Nintendo podejmuje współpracę z firmą DeNA. Zalew Mario F2P nadchodzi!

Informacja o tym, że Nintendo zaczyna współpracę z firmą tworzącą gry na platformy mobilne teoretycznie jest dobra. Uśmiech jednak znika z ust w chwili, gdy przyjrzymy się poprzednim grom tej firmy.

Nintendo Mobile

 

Co ta współpraca oznacza dla graczy? Będziemy się smucić? Radować? Nie przejmować się tym?

O co dokładnie chodzi?

17 marca Nintendo oficjalnie poinformowało o rozpoczęciu współpracy z firmą DeNA. Są oni znanym twórcą gier mobilnych, a jako firma istnieją od 1999 roku. Wydali kilkadziesiąt gier na sprzęt z Androidem i iOS-em. Stworzyli też Mobage – pierwszy system społecznościowy dla graczy komórkowych. Z braku lepszego określenia jest to Steam – DRM + platformy mobilne.
Oprócz tego mają, między innymi, własny serwis streamujący muzykę, właśny portal aukcyjny oraz serwis doradzający turystom. Wcześniej nawiązywali współpracę na podobnych zasadach z nikomu nie znaną firmą Disney.

Współpraca ma być bardzo rozbudowana: Nintendo udostępnia firmie postacie z swoich gier. DeNA ma, korzystając z udostępnionej własności intelektualnej, stworzyć gry na platformy mobilne.
Oprócz tego mają za zadanie stworzyć „usługę członkostwa online” dostępną na PC, smartfony oraz platformy sprzętowe od Nintendo. Wygląda na to, że będzie to jakiś rodzaj zastępstwa za powoli zamykany Club Nintendo.
Jakby tego było mało, to obie firmy się ze sobą związały finansowo – jako dowód na „wzajemne zaangażowanie w współpracę” Nintendo i DeNA wymieniły się akcjami swoich firm o wartości 22 milionów yenów. Daje to w przybliżeniu sto dziewięćdziesiąt tysięcy dolarów. Co by nie mówić, to nie są to drobne na waciki.
Z tego powodu media często korzystają z określenia „przymierze biznesowe”. Nie da się ukryć, że jest ono bardzo trafne.

[divider type=”thick”]

Co z tego wyniknie?

Na początek rzecz wiadoma: Nintendo nie będzie tworzyło portów mobilnych swoich poprzednich gier. Jak marzy się wam Pokemon Yellow albo Legend of Zelda: A Link to the Past na Androida, to nie macie co liczyć na Nintendo. Radźcie sobie sami.

DeNA ma robić nowe gry od podstaw zoptymalizowane i zaprojektowane na urządzenia mobilne. Co ciekawe, jak podaje Polygon, pierwsza taka gra ma się pojawić jeszcze w tym roku. Żeby się dowiedzieć czego możemy się spodziewać wystarczy rzucić okiem na dotychczas zrobione/wydane przez nich tytuły. Wydawane są pod dwoma szyldami: DeNA oraz Mobage. Jeżeli ktoś nie lubi klikać linków, to poniżej ma zrzuty ekranu.

This slideshow requires JavaScript.

Widzicie tutaj całą listę gier Free2Play z mikropłatnościami. Nie ma tutaj ani jednej gry Pay2Play. Powodem, dla którego Nintendo nawiązało współpracę z DeNA jest ich wieloletnie doświadczenie w tworzenie dochodowych gier mobilnych. W tej sprawie zaufało im już kilku dużych graczy. Jestem bardziej niż pewien, że licencje na Transformersy, postacie z Marvela i Gwiezdne Wojny nie zostały im dane za ładne oczy.
Jako dowód na umiejętność skutecznej monetyzacji gier można wziąć grę Rage of Bahamut. Przez 16 tygodni od premiery była najwięcej zarabiającą grą na Google Play. Do dziś jest wysoko na liście. Podobny los spotkał wiele innych gier od DeNA.

W związku z tym nie mamy co się oszukiwać: gry od Nintendo na smartfony i tablety nie będą miały wiele wspólnego z tym, co spotykamy na konsolach wielkiego N. Jest jednak o tyle dobrze, że w gry od DeNA da się grać bez wydawania większych ilości gotówki. Chyba, że macie parcie na współzawodnictwo, wtedy szykujcie portfele.

No i ich gry raczej nie spotka ten sam los co Age of Empires: World Domination, które jest kompletnym wynaturzeniem. I którego premiera została już przełożona o prawie 2 lata.

No i mam nadzieję, że Nintendo zadba o to, by gry z Mario, Linkiem, Kirbim i innymi były przedstawicielami jakiś sensownych gatunków. Nie chciałbym doczekać się układania kolorowych grzybków z Mario. Albo gry karcianej na telefony z postaciami z Zeldy.

[divider type=”thick”]

Zanim ktoś zacznie narzekać na to, że Nintendo schodzi na psy pozwalając na wypuszczanie gier F2P – na 3DSiemożna zagrać w Pokemon Shuffle, polegającą na walce pokemonami za pomocą układania „trójek”. Gra jest dostępna od dłuższego czasu.
Lekko zbaczając z tematu darmowych gier: w maju premierę ma mieć, dla odmiany płatny tytuł, Puzzle And Dragons – Super Mario Bros. Edition. Będzie to kolejna gra zbliżona mechaniką do Pokemon Shuffle. Będzie jednak bardziej skomplikowana i oprócz zwykłego przesuwania kulek będzie oferować również możliwość rozwijania postaci w grze i multum innych rzeczy. Zainteresowani mogą tutaj obejrzeć 20 minut gameplayu.

A pierwowzór, jakim jest Puzzle And Dragons, zasługuje na osobny wpis. Po tym jak się od niego oderwę.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz