Czym będzie Nintendo NX?

Dawno nie było tytułu opisującego wpisu w tak bezpośredni sposób. Po zebraniu plotek, potwierdzonych informacji, domysłów i przewidywań powstało to – prawdopodobnie najbardziej kompletny tekst na temat Nintendo NX na tę chwilę.

Nintendo NX totalnie kompletnie tępy concept konsoli
To nie ma sensu.

Sprzętu, który niemal na pewno nie będzie się tak nazywać, ani nie będzie wyglądać jak concept powyżej. Tego możemy już być pewni na sto procent. Co oprócz tego wiemy na pewno?

Ostatnio ktoś jęczał, że moje wpisy są za długie. W związku z tym powiem jedno: TL;DR macie tutaj.

Najbardziej podstawowe i oczywiste informacje o Nintendo NX

„Przeciek”, przeciek, czy może jednak nie-przeciek? Tak, czy siak – główną inspiracją do powstania tego wpisu była ankieta rozesłana przez firmę marketingową GfK, o której poinformował niedawno NeoGaf. Wkleję jej najistotniejszy fragment poniżej, dla porządku myśli.

ankieta nintendo NX neogafNie możemy mieć nawet szczątkowej pewności, że informacje z tej ankiety są prawdziwe – co prawda GfK już wcześniej współpracowało z Nintendo, ale badanie rynku wcale nie musiało polegać na podaniu prawdziwych informacji i obserwowaniu reakcji. Równie dobrze mogło polegać na podaniu informacji zbliżonych/kompletnie fałszywych i analizie reakcji.

Jednakże, to że nie są one pewne nie oznacza, że nie są one realistyczne. Marki będące wyłączną własnością Nintendo to rzecz oczywista. Połączenie z innymi graczami to klasyk (który prawdopodobnie zostanie rozbudowany, ale o tym w osobnym akapicie).
Teraz zaczyna się ciekawie: sugestia, że Nintendo NX mógłby być konsolą dwuczęściową by do tej firmy pasowała. Któraś z pozostałych konsol coś takiego wprowadziła? Nie. Czyli Nintendo, jako hipster i firma z manią innowacyjności może coś takiego wprowadzić. Zresztą, po coś zgłaszają dziwne patenty, jak te poniżej.

 

Nintendo NX patent 2
Padotelefon?

No dobrze, ten powyżej wygląda jeszcze względnie normalnie. Ale co powiecie na coś takiego?

Nintendo NX patent 1

Zarówno jeden, jak i drugi kontroler by zaspokajał potrzebę Nintendo na wprowadzanie w życie dziwnych pomysłów. A ten pierwszy wygląda na taki, który można wziąć z dala od konsoli i na nim pograć.

Skoro przy patentach jesteśmy – Nintendo NX prawdopodobnie nie będzie mieć napędu optycznego. Tak przynajmniej wynika z patentu, który został zgłoszony w sierpniu 2015 roku. Zamiast napędu optycznego będzie slot na kartę pamięci. W tym momencie pojawiają mi się w głowie dwa pomysły – pierwszy to powrót do jakiś hi-tech kartridży z grami, a drugi to możliwość wyłącznie ściągania gier z internetu. Sami oceńcie, która opcja jest bardziej realna.
Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

Osiągnięcia i szeroko rozumiane „lansowanie” się osiągnięciami z gier to też już norma. Tak samo jak korzystanie z internetu na konsoli. Streaming 4k/60FPS brzmi jak pomyłka piszącego, ale w teorii jest możliwe.

Co do gameplayu w 900p i 60fps, to musimy brać pod uwagę to, że od długich lat Nintendo nawet się nie stara o to, by gry na ich sprzęt były technologicznie cudowne. Mają być ładne. Ale fotorealizm czy inne tego typu bzdety? Po co.
Znacznie większą uwagę skupiali na eksploatacji swoich marek i zapewnienie jak najlepszego gameplayu, nawet kosztem grafiki. Dlatego też, informacja jakoby konsola miała nie obsługiwać rozdzielczości 1080p wydaje mi się być przeraźliwie normalna. I realistyczna. Jak na Nintendo.

Kiedy możemy się spodziewać więcej, a przede wszystkim oficjalnych informacji o Nintendo NX? Biorąc pod uwagę ostatnie ruchy firmy spodziewałbym się informacji niedługo. W tym roku na pewno. Zresztą, po rozesłaniu zestawów deweloperskich do twórców, to już raczej nie ma odwrotu.
A jako, że tego typu informacji nie ogłasza się „ot tak”, to trzeba czekać na jakieś targi. Przeczucie mi mówi, że oficjalnie przedstawią konsolę na E3, a sprzedawać zaczną ją w okolicach sezonu świątecznego. Nowa konsola jako prezent świąteczny? Lepszej opcji sobie nie wyobrażam.

A teraz wróćmy na chwilę do tematu komunikacji sieciowej sprzętów od Nintendo. Bo to jest ciekawa sprawa, o której sobie przez tę ankietę przypomniałem.

Nintendo Network

Tutaj na jaw wyjdzie mój kompletny brak pamięci. Otóż „jakiś czas temu” wypłynęła informacja, która może nam pokazać w jakim kierunku pójdzie. Z tego co kojarzę miał to być komunikat dla inwestorów dotyczący tego „co przyjdzie w zamian za Club Nintendo”. Wtedy też światło dzienne ujrzał poniższy schemat.
Nintendo NX Schemat Nintendo NetworkW uproszczeniu – Nintendo Network będzie multiplatformowym system dystybucyjno-społecznym dla gier Wielkiego N wydanych na każdą platformę. Od mobilek, przez PC-ty do sprzętu Nintendo.
Jeszcze większe uproszczenie – Steam dla Nintendo.
Prościej nie dam rady.

Co do części „lojalnościowej”, znanej z Klubu Nintendo – to nie wiemy na jej temat nic. Sądzę jednak niczego takiego nie będzie w nadchodzącym systemie – Club Nintendo nie wypalił, a inne platformy zbliżone do Nintendo Network (Steam, Origin, uPlay, Desura, GOG…) albo ignorują temat, albo są ignorowane przez użytkowników. Kto z was zbiera punkty na uPlay?

Pomysłów co może wyniknąć z powyższego schematu jest więcej niż kilka. Możliwość grania w jedną grę na kilku platformach z jednym zapisem gry.
Swoboda komunikacji z ludźmi grającymi na innym sprzęcie (o ile korzystają z usług Nintendo Network).
Z wszystkich możliwości, jakie przychodzą mi do głowy, najlepiej prezentuje się możliwość przepływu danych z jednej gry, do drugiej. Wyobrażacie sobie jak fajną opcją byłaby możliwość przeniesienia pokemonów z Pokemon GO! do bardziej „klasycznej” gry z cyklu?

Kolejna sprawa, powiązana z plotkami odnośnie możliwości sprzętowych Nintendo NX. Jeden z częściej pojawiających się głosów mówi o tym, że konsola będzie się składać z części służącej do mobilnego grania oraz do grania przed TV, w domu.
Obecność Nintendo Network by mogła ten koncepcji. Na pewno byłaby wygodniejsza od fizycznej synchronizacji postępów między jedną platformą a drugą. Prawda?

Kilka ważnych pytań

O tym, czy Nintendo wyprodukuje zwycięzcę generacji zadecydują odpowiedzi na kilka pytań. Do głowy przychodzą mi takie:

  • na ile kontrolery do Nintendo NX będą łączyć innowacyjność (od której Wielkie N się nie odczepi za żadne skarby) i intuicyjność?
  • czy uda im się przekonać do szerszej współpracy dużych wydawców, pokroju Electronic Arts, Ubisoftu, Square Enix czy 2k?
  • czy Nintendo wynagrodzi swoich fanów jakąś formą wstecznej kompatybilności? Xbox One ma takową. Playstation ma „coś w tym stylu” (pierońsko drogie gry z PS 2 do kupienia na Playstation Store).

Albo prościej – czy dadzą radę przy okazji wydania nowej konsoli naprawić błędy, które popełnili przy okazji wydania Wii U?

Dobra, skończyłem pisać długi wpis, w którym podaję trochę informacji, trochę zgaduje i dużo interpretuje.
Zagrajmy w grę: pierwsza osoba, która mi przypomni o tym wpisie gdy konsola wyjdzie dostanie nagrodę.
Jaką? Nie wiem. Zależy do czego będę miał wtedy dostęp. Pewnie będzie to jakiś dobry tytuł do ogrania. 

Do następnego wpisu!

TL;DR

  • Jest pewna szansa, że kontroler do Nintendo NX będzie jednocześnie przenośną konsolką.
  • Niezależnie od tego, czy tak będzie – kontroler nie będzie normalnym padem. Znowu.
  • Jest spora szansa, że napęd optyczny zostanie zastąpiony kartridżami. No cóż… teraz 32gb mieści się na karcie microSD wielkości paznokcia na małym palcu.
  • Ponoć będzie możliwość streamingu w mega-elo-pro rozdzielczości 4k z 30 FPS. Ponoć.
  • Najprawdopodobniej będzie miał zbliżone osiągi do PS4 i Xbox One.
  • Jakoś przy okazji premiery Nintendo NX pojawi się następca klubu Nintendo, który będzie „wieloplatformowym Steamem dla gier Nintendo”
  • Wszystko co przeczytaliście powyżej to „przypuszczenia o sporym prawdopodobieństwie”.
  • Oficjalne informacje prawdopodobnie na E3 2016. Bądź na innych targach.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz