Wszystko co wiem o Pillars of Eternity, a czego wcześniej wam nie napisałem

Czas mija, a kod się piszę: Project Eternity stało się Pillars of Eternity. W międzyczasie Obsidian Enterntainment nie szczędziło informacji o swojej indie grze RPG, gdzie zlewają na grafikę Uber3D, a skupiają się na zebraniu i poprawieniu tego, co było najlepsze w seriach Baldur’s Gate, Icewind Dale, czy grach Planescape: Torment i Świątyni Pierwotnego Zła. Często dzielą się informacjami o tym, co pojawi się w Pillars of Eternity, a ja tym chętniej zebrałem w całość co bardziej smakowite kąski danych.

Project Eternity, Pillars of Eternity logo hires
Jeszcze więcej informacji o Pillars of Eternity

W razie czego, to przed lekturą tego wpisu serdecznie polecam swój poprzedni post, w którym pisałem o tej grze, gdy jeszcze jej nazwą było Project Eternity. Przy okazji zobaczycie również jak tragicznie kiedyś pisałem :X Tak czy siak, zapraszam do pouczającej lektury.

Na początek trailer

Pokazywałem go już przy okazji informowania o wybraniu oficjalnej nazwy gry. Ale jest na tyle zacny, że można go znowu zobaczyć. http://www.youtube.com/watch?v=HKoDTzea79Y

Twierdza

Pillars of Eternity, Twierdza, Gameplay
Twierdza z Pillars Of Eternity: przed i po naprawie.

Lubimy twierdze. Zwłaszcza takie, których właścicielami możemy zostać w trakcie gry. Zwłaszcza, że rola twierdzy w Pillars of Eternity nie będzie ograniczała się do bycia kolejnym bezpiecznym miejscem na odpoczynek. To co opiszę poniżej jest już zaprojektowane i znacznej części zaprogramowane WIĘC może ulec zmianom. Ale raczej niewielkim. Dorobimy się własnego miejsca na świecie na początku Pillars of Eternity, „nim skończycie akt pierwszy”, jak to określił Tim Cain, który zaprojektował cały „system” twierdzy. Będzie to jednak dymiąca ruina, którą trzeba będzie w znacznym stopniu „ogarnąć” nim zacznie być dla nas pozyteczna. Ale z tego wiadomo na chwilę obecną, to będzie warte naszego czasu i sakiewek wrzuconych w ogarnięcie naszej twierdzy. W pełni rozbudowana forteca w Pillars of Eternity zapewni nam cały zestaw bonusów i ciekawych rzeczy do zrobienia. Niektóre z ulepszeń fortecy zapewnią nam bonusy po tym, jak spędzimy czas na wypoczynku w niej. Przykładem może być biblioteka, która zapewni naszej postaci premię do wiedzy po tym, jak spędzimy noc w fortecy. Pillars of Eternity nie zapomni również o tych postaciach, których nie mamy w drużynie. Oni będą siedzieć w twierdzy… Albo i nie: wielu z nich będzie od czasu do czasu wyprawiać się na własne przygody, z których wrócą potem z złotem, doświadczeniem, dodatkowymi przedmiotami, czy też premią do reputacji, o której napiszę za chwilę. Jeżeli rozbudujemy w odpowiednim kierunku naszą fortecę w Pillars of Eternity, to będziemy mogli z niej pozyskywać przedmioty potrzebne do korzystania z umiejętności „nie-bojowych”. Oprócz tego możemy się również spodziewać się gości. Przyjdą, pogadają, jakieś przedmioty na sprzedaż zaoferują, czasem zechcą jakiegoś więżnia wykupić, albo dadzą zadanie do wykonania. Ot normalny dzień z życia właściciela ziemskiego. Najbardziej oklepana rzecz, ale również dla wielu najbardziej miła: jako właściciel twierdzy będziemy zbierali podatki z otoczających jej ziem. ZŁOTO. To teraz odrobinę mechaniki: nasza forteca w Pillars of Eternity będzie opisana dwoma współczynnikami: prestiżem i ochroną. Ten pierwszy odpowiada za to, z jakim szacunkiem będziemy traktowani jako władca danej twierdzy, podczas gdy to drugie opisuje jak bardzo nasze ziemie są bezpieczne i jak bardzo nasz zamek jest chroniony przed niebezpieczeństwami, jakie mogą się pojawić w Pillars of Eternity. Obie statystyki przełożą się na wymierne efekty zbiórek podatków i innych, bardziej nagłych wydarzeń. Takich jak np. oblężenie naszej fortecy przez wrogie siły. Co ciekawe, możemy dołączyć do obrońców (zazwyczaj zostaniemy poinformowani o zagrożeniu przed czasem) albo zlać na to i wierzyć, że sami sobie poradzą. Jeżeli współczynnik obrony będzie wysoki i zostawimy w fortecy naszych pozostałych członków ekipy, to jest całkiem możliwe, że nie będziemy musieli się przejmować wrogimi najazdami. Z totalnych nowości: możemy mieć więzienie w twierdzy i zamykać w nim niektórych przeciwników w celu ich przesłuchania/torturowania/oddania za okupem. Nie mogę sobie wyobrazić jak bardzo mi brakowało takiej opcji w Baldur’s Gate 2, kiedy robiliśmy czystkę w gildii złodziei. Kto grał i pamięta Mae’Vara, ten wie czemu. Boże, jak ja tą gnidę nienawidzę…

Rzemiosła

Tworzenie przedmiotów nigdy nie było specjalnie rozbudowane. Często było tylko czymś, co wykonywało się w ramach pojedynczych zadań. W Pillars of Eternity ma być jednak inaczej. Dostaniemy w tej grze pełnoprawną możliwość tworzenia sobie ekwipunku, od butów, po hełm, po drodze zahaczając o mikstury i inne przedmioty użytkowe. Przepisy będziemy zyskiwać wraz z rozwijaniem umiejętności odpowiedzialnych za dane rzemiosło, lub w drodze zakupów. Potem pozostaje nam znaleźć odpowiednie miejsce do zrobienia przedmiotu i możemy przejść do pracy. Do dyspozycji będziemy mieli kuźnie, laboratorium alchemiczne oraz ognisko. Będziemy mogli gotować na nim żarełko, co oprócz roli roleplayowej da naszej drużynie długoterminowe (ale za to raczej symboliczne) premie do statystyk. Ot, taki mały smaczek. Troska o przedmioty w Pillars of Eternity będzie konieczna: przedmioty bez regularnych napraw może i nie rozpadną się kompletnie. Mogą za to drastycznie stracić na użyteczności: uszkodzona broń będzie mniej celna, uszkodzona tarcza będzie tylko udawać, że broni, a zbroja wyglądająca jakby ją zdeptał słoń będzie spowalniać nasze ataki. Tutaj dodatkowy smaczek: osoby umiejące tworzyć przedmioty (wysoki poziom umiejętności kowalskich/zbrojmistrzowskich/innych) potrafią również dbać o swój sprzęt, co zmniejsza tempo jej zużycia. Oczywiście osoby, które potrafią tworzyć przedmioty umieją również je naprawiać. Przy odpowiednim poziomie wyszkolenia i przy posiadaniu dość dużej ilości materiałów mogą być w stanie nawet zrobić to bez wydania nawet złamanego miedziaka.

Mechanika i grafika walki

Papa Dungeons&Dragons i kostko dwudziestościenna! Pillars of Eternity dzieje się w autorskim świecie fantasy, i taką samą ma mechanikę. W związku z tym, że gra ta nie musi być dostosowana pod rozgrywkę „papierową” to obliczenia w grze będą opierać się na rzutach procentowych z dodatkiem hordy modyfikatorów. W przypadku walki jest to dość ciekawie rozwiązane: po stronie atakującego mamy celność ataku, po stronie atakowanego jakiś rodzaj pancerza (lub odporności na czary). Dodajemy po obu stronach modyfikatory, dodajemy losowy rzut i w zależności od wyniku mamy różny rezultat:

  • 01-05 = Brak trafienia – Atak/zaklęcie/zdolności nie robi nic.
  • 06-50 = Draśnięcie – 50% efektu danej umiejętności/ataku
  • 51-95 = Uderzenie – Normalny efekt, dokładnie tak jak jest opisany dany atak
  • 96-100 = Krytyk – a.k.a „Epickie pier******”, czyli 150% mocy.

Do tego warto wspomnieć o jednym detalu graficznym: w Pillars of Eternity każdy animacja ataku będzie pełnoprawnym atakiem. Stare gry cRPG chorowały na wprowadzenie animacji ataków „widmo”, które nie robiły nic, poza dodawaniem sztucznego dynamizmu do walki. Tutaj będzie on wynikał z autentycznej sieczki. +1.

Więcej o klasach: Cipher, Paladyn i Mnich.

W tzw. międzyczasie Obsidian wyjawił sporo informacji na temat podanych wyżej trzech klas postaci. Wynika z nich, że mają dużo dobrych pomysłów i sporą pogardę dla ortodoksyjnych.

Pillars Of Eternity, Monk, Mnich
Mnich z Pillars of Eternity spuszczający komuś łomot

Najlepszym dowodem na to jest klasa mnicha. Podstawowa idea jest dalej taka sama: najlepiej idzie mu w sytuacji, gdy ktoś nabija swoją twarz na jego pięść (lub na odwrót). Na tym koniec podobieństw. Mnich, za każdym razem kiedy obrywa w walce część obrażeń obrywa normalnie, a część w postaci „rany”. Jest to efekt, który zadaje x obrażeń na sekundę, aż dopóki nie zada tyle, ile początkowo miał zadać atak. Haczyk tkwi w tym, że „rany” są wykorzystywane przy używaniu umiejętności przez mnicha. I jeżeli użyjemy ich wystarczająco szybko, to nasze „rany” nie zdążą zrobić nam krzywdy. Tim Cain, opisując mnicha na jednym z wpisów na stronie mówi, że dzięki temu, że otrzymane przez mnicha obrażenia zasilają jego specjalne zdolności, to ma on dodatkowy zastrzyk wytrzymałości. Stwierdza on, że nie będzie żadnego nakazu by mnich nie korzystał z zbroi ani broni białej. Sprawi to jednak, że będzie otrzymywał mniej „ran” (co się przełoży na ilość użytych zdolności), albo będzie mógł rzadziej atakować, czy rzadziej korzystać swoich umiejętności, czyli powolniej „zużywać” rany. No cóż, twórcy dają swobodę, taktykę wybieramy my. Paladyn też mało przypomina swój stereotyp: w Pillars of Eternity może on być fanatycznym czempionem zaprzysiężonym jakiejś sprawie. Może to być zarówno religia, jak i jakiś światopogląd, albo osoba. Twórcy mówią, że w historii świata gry archetypem paladynów była królewska straż jednego z władców. Cechował ich fanatyzm, niezłomna lojalność i gotowość po świecenia się dla dobra wspomnianego władcy. Same umiejętności paladyna są dość standardowe: służą głównie wspomaganiu towarzyszy, podczas gdy sam paladyn zajmuje się robieniem krzywdy przeciwnikom na bliskim dystansie.

Pillars of Eternity Cipher
Cipher

Na koniec tekstu największa nowość: cipher. Zupełnie autorska klasa postaci, która świetnie się wpasowuje w świat Pillars of Eternity, w którym dusze napędzają świat: magowie dzięki swojej duszy mogą rzucać zaklęcia, kapłani mogą leczyć, a paladyni inspirować swoim zapałem. Cipher natomiast posiada zdolności, które pozwalają mu na manipulowanie duszami innych oraz wchodzenie w umysły przeciwników i sprawianie mu problemów. Przykładem niech będą następuje umiejętności (nie tłumaczę nazw umiejętności, tak samo jak nazwy klasy):

  • Mind Wave -Cipher brutalnie wchodzi w umysł wybranego celu, co może go ogłuszyć. Dodatkowo uwalnia to z przeciwnika falę energii, która może powalić osoby za ofiarą napaści myślowej.
  • Soul Shock – Cipher sprawia, że dusza sojusznika „pęka” zadając obrażenia przeciwnikom zgromadzonym wokół niego.
  • Psychovampiric Shield – Cipher wysysa inteligencję (cechę) ofiary, po czym tworzy z niej tarczę chroniącą przed atakami. Moc tarczy zależy od tego jak bardzo „skretyni” on przeciwnika.

Na koniec warto wspomnieć, że celami umiejętności Ciphera mogą być tylko istoty obdarzone duszą. Więc jeżeli natrafimy na jakiegoś przeciwnika pozbawionego tejże, to może być nieciekawie. To tyle, jeżeli chodzi o drugi „tom” informacji o Pillars of Eternity. W przypadku pytań, nie wahajcie się zostawiać ich w komentarzach pod spodem, odpowiem na tyle na ile potrafię. Na koniec jednak, jeden ładny zrzut ekranu z gry w aktualnym stanie. Do przeczytania później!

Pillars of Eternity, Świątynia, Gameplay
Nie ma dobrego cRPG bez świątyni (laboratorium?) w której będziemy przelewać krew wrogów.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz