Playnite – jak sobie radzi launcher do wszystkich launcherów?

Kiedy warto korzystać z takich aplikacji?

Piszę „takich aplikacji” bo w świetle nadchodzącego GOG Galaxy 2.0 niewątpliwie niedługo na rynku zaroi się od rozwiązań podobnych do Playnite i możliwe jest to, że inni wydawcy będą zainteresowani wprowadzeniem u Siebie podobnych funkcji. Mówiąc inaczej – coś dziś niespotykanego może za rok stać się czymś przerażająco standardowym.

Ale, tak czy siak – sens używania takich rozwiązań występuje tylko gdy:

  • ktoś żałuje ramu
  • ma rozbudowaną kolekcję zainstalowanych gier
  • do tego się gubi w tejże i nie wie gdzie, co i jak jest zainstalowane

Na ten moment trudno jest mi uzasadnić inne użycie takiego programu. Strata czasu jest po prostu bezsensowna, a w przypadku „manualnego” dbania o porządek w bibliotekach growych funkcja wylistowania wszystkich gier w jednym oknie będzie zwyczajnie zbędna. Zwłaszcza, że trudno tu mówić o zaletach innych niż pokazanie wszystkich gier w jednym miejscu.

Co może sprawić, że GOG Galaxy 2.0 będzie lepsze od Playnite?

Wszystko zależy przede wszystkim od tego jak udane będą pozostałe funkcje, jakie ma zaoferować nowy launcher od GOG.com.

Bo oprócz wyświetlania gier z innych platform PCtowych, ma też:

  • pozwalać na bezproblemowe zarządzanie (instalacja i usuwanie) grami na PC, niezależnie od launchera
  • pokazywać gry obecne na konsolach (przy czym na ten moment potwierdzona jest tylko oficjalne wsparcie Microsoftu, o Sony i Nintendo nie ma słowa)
  • zbierać statystyki odnośnie czasu gry, osiągnąć i innych tego typu, też w grach konsolowych
  • porządnie zrobione filtrowanie kolekcji gier (czego nie da się powiedzieć o żadnym aktualnie działającym launcherze)
  • rankingi w ramach gier i całych kolekcji (koniec zgadywania kto choruje na najcięższy przypadek „syndromu zbieracza”)

Oczywiście oprócz tego obiecana jest jedna, wspólna lista znajomych i chat między platformami, ale, jak podaje PC Gamer, te funkcje pojawią się potem, po pokonaniu różnorakich przeszkód formalnych.

Jeżeli uda im się naprawdę dostarczyć to wszystko, działające dobrze, to wtedy faktycznie posiadanie na swoim komputerze „jednej aplikacji by wszystkim rządzić i w pliku .exe związać” będzie miało sens.

Smutne natomiast jest to, że na tę chwilę niestety nie ma to absolutnie żadnego sensu. Pozostaje nam jedynie czekać na:

  • wydanie GOG Galaxy 2.0 w obiecanej postaci wielozadaniowego kombajnu
  • poczekać na naprawdę mocarną aktualizację do Playnite co może poprawić jej wydajność i zmniejszyć „narzut” czasu potrzebny do odpalenia gry

Jak myślicie – co będzie pierwsze?


Metodologia testu z początku wpisu

Przed rozpoczęciem testów dwukrotnie sprawdzałem, czy nic nie przeszkodzi w testach – wszystko zaktualizowałem i uruchomiłem po dwa razy, by mieć pewność, że nie spotka mnie przykra niespodzianka.

Przez cały czas wszystkie launchery były odpalone – na potrzeby testów wyłączałem tylko ten launcher, który akurat musiałem: Battle.net przy testowaniu czasu uruchamiana Starcrafta 2 od „zera” i tak dalej. Pozostałych aplikacji nie używałem przez cały czas trwania testu, więc możemy uznać ich wpływ za stały i raczej niewypaczający wyników.

Czas mierzyłem od kliknięcia przycisku uruchom, zarówno w Playnite jak i w „właściwym” launcherze do pierwszej chwili, którą mogłem jasno zidentyfikować. Czasem był to ekran ładowania „właściwej” gry (jak przy Starcraft 2, Enter The Gungeon czy One Finger Death Punch 2), czasem menu wyboru wersji gry (jak w przypadku Generals), bądź pierwszy filmik po uruchomieniu gry (Neverwinter Nights Enhanced Edition czy najlepsza część serii Heroes of Might and Magic).

Sam nie wierzyłem w niektóre wyniki, więc dla zasady powtórzyłem prawie wszystkie – ostatecznie nie stwierdziłem większych odchyleń od pierwotnych pomiarów, więc podałem wam pierwsze wyniki.

Pomiary wykonywałem ręcznie, za pomocą stopera w telefonie komórkowym – jedną ręką klikałem przycisk, drugą włączałem stoper. Mam raczej standardowy czas reakcji, więc możecie przyjąć margines błędu w okolicy 0,27 sekundy.

Chciałbym by było bardziej profesjonalnie, ale niestety – ograniczone środki, ograniczone możliwości.

2 myśli na temat “Playnite – jak sobie radzi launcher do wszystkich launcherów?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *