Neverwinter: Shadowmantle – dłuższy opis nowych podklas/paragon paths

Rzeczą, na którą najbardziej czekam, jeżeli chodzi o nowy dodatek do MMO Neverwinter, są nowe archetypy postaci. Pal licho nowe przygody (chociaż nie będę krył: czekam na możliwość zmasakrowania czerwonego smoka), artefakty (chociaż perspektywa posiadania przedmiotu, który rozwija się wraz z postacią do mnie przemawia). No i nie będę krył, że czekam na klasę łowcy (już nawet wykupiłem dodatkowe sloty na postacie). Ale teraz skupię się na nowych „podklasach” (po angielsku „paragon paths”), które się pojawią wraz z Neverwinter: Shadowmantle.

Logo Neverwinter MMO
Logo Neverwinter

Guardian Fighter i Great Weapon Fighter.

Te dwie klasy odbębnię na początku, bez większego problemu. Czemu tak? Bo te dwa klasy również zostały „odbębnione” na szybko przez twórców gry. Otóż Guardian Fighter otrzyma możliwość wyboru między swoimi typowo defensywnymi zdolnościami (archetyp Iron Vanguard), a drzewkiem drugiego typu wojownika (archetyp Swordmaster). W przypadku Great Weapon Fightera mamy do wyboru jego archetyp Swordmaster, który zwiększa jego możliwości szerzenia śmierci i zniszczenia, a podklasą Iron Vanguard, która da mu umiejętności typowe dla tanka.

Rozwiązanie jest primo dość… leniwe (Ctrl+c, Ctrl+v), a secundo dość dobre (bo pozwala na dopasowanie postaci pod siebie. Kto chce ściągać do siebie tony przeciwników, a potem ich rozpłatać dwuręcznym toporem?)

Whisperknife – paragon path dla Trickster Rogue

Klasa łotrzykowa otrzyma w dodatku Neverwinter: Shadowmantle podklasę Whisperknife. O ile wcześniej łotrzyk służył do jak najszybszego ubijania niemilców, to wybierając ten archetyp dodamy naszej postaci umiejętności które zmienią dość konkretnie sposób gry. Po pierwsze, uzyskamy możliwość swobodnego atakowania na średni dystans (zdolność at-will Disheartening Strike, która jest rzutem sztyletem na średni dystans. Oprócz robienia kuku przeciwnikowi, to sprawia, że on nam robi mniejszą krzywdę. Przyjmując, że do nas dojdzie). A po drugie uzyskamy dostęp do skilli, które mogą dość skuteczne przeszkodzić naszym przeciwnikom w ich zamiarach. Są to odpowiednio:

  • Zdolność Encounter: Vengeance’s Pursuit – Tniesz cel, a potem możesz przez pewien czas rzucić w ten sam cel sztyletem, co unieruchamia delikwenta.
  • Zdolność Daily: Hateful Knives – Doskakujesz do celu, wywalasz na ziemię i rzucasz w leżącego stertą sztyletów.

No co, jesteśmy łotrzykami, ktoś wymaga od nas honorowego postępowania?

Anointed Champion – paragon path dla Devoted Cleric

Kapłan otrzymuje dostęp do archetypu nazwanego Anointed Champion. W przeciwieństwie do poprzedniej opcji jaką była podklasa Divine Oracle, to ta jest chodzącą maszynką do wspomagania sojuszników:

  • Zdolność swobodnego użycia (at-will) : Blessing of Battle –  Powolny atak. Zadaje za to dużo obrażeń i zwiększa obrażenia zadawane przez okolicznych sojuszników. Idealne na bossów
  • Zdolność „na potyczkę” (Encounter): Exaltation –Leczysz siebie i wybranego sojusznika. Oprócz tego w prezencie otrzymujecie bonus do ataku i pancerza na pewien czas. W trybie „świętości” dodatkowo otrzymacie tymczasową nieśmiertelność i znaczne przyśpieszenie regeneracji życia.
  • Zdolność „dzienna” (daily): Anointed Army – Zadajemy obrażenia wokoł naszego kapłana (czempiona?). Sojusznicy w polu rażenia oprócz tego otrzymują całą plejadę bonusów. Bonusy te znikają, ale zanim to zrobią, to działają jak tarcza przeciw zadanym obrażeniom.

Na szczególną uwagę zasługuje Exaltation, które może świetnie służyć jako narzędzie do nagłego odwrócenia toku walki. Krótka chwila nieśmiertelności + regeneracja = chwila na łyknięcie mikstury = wracamy do walki z pełnym życiem. Już czuje te sytuacje z cyklu „Surprise, motherfucker” w trakcie PVP

Control Wizard i poradnik jak zostać Master of Flame

Teraz przechodzimy do mojego ulubieńca: czarodzieja. Wcześniejsza opcja, jaką był Spellstorm Mage, to był gość, który korzystał głównie z błyskawic by przeszkadzać i ranić swoich przeciwników. Nowy archetyp dla maga to Master of The Flame: gość, którego głównym zadaniem będzie Ranić przeciwników za pomocą dużej ilości płomieni. Czyli po naszemu, będziemy mogli stać się chodzącym miotaczem płomieni. Jako mały fan płomieni wszelakich jestem w stu procentach na tak. Oprócz tego warto dodać, że większość nowych umiejętności Mistrza Płomieni podpala przeciwnika skazując go na ból i ew. dodatkowe efekty naszych zaklęć. A do nowych możliwości archetypu Master of The Flame należą:

  • Zdolność At-will: Scorching Burst – „Ładujemy” zaklęcie. Im bardziej naładujemy, tym większy będzie obszar i skala zniszczeń tego zaklęcia. No i oczywiście podpala wszystko co trafi.
  • Zdolność Encounter: Fanning the Flames – Nakładamy na przeciwnika efekt, który zadaje X obrażeń na sekundę, gdzie X zależy od tego jak wiele osób w jego okolicy jest podpalonych. Jeżeli doczepimy tą umiejętność do naszego „Mistrzostwa w czarach”, to umiejętność ta stanie się obszarową: podstawowy cel będzie otrzymywał obrażenia na sekundę, a przeciwnicy wokół zostaną podpaleni.
  • Zdolność Daily: Furious Immolation – Zaklęcie o znacznym obszarze działania. Przywołujemy kilka kolumn ognia, które będą podążać spiralą do środka obszaru działania paląc wszystko, co jest na swojej drodze. Kto ucieknie, będzie przypieczony. Kto będzie stał w obszarze działania stanie się wypieczonym  kebabem.

I jeszcze jedna rzecz dotycząca mechaniki maga: jeżeli uderzymy w jakiś podpalony (w angielskiej wersji ten efekt nazywa się Smolder) cel czarem lodu, to efekt zmieni nazwę na Rimefire płomień zmieni kolor na niebieski (lubię niebieski) i będziemy mogli przedłużyć płonięcie celu rzucając dalsze lodowe zaklęcia w cel.

To tyle, jeżeli chodzi o nowe możliwości starych klas postaci. Kto się jara niczym Control Wizard z wybranym archetypem Master of Flame? Bo ja nie mogę się doczekać premiery dodatku.

Wkrótce zbiorę w całość informację o Hunter Ranger (Tropicielu Łowcy?), nowej klasie, która również pojawi się w zbliżającym się dodatku Neverwinter: Shadowmantle.

Tradycyjnie: więcej informacji pewnie pojawi się u mnie (zapraszam na fanpage na FB oraz Twittera) jak tylko ogarnę ich istnienie. Do przeczytania wkrótce!

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz