela swojej klasy. Tak przynajmniej wynika z informacji na temat profesji mnicha. Wynika z nich, że nie będzie żadnego problemu by bił się w pełnej zbroi płytowej, trzymając w ręku dwuręczny miecz. Będzie to się jednak trochę kłócić z umiejętnościami mnicha, które będą działać w oparciu o odniesione przez niego rany. Tak, czy siak, widać, że nie ma strachu przed walką z stereotypami istniejącymi w światach fantasy.

Dwie klasy postaci na końcu listy to autorskie klasy, stworzone przez Obsidian na potrzeby Project Eternity. Chantera najłatwiej opisać jako specyficzny odpowiedni barda z gier ze świata D&D. Wygłaszając poematy oraz inne pradawne teksty będzie w stanie wywoływać efekty podobne do zaklęć. Cipherzy mają natomiast posiadać możliwość wpływania bezpośrednio na dusze swoich przeciwników. W jaki sposób? Tego jeszcze nie wiadomo, niestety.

Dystrybucja i późniejsze dodatki

Jak dotąd wiadomo, że Project: Eternity będzie sprzedawane za pośrednictwem Steam’a oraz GOG.comCena nie jest znana, ale trzeba przyjąć, że będzie ona wyższa niż 25$, jakie można było im dać na Kickstarterze.
Obsidian oprócz tego poinformowało, że pół roku po wydaniu gry wydadzą pełnowymiarowy dodatek (o którym mówią, że bliżej mu dodatków do Baldur’s Gate 2, czy Icewind Dale niż do dzisiejszych DLC).

Jak myślicie, warto czekać na Project Eternity?  Zapraszam do komentowania pod artykułem 😀

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Project Eternity – co wiemy?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Szpaku
Gość

Jak się ostatnio okazuje, to ciekawsze projekty powstają poprzez Kickstartera niż przez standardowy proces. Tak jak czekam na Wasteland 2, tak teraz zaciekawiłeś mnie tym tytułem 🙂

wpDiscuz