Jak naprawić wyłączanie się Diablo z GOG.com przy uruchomieniu?


Słuchajcie, ostry przypał – okazało się, że Diablo może, ale nie musi działać na nowoczesnym sprzęcie. Jako, że mi się „udało” i mnie na start wszystko się sypało, to przejrzałem fora GOG.com i postanowiłem sam sobie to naprawić. Poniżej macie instrukcję co zrobić, jak po uruchomieniu Diablo macie komunikaty o błędach zamiast szansy na walkę z jednym z Głównych Złych.

Diablo GOG problemy z uruchomieniem
IT’S ALIVE

Szykujcie się na zabawy co nie miara. Niestety nie ma tu łatwych rozwiązań :X

Problem przy uruchomieniu Diablo z GOG.com – tryb „retro”.

Jeżeli komuś tylko zależy na tym, by odpalić Diablo w takiej formie jaka była w 1996 roku, to rozwiązanie jest stosunkowo proste.

Jeżeli przy uruchomieniu gry pokazują się wam dwa komunikaty o błędzie, to jesteście dokładnie w tej samej sytuacji co ja i pomoże wam prosta zmiana w ustawieniach Windowsa – dodanie wyjątku do funkcji Data Execution Prevention. Jest to co prawda mechanizm zabezpieczeń systemu operacyjnego, ale w tym przypadku raczej nie będzie zagrożenia.

Do ustawień DEP możemy się dostać klikając prawym myszy na ikonę „Mój komputer” na pulpicie, a potem klikając na Właściwości -> Zaawansowane ustawienia systemu -> przycisk ustawienia w ramce Wydajność. Tam klikamy kartę „Zapobieganie wykonywaniu danych” i dodajemy pliki Diablo.exe w głównym katalogu gry i podkatalogu dx do wyjątków.

Ja na powyższych zrzutach ekranu odruchowo dodałem wszystkie pliki .exe z katalogów, co w sumie jest głupie i bezsensu – wystarczy Diablo.exe

Po zastosowaniu potwierdzeniu zmian i odpaleniu launchera Diablo, będzie wam działać druga opcja, która odpala wam grę w retrorozdzielczości i tak dalej.

Wspomniany launcher Diablo z GOG.com

Jeżeli macie ochotę skorzystać z owoców pracy GOG.com i odpalić grę w trochę bardziej nowoczesnej formie, to czas na rzeź.

Problem przy uruchomieniu Diablo z GOG.com – tryb nowoczesny.

Ogólnie, to dzięki pracy ludzi z Blizzarda i GOG.com możemy odpalić Diablo w dowolnej rozdzielczości. Do tego z antyaliasingiem i jakimiś innymi bajerami. Zdjęcia porównawcze poniżej, tylko niestety WordPress coś psuje z galeriami, więc łatwo nie będzie.

Wersje „pełnowymiarowe” tymczasowo dostępne pod tym, i pod tym adresem. A usterkę galerii zostawiam na potem, są ważniejsze sprawy.

Jak ktoś powie, że nie widzi różnicy, to nie będę w szoku. Ale jeżeli ktoś widzi i chce wiedzieć co zrobić gdy Diablo w wersji „nowoczesnej” nie chce się mu uruchomić, to może czytać dalej.

O ile w międzyczasie ktoś z GOG.com nie uszykuje łatki, to trzeba wyedytować pliki DLL. Jeden w katalogu głównym gry, drugi w podkatalogu dx.

Można tego dokonać za pomocą edytora hexów. Ja skorzystałem z pierwszego lepszego z łapanki, czyli HxD. Okazał się być spoko, więc go linkuje.

Jeżeli wiecie o co chodzi w edycji plików hexowych, to wystarczy wam informacja, że trzeba w plikach storm.dll zmienić wartości:

  • 0x1d43b: z 04 na 40
  • 0x1dce8: z 04 na 40

Ci którzy nie ogarniają (jak ja) i muszą się nauczyć na szybko (jak ja), niech się dowiedzą, że:

  • W hexach liczymy od 1 do F, gdzie F to po naszemu będzie 16.
  • ostatnia liczba oznacza miejsce w „rządku” z braku lepszego określenia.

Screenshot poniżej pokazuje wam lokalizację, już zmienionej, wartości pod adresem 0x1d43b.

Diablo GOG problemy z uruchomieniem, nie chce się uruchomić

W analogiczny sposób trzeba zmienić dwie pozycje w obu plikach storm.dll. Niestety – zrobić jednego i skopiować nie możecie, bo z tego co porównałem jest między nimi kilka innych różnic.

Wiem, jestem lichym nauczycielem, ale dacie radę. Gdyby nie fakt, że udostępnianie zmodyfikowanych plików gry podpada już chyba pod piractwo, to bym chętnie pomógł bardziej bezpośrednio. A tak to się trochę boję biorąc pod uwagę co ostatnio Activision-Blizzard odwala.

Po tym jak już to zrobicie, to zarówno jedna, jak i druga „wersja” Diablo z GOG będzie działać.

Do jakiejś aktualizacji Windowsa, ale na to już nie mamy żadnego wpływu.


Szczere podziękowania dla ziomeczków z tego wątku na forum GOG.com. Gdyby nie oni, ten wpis by nie powstał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *