Playnite – jak sobie radzi launcher do wszystkich launcherów?

Niedawno furorę zrobiło ogłoszenie przez GOG, że ich launcher, GOG Galaxy, od następnej „dużej wersji” będzie obsługiwał uruchamianie wszystkich gier na wszystkich platformach. Nie wiadomo kiedy zobaczymy to w akcji, ale podobna aplikacja już istnieje – jest nią Playnite.

Playnite - okno główne po instalacji i imporcie bibliotek
Na screenie widać gry z GOG.com, Steam i Battle.net

Mam jednak jedno pytanie: czy posiadanie „jednej aplikacji, by wszystkimi rządzić i w jednym oknie związać” ma sens? Czy to działa na tyle dobrze, by warto było się tym interesować? W wpisie próbuje sobie (i wam przy okazji) odpowiedzieć na to pytanie.

Czytaj dalej Playnite – jak sobie radzi launcher do wszystkich launcherów?

Dobre, złe i nijake z E3 2019

Jak co roku, mamy E3, a wydawcy, którzy nie mają tej imprezy w głębokim poważaniu (Sony) dwoją się i troją by kogoś zainteresować grami, które pokazują na imprezie. Jak im wyszło w tym roku?

Foto z materiałów prasowych targów E3, bo ile można dawać logotypów, co nie?

Wpis będzie miał dość klasyczną formę: podział na fajne rzeczy, liche i te które są tak nijakie, że nie chce mi się ich krytykować w typowy dla mnie sposób. W poprzednich latach to były trzy osobne wpisy. W tym roku, dzięki magii WordPressa i nowego edytora, to będzie jeden wpis z trzema stronami.

Zapraszam do czytania (mam nadzieję) tworzonego na bieżąco podsumowania E3 2019

Czytaj dalej Dobre, złe i nijake z E3 2019

Pokemon Direct przyniósł mi spokój ducha i zaplanowanie preorderu.

Wystarczyło 15 minut z mojego życia bym płynnie przeszedł z „kupię, bo i tak wiem, że kupię” do „kupię, bo chce to kupić i za cholerę mnie nie powstrzymacie”.

Lubię to jak wygląda ta mapa 🙂

Co takiego się stało? Cóż mogło zmienić naturę Pokemon Sword i Pokemon Shield?

Czytaj dalej Pokemon Direct przyniósł mi spokój ducha i zaplanowanie preorderu.

Baldur’s Gate 3 powstaje, a nie mamy 2003 roku. O co chodzi?

Wszystko wskazuje na to, że niedługo usłyszymy oficjalną zapowiedź Baldur’s Gate 3. To już wiecie, albo się dowiecie, bo cały internet o tym trąbi. Nie dowiecie się jednak tego, co ja napisałem poniżej.

Baldur's Gate 3
Tym nas szczują twórcy Baldur’s Gate 3

Bo, wyobraźcie sobie, temat kontynuacji Baldur’s Gate śledzę od dłuuuuuuuuuuuuuuuugiego czasu. Dzięki temu mam o czym pisać, a wy będziecie mogli przeczytać przybliżoną historię Baldur’s Gate 3.

Czy tak właściwie, to tragedię z potencjałem na szczęśliwe zakończenie.

Czytaj dalej Baldur’s Gate 3 powstaje, a nie mamy 2003 roku. O co chodzi?

One Finger Death Punch 2 jako świetne kung-fu

Nie lubię pisać recenzji gier, ale wiedząc o tym, że
One Finger Death Punch 2 będzie powszechnie zignorowana, postanowiłem napisać o niej kilkanaście słów.

One Finger Death Punch 2 miazga
Tym razem nie będzie podpisów, bo jedyna rzecz jaka będzie tutaj pasować, to onomatopeje.
JEB! 😀

Zwłaszcza, że w dzisiejszej kulturze „obrazkowej” ta gra raczej nie ma jak się samemu obronić i zainteresuje stanowczo zbyt mało ludzi.

Czytaj dalej One Finger Death Punch 2 jako świetne kung-fu

Chernobylite, czyli growa wycieczka po Czarnobylu. Są chętni?

Czarnobyl ostatnio powrócił do łask jako temat. Ludzie od urbexów tam jadą kręcić filmiki. vlogerzy podobnie. Nie trzeba było długo czekać, bo się okazało, że gamedev też się stęsknił za około stalkerskimi klimatami. Chernobylite może być bardzo dobrym efektem tejże tęsknoty.

Chernobylite pejzaż
Wszystkie screeny/grafiki pochodzą z materiałów prasowych. Bo w sumie nie ma innej opcji.

W najgorszym razie wyjdzie przystawka do Stalkera 2, który może wyjdzie za naszego życia. Ale, na całe szczęścia, zapowiada się lepiej.

Czytaj dalej Chernobylite, czyli growa wycieczka po Czarnobylu. Są chętni?

Subverse – cycki w kosmosie na tle wybuchów. Co może pójść nie tak?

Subverse już teraz zostało okrzyknięte, w zależności od tego gdzie się spojrzy, „zboczonym Mass Effect”, bądź „szczerym Mass Effect”. Nie widzę by to porównanie było bardzo uzasadnione, ale jedno jest pewne – gry w kosmosie z takim naciskiem na seks nie mieliśmy i gdyby nie Kickstarter, to nie mielibyśmy nigdy.

Subverse - cycki w kosmosie

Swoją drogą – wyobrażam sobie zbulwersowanie szeroko rozumianej opinii publicznej gdy już dojdzie do premiery tej gry 😀

Oczywiste info: wpis jest o grze 18+.
Treści z Pornhuba nie planuję wrzucać, ale napiszę to głównie po to by nikt nie mógł się do mnie przywalić, że pisze o takich rzeczach bez ostrzeżenia.

Czytaj dalej Subverse – cycki w kosmosie na tle wybuchów. Co może pójść nie tak?

Grube melo z czarami, czyli RAVEHARD

Magowie urządzający ostrą imprezę z rzekami (prawdopodobnie dosłownie) alkoholu? Są. Pobudka na kacu tysiąclecia i odkrycie, że Arcymag, gospodarz imprezy, nie żyje? Jest. Zarąbisty pomysł na grę karcianą? Jak widać też jest.

PARTY HARD, HUHU!

Bo właśnie takie są założenia RAVEHARD: Magicznej Gry Karcianej, jak to nazwali ją twórcy. Z opisu wynika, że faktycznie jest magiczna.

Czytaj dalej Grube melo z czarami, czyli RAVEHARD

Zajarałem się Star Wars Jedi: Fallen Order

Trochę przypał, bo wystarczyły dwa tweety i odrobina myślenia by się zacząć cieszyć. I wieszczyć pojawienie się Pierwszej Dobrej Gry Single-Player w uniwersum Star Wars od bardzo długiego czasu.

Star Wars Jedi: Fallen Order

Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to. No chyba, że jesteśmy w sprawie Star Wars Jedi: Fallen Order bezczelnie i bezmyślnie okłamywani.

Czytaj dalej Zajarałem się Star Wars Jedi: Fallen Order

Ośmioro wspaniałych – razem, lecz osobno

Na Octopath Traveler czekałem od pierwszej zapowiedzi. Gra mnie kupiła swoim wyglądem, który niby był z epoki kamienia łupanego, a jednak nie do do końca. Pytanie brzmi: czy „wnętrze” tej gry jest coś warte?

Octopath Traveler postać w Matrixie
Jedna z umiejętności postaci pozwala na dowiadywanie się ciekawostek o danym NPC. Oto przykład 😀

A może to tylko pusta wydmuszka, która nie jest warta niczyich pieniędzy, a tym bardziej czasu?

Czytaj dalej Ośmioro wspaniałych – razem, lecz osobno