Niech Nintendo pozostanie sobą i tworzy takie kurioza jak Nintendo Labo.

Jakby ktoś mi powiedział kilka dni temu, że będę się jarał kilkoma kawałkami kartonu i sznurkiem, to bym powiedział, że miał rację, ale z 20 lat temu. Teraz bym mu przyznał rację, bo zobaczyłem Nintendo Labo, które dokonało rzeczy mojej zdaniem niemożliwej.

Nintendo Labo Fajne pianinko
Fajne pianinko? Tekturowo-Switchowe

Zaskoczyło wszystkich.

Konsola + karton + gra = Pianino, robot, wędka, bądź cokolwiek innego.

Krótszego opisu Nintendo Labo nie stworzyło nawet samo Nintendo, więc jestem z siebie dumny. Jak ktoś nie lubi słów, to niech zobaczy obraz:

Co będzie można z tego zbudować? W zapowiedzianych na tę chwilę dwóch zestawach będzie dość dużo materiałów by zbudować:

  • strój „robotyczny” – osobny zestaw
  • zdalnie sterowany samochód
  • dom
  • pianino i batutę do dyrygowania
  • motor
  • wędkę

Tyle przynajmniej wymieniają oficjalne specyfikacje zestawów Nintendo Labo. Internauci jednak zaczęli bardzo dokładnie przyglądać się trailerowi powyżej i nie dość, że rozgryźli jak to wszystko działa, to jeszcze odkryli inne, już zaprojektowane przez Nintendo twory, takie jak:

  • ptaka
  • kierownicę i pedał gazu
  • shotgun
  • aparat fotograficzny
  • joystick
  • i inne, bo Nintendo Labo zawierać będzie również możliwość programowania własnych tworów.

Cena? Niestety lekko zaporowa, bo 60-70 dolarów w zależności od zestawu. W Polsce, biorąc pod uwagę VAT-y, bataty i inne marże, to pewnie się skończy na stawkach między 260-300 złotych. Gdy tylko pojawią się oficjalne wyceny, to wpis zostanie wyedytowany.

Nintendo Labo „chwyci”. Raczej.

Nintendo zaskoczyło wszystkich swoją zapowiedzią głównie dzięki temu, że nikt wcześniej na coś takiego nie wpadł, a nawet jakby wpadł, to nie posiadałby technicznej możliwości by to sprzedać w takiej cenie.

Ile konsol ma w podstawowym zestawie dwa kontrolery z kompletem czujników, kamerą na podczerwień i  wibracjami tak zaawansowanymi, że potrafią nawet wygrywać melodie?

Nintendo Labo 2
Albo napędzić zdalnie sterowany samochód

Na pewno te zestawy będą bardzo popularne w okresie świątecznym – dość wysoka cena i teoretyczna grupa docelowa sprawi, że to będzie wydatek „od święta” w bardzo dosłownym sensie. Rodzice będą mogli to sobie jednak uzasadnić jako wydatek na, jakby nie patrzeć, rozwój dziecka.
Niezależnie od tego, czy patrzymy na to „na chłopski rozum” czy z naukowego punktu widzenia, tworzenie własnych konstrukcji zdaje się być bardziej rozwijające od grania 55 godzin w Xenoblade Chronicles 2 (i bycie daleko od końca gry) czy oglądanie YouTube’a przez 3 godziny.

O ile nie wiem jak będzie wyglądać długoterminowo rozwój Nintendo Labo, ale na początku na pewno pomoże efekt nowości. Aktualnie żadna konkurencyjna firma nie ma nawet zbliżonych rozwiązań. No i pomoże to też nowej konsolce firmy trafić z powrotem do grupy docelowej, jaką miało Wii – dotychczas na Switchu nie było za dużo produkcji przeznaczonych dla najmłodszych.


Trzeba też pamiętać o tym, że Nintendo Labo, to kolejny (po mniej udanym 1,2, Switch) pokaz tego jak wielkie możliwości niosą ze sobą Joy-cony. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że niektórzy, co bardziej zmyślni twórcy gier, będą teraz chcieli zaproponować graczom możliwość wykonania własnego kontrolera do Switcha. Granie w golfa kijem własnej produkcji? Walki na miecze „rzeczywistymi” mieczami? Zestawy DIY – gitara do Guitar Hero?

Biorę w hurcie.

Co się stanie, jak to nie chwyci?

Przyjmijmy, że ten cud się zdarzy.
Nawet jeżeli jakimś cudem zostanie olbrzymim robotem (własnej produkcji), albo możliwość wykorzystania joy-conów w nowe, niemożliwe wcześniej sposoby nie przemówi do użytkownika domowego, to Nintendo znajdzie rynek zbytu gdzie indziej.

Nintendo Labo Logo
To jest dobre miejsce na logotyp, bo w ofertach do szkół trzeba go dać

Jestem bardziej niż pewien, że tematem Nintendo Labo mogą zainteresować się szkoły. Interaktywne narzędzie, pozwalające samemu konstruować różnorakie twory krok po kroku? Panie, już widzę bardziej ogarnięte placówki oświatowe, które będą chciały tym zainteresować dzieciaki inżynierią. Od czegoś trzeba zacząć, a Nintendo Labo wygląda na genialny początek.

Zwłaszcza patrząc pod kątem tego, że ten zestaw ma pozwalać na tworzenie własnych „urządzeń”. Nie wiemy co prawda jak rozbudowana będzie ta funkcja, ale tak naprawdę wszystko bardziej rozbudowane od ludzika pokazanego na trailerze będzie budziło zainteresowanie.


No i umówmy się tak – dorośli z nadmiarem kasy rzucą się jak głupi na zestaw z robotem. Stać ich? Stać. Wygląda to świetnie? Świetnie. To w czym problem?

Znacie żart z mechem*? Tym razem nie będzie na drzewie, tylko w szafie, zmontowany i gotowy na destrukcję. Chyba, że ten motyw się okaże kompletną wydmuszką. Ale to się wydaje mi bardzo wątpliwe biorąc pod uwagę cenę 🙂

Nintendo Labo 3
#Mechłem

Ciekawi mnie też, czy Nintendo wypuści zestaw dedykowany ludziom, których będzie interesować tylko aspekt tworzenia własnych „zabawek”.

* Sesja RPG w klimatach typowego fantasy.
Gracze obozują w lesie, kiedy MG informuje ich, że osaczają ich nieumarli.
Jeden z graczy się pyta „czy na drzewie jest mech?”.
MG odpowiada, że tak.
„To wsiadam i nawalam”

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Valoo Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Valoo
Gość

Nintendo to firma produkująca zabawki, więc takie Nintendo Labo jest jedną z zabawek. Trochę przypomina Lego Technics, może zrobią kiedyś takie połączenie…. Widać, że mocno eksperymentują i takimi wynalazkami badają reakcję rynku. I nie zdziwię się gdy ich kolejna konsola będzie łączyła wirtualne światy z ekranu z realnymi dodatkami. To świetny pomysł i chwała im za to, że cały czas chcą wymyślać nowe rozwiązania i zaskakiwać 🙂