Nintendo Direct z 13.02.2019 zaskoczyło.


Wiem, że chwila minęła od kiedy Nintendo znów pokazało co będzie czekać posiadaczy Nintendo Switch, ale tak właściwie to dalej to co pokazali wygląda imponująco.

Ogólnie, to coraz łatwiej o powody by kupić Switcha, nawet w przypadku największych malkontentów.

Super Mario Maker 2

Z ręką na sercu – nie rozumiem podniecenia tą grą. Ale skoro ludzie potrafili tworzyć przez kilka miesięcy Minas Tirith w Minecrafcie, to pewnie znajdzie się ktoś, kto będzie nałogowo rzeźbił plansze w Super Mario Maker 2.

Zwłaszcza, że trailer sugeruje, że ta gra to będzie po prostu więcej dobra. Czyli dla osób, które miały styczność z poprzednikiem – sequel idealny. Dla tych wszystkich ludzi, którzy wcześniej wyznawali zasadę „Nitendon’t” będzie to po prostu wartościowa gra. O ile jesteście kreatywni.

Premiera w czerwcu tego roku, trailer poniżej:

Bloodstained – Ritual of the Night

O tej grze mógłbym pisać osobny wpis, zwłaszcza, że jej losy były dość burzliwe. Ale na grę projektanta pierwszych gier z serii Castlevania, która jest powrotem do gatunku, do tego w pięknym stylu (przynajmniej wizualnie, o gameplayu przekonamy się za pół roku jakoś) warto było czekać dłużej niż było to w planach.

Ogólnie ludzie, którzy się wychowali na starych grach z serii, Metroidach i setkach innych gier zainspirowanych takowymi mają na co czekać.

Do tegorocznego lata.

Dragon Quest 11 na Switcha jako wygrany wszystkich wygranych.

Jeżeli ktoś jest fanem jRPG i dotychczas nie kupił tej konsoli, to nie będzie miał lepszego powodu.
Kultowa seria jRPG (i protoplasta gatunku o ile dobrze pamiętam). Świetnie oceniona (wersja na PS4 ma średnią 86 na Metacritic) i świetnie wyglądająca (skojarzenia z Xenoblade Chronicles 2 wręcz wskazane).

Do tego na Switchu będzie mieć dodatkowy, „retro”, tryb graficzny, dodatkowe zadania rozwijające historie postaci z drużyny, oraz możliwość swobodnego przełączania między angielskimi a japońskimi głosami. Nie bez powodu wersja na Switcha ma się nazywać „DRAGON QUEST XI S: Echoes of an Elusive Age – Definitive Edition”.


Pozostaje nam doczekać premiery gry, bliżej nieokreślonej jesieni tego roku. Nie mogło być w sierpniu? Miałbym świetny prezent urodzinowy :<

Rune Factory wraca do życia

Dawno dawno temu istniała seria Rune Factory, którą można najkrócej opisać jako Harvest Moon (młodsi niech sobie podstawią Stardew Valley) w klimatach fantasy. Seria tak właściwie była martwa od 2014. roku, kiedy wyszła czwarta część na Nintendo 3DS.

W ramach reaktywacji serii dostaniemy na Nintendo Switch poprawiony port Rune Factory 4 oraz, w bliżej nieokreślonej przyszłości, kolejną część.

Tak właściwie, to tyczy to obu części – Rune Factory 4 Special w 2019 roku, a nowa część „kiedyś”.

Fire Emblem: Three Houses, czyli drama szkolna.

Z końcu wiemy coś więcej o kolejnej części tej serii turówek/symulatorów randkowych. Do tradycyjnych elementów serii dojdzie nam pewnie zarządzanie szkołą, albo chociaż klasą.

Zresztą – ta seria zawsze jest warta uwagi. Teraz jeszcze bardziej, bo w końcu trafia na konsolę mocniejszą od pięcioletniego smartfona.

Upewnimy się dopiero 26 lipca :/

Tetris 99, czyli Tetris Battle Royale

Jeszcze niedawno o Tetris Battle Royale pisało się dla śmiechu, a nie z myślą, że „nie znamy dnia ani godziny”. A tymczasem Nintendo zaskoczyło i wszystkim posiadaczom abonamentu online dało możliwość rozegrania partii Tetrisa z 98 innymi graczami. Wygrywa oczywiście ostatni na polu bitwy.

Tak naprawdę nie wiem co powiedzieć – kilka partii rozegrałem, raz miałem nawet 13. miejsce. Na pewno bardziej sensowne od Fortnite, ale raczej wątpię by na streamach tego wyrósł nam kolejny Ninja czy jakiś inny PewDiePie.

Tak, czy siak – jak ktoś ma Switcha i wykupione Nintendo Online, to może zwyczajnie sam wypróbować.

Duże Ilości Portów Naraz

Fakt, że Final Fantasy VII zostało przeportowane na Switcha to nie jest coś wyjątkowego – ta gra pewnie za miesiąc trafi na komórki.

Mortal Kombat 11 już było zapowiedziane wcześniej, więc też nie ma zaskoczenia.

Jak powiedzieli o Grid Autosport (premiera tego lata), to byłem zdziwiony. Jak wspomnieli o Hellblade: Senua’s Sacrifice (premiera wiosną), to mi szczęka opadła z wrażenia.
Assassin’s Creed 3 (21 maja) też jest lekko szokujące. Zwłaszcza, że ma być zremasterowane i jeszcze w zestawie zawierać Assassin’s Creed Liberation HD.
Unravel 2 jest idealną grą na Switcha, więc fajnie, że premiera 22. marca.

Ogólnie wniosek jest taki, że Switch dalej pozostaje dobrą maszyną do nadrabiania zaległości growych.

Remake Link’s Awakening na Switcha.

„Nostalgia factor” mi wjeżdza tutaj bardzo mocno, ale szczerze uważam, że to dobry pomysł.

Link’s Awakening to prawdopodobnie moja ulubiona część serii, o bardzo pokręconej fabule i z ciekawymi, nawet jak na standardy tej serii, rozwiązaniami gameplayowymi. Bardzo się cieszę, że Nintendo będzie próbowało to sprzedać nowemu pokoleniu graczy.

Chociażby dlatego, że wierzę, że im się to uda, a wszyscy, którzy zagrają w to po raz pierwszy tak samo jak ja rozpłyną się z zachwytu.

Tylko Switch, niestety w bliżej nieokreślonym 2019 roku.

Astral Chain, 30 sierpnia, od Platinum.

Na koniec coś, co zrobiło mi dzień. Tydzień. Miesiąc. Kogo ja oszukuje: rok.

Twórcy Nier: Automaty, Okami, Bayonetty i pewnie jeszcze czegoś, czym się jaram, a czego nie pamiętam tworzą grę akcji z elementami RPG. Dziejącą się w cyberpunkowym świecie. Jako ekskluzywny tytuł na Switcha.

Do tego na koniec sierpnia, więc pewnie sobie zamówię jako spóźniony prezent urodzinowy.

Cudo, zwyczajne cudo <3

Reszta

A poniżej lista tytułów, które się pojawiły, ale które mnie nie interesują na tyle bym chciał o nich pisać te kilka zdań. Albo nie wiem zwyczajnie co napisać.

  • Daemon x Machina – wypuścili demo, a latem będzie premiera.
  • Oninaki – kolejna gra od twórców I Am Setsuna. Za pierwszym razem im wyszło. Za drugim już mniej. Mam nadzieję, że nie utrzymają tend
  • Disney Tsum Tsum Festival – wygląda jak mobilka. Urocza, fajna, ale mobilka
  • Boxboy na Switcha – platformówka z elementami gry logicznej. Meh.
  • Captain Toad: Treasure Tracker – skubańce dali konkretną łatkę do gry oraz zapowiedzieli płatne DLC, w którym będzie jeszcze więcej przedmiotów
  • Dragon Quest Builders 2 – taki Minecraft, ale ładniejszy, z bardziej zrozumiałym craftingiem i w znacznie przyjemniejszym uniwersum pojawi się na Switchu 12 lipca
  • Marvel Ultimate Alliance 3 – prawdopodobnie najbardziej niespodziewany exclusive tej dekady. Action RPG z postaciami z komiksów Marvela trafi na Switcha latem tego roku

To teraz się przyznać: na co wy czekacie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *