Gamescom 2013 – co podjarało, a co zgasiło?

No siema. Od początku wiedziałem, że o tym, co się działo na targach Gamescom 2013 nie będę w stanie pisać na bieżąco. Czemu? Bo za dużo ciekawych rzeczy się działo. Dlatego wolałem się nie bawić serwis growy i pisać o wszystkim, tylko, tak jak przy w moim wpisie o E3 (TUTAJ), poczekać i napisać parę mądrzejszych zdań na temat tego, co się na Gamescom 2013 przyciągnęło moją uwagę na dłużej.

Gamescom 2013
O tę imprezę się tutaj rozchodzi 😀
I przyznam się szczerze: przez większość życia byłem pewien, że ta impreza to GamesCON. No cóż, człowiek się uczy przez całe życie

To teraz do rzeczy, czyli listy rzeczy, która mną ruszyła na GamesCom 2013. Przez „ruszyła” rozumiem reakcje takie jak błysk w oku, podbite ciśnienie czy okrzyk „F*** Yeah” na całe mieszkanie.

W sumie, to zacznę od największej porażki targów. Gra w którą pokładałem masę nadziei postanowiła przesadzić z „old-schoolem”. No i nie jest to informacja stricte z Gamescom 2013. Ale pal licho

The Elder Scrolls Online

Gamescom 2013 - Elder Scrolls Online
Pajęczaki to typowi przeciwnicy w grach MMO

Dobrze, to co takiego mnie zabolało tutaj? System płatności za grę. W trakcie targów pojawiła się informacja, że każdy miesiąc gry w The Elder Scrolls będzie płatny. W zależności od tego gdzie się będziemy znajdować, to koszty zabawy w internetowego Obliviona będą wynosić 14.99 $/12.99 €/8.99 £ miesięcznie.

No dobrze, trochę to tłumaczenie, że wolą nie bawić się w monetyzację w trakcie gry, unikać opcji „pay2win” i że będą dbali o ciągły napływ nowych treści mnie przekonuje.
Ale z drugiej strony dokładnie to samo oferuje nam Guild Wars 2, który co dwa tygodnie dostarcza nam nowego update’a z dodatkowymi eventami i innymi bajerami. To wszystko w modelu Buy2Play i sklepiku z mikropłatnościami.
Model Pay2Play porzuciły już Rift, Terra, Dungeons And Dragons Online, Lord of The Rings Online i jeszcze kilka tytułów, których nie mogę przywołać z pamięci na zawołanie. Kierwa, nawet World Of Warcraft jest po części F2P (2o poziom i dostęp do wszystkich ras i klas? To jak dla mnie dość dużo, by zmarnować paręnaście godzin na grę). Do tego po mieście chodzą plotki, że Titan,  MMO następne od Blizzarda, nie będzie miało opłaty subskrypcyjnej.

Jaki wniosek? Albo twórcy gry nas wdepczą w ziemię, co uzasadni anachroniczną, porzucaną przez wszystkich, opłatę abonamentową, albo skończą jak wyżej wymienione tytuły: po jakimś czasie sami zmienią model biznesowy. Tak czy siak, wstępnie mam focha na ten tytuł!

Edit: Już później twórcy pokazali szczyt żądzy pieniądza: oprócz abonamentu będą też mikropłatności. Albo ta gra będzie genialna, albo nie zasługują nawet na to, by chociaż symbolicznie podpiąć się pod markę Zwojów Starożytnych. Czekam na was ruch Zenimax, „mejk or brejk”, jak to mawiają anglojęzyczni.

Age of Wonders 3

Przeglądam sobie newsy o tym co się działo w trakcie Gamescom 2013, aż tu nagle widzę tytuł powyżej. Oczy mi się zaświeciły, otworzyły szerzej a ja sam siebie uszczypnąłem. Po chwili sobie przypomniałem, że już wcześniej słyszałem o tym, że jedna z najlepszych strategii turowych w jakie grałem doczeka się kontynuacji. Ta myśl sprawiła, że troszkę ochłonąłem, dostałem ataku nostalgii zakończonego dopadnięciem mającej 12 lat płyty CD i instalacją drugiej części gry. Ale to wszystko nastąpiło dopiero po obejrzeniu gameplayu z wersji alfa Age of Wonders 3. Zresztą, macie go poniżej, to sobie zobaczycie.

Lubię ten filmik. Głównie dlatego, że pozbyłem się dzięki niemu strachu o to, że gra będzie miała z swoimi poprzednikami tylko jedną cechę wspólną: tytuł. Na całe szczęście gameplay zaprezentowany na Gamescom 2013 rozwiał moje wątpliwości. Zaprezentowana na nim nowa rasa świetnie pasuje do gry, a unowocześnienie grafiki nie zabiło jej klimatu. No cóż, premiera w pierwszym kwartale 2014 roku… Szykuje gotówkę :X

Castlevenia: Lords Of Shadow 2

A tutaj trochę inna historia w ramach wstępu: w trakcie pierwszego dnia targów, coś mnie „wzięło” i odpaliłem sobie demo pierwszej części Castlevenia : Lords Of Shadow. Pograłem, poobijałem batem wilkołaki, pojeździłem sobie na upiornym koniu i dowiedziałem się jaką grę chcę jako prezent. Ej, serio, miałem niedawno urodziny, nie chcesz mi dać prezentu? Dobra, żartuje, za drogie. No chyba, że bardzo chcesz.

Ale wracając do tematu: z tej odsłony (czy też rebootu) serii Castlevenia jest całkiem sympatyczny slasher z elementami platformówki i zręcznościówki (pozdrowienia dla minigierki z „wyścigami konnymi”). Grało mi się przyjemnnie, to się przyjrzałem drugiej części z ciekawością. A precyzując, to temu trailerowi. Wyjaśnił on jak będzie wyglądać walka w kontynuacji tej serii. Ostrzegam, dla osób, które są w trakcie grania w pierwszą część: SPOILER ALERT. Ale jak się tym nie przejmujesz, to polecam: ten trailero-gameplay z Gamescom 2013 jest doprawdy zacny…

na tyle epicki, bym dopisał drugą część Castlevanii do mojej listy zakupów na 2014 rok. Powiem wprost: ta gra to lepszy slasher od nowego Devil May Cry. No i podoba mi się fakt, że młócenie przycisków na ślepo najwyraźniej będzie się dla nas kończyło źle. A najlepsze jest to, że tym razem nie będę musiał czekać: gra ma mieć równoczesną premierę na PC-ty i konsole nowej generacji.

South Park: The Stick of Truth

Tutaj się naoglądać screenów. Bo tylko to na dobrą sprawę pokazano w trakcie Gamescom 2013 o tej grze. I mi to starcza, w końcu to gra RPG tworzona przez Obsidian Enterntainment, ludków, którzy mają teraz na głowie Project Eternity (więcej informacji tutaj) i którzy wcześniej stworzyli między innymi Fallout: New Vegas, dodatek do Neverwinter Nights 2, czy Star Wars: Knights of The Old Republic 2. Jeżeli ktoś ma dotrzymać kroku psychicznemu poczuciu humoru z serialu South Park, to właśnie oni. Poniżej macie maraton zrzutów ekranu, miłego oglądania 😉

Gra przeszła wiele przeszkód. Kiedy THQ upadał, to istniała realna szansa, że South Park: The Stick of Truth zostanie  porzucone. Na całe szczęście Ubisoft wykupiło prawa do wydania gry, łoży kasę na produkcję i robi wszystko co trzeba, by gra wyszła. A kiedy wyjdzie? Jakby to napisać, by pasowało do gry… WESOŁYCH ŚWIAT MADAFAKA! (albo w najbliższych okolicach tychże)

Dark Souls 2

Sequel najtrudniejszej gry w nowożytnej historii PC. Samodzielnie dzierżącej tytuł najgorszego portu z konsoli w historii gier komputerowych. Gra z fabułą tak pogmatwaną i głęboko ukrytą, że część gracy nie wie, że ona istnieje, a jak już wie, to często jej nie rozumie. Rozgrywająca się w świecie kojarzącym się z późnym średniowieczem. W sumie, to takie Action-RPG. I TO MA MI SIĘ NIE PODOBAĆ? Paczajcie na screeny pokazane na Gamescom 2013. Tak, to ponoć są SCREENY z GRY.

Twórcy tej gry, tak samo jak twórcy Castlevania: Lords of Shadows 2, poszli po rozum do głowy i tworzą jednocześnie wersję na PC i na konsole. Wygląda więc, że zniknie podstawowa wada pierwowzoru czyli tragiczna konwersja z konsoli. A kto uważa fakt, że gra to wyzwanie za wadę, to niech się nie boi… Frozen Bubble czeka 😀 Ja czekam na Dark Souls 2. Z niecierpliwością.

Diablo 3: Reaper of Souls

Żeby nie było: Diablo 3 było dla mnie największym zawodem w całej mojej karierze gracza. Diablo 3 wzięło wszystko, co uwielbiałem w Diablo 2 i spłukało to w kiblu. Mam tutaj na myśli głównie rozwój postaci, który aktualnie przypomina nabijanie poziomów w WoW-ie. Nawet nie mogę wybrać kiedy i o ile rozwinąć daną zdolność. Ba, nawet statystyk w tej grze nie można ustawić wedle własnego życzenia :/ A na dom aukcyjny leję ciepłym moczem, gram by marnować czas, a nie zarabiać.

Nie zmienia to jednak pewnie rzeczy: w moim stalowym murze oporu przeciw tej profanacji hardkorowej gry pojawił się wyłom. Wszystko za sprawą filmiku  i informacji od twórców, jakie zostały przedstawione na Gamescom 2013. Fimik:

I informacje: przy okazji dodatku planowane będzie dodanie możliwości „przerzucania” bonusów do przedmiotów, tak by bardziej pasowały do postaci (+100 do siły, zamiast +100 do inteligencji przy dwuręcznym toporze barbarzyńcy? To ma sens), inny sposób na ogarnianie „poziomów mistrzowskich”, większa losowość lokacji i coś co nazwano „Biegiem po łup”. Jest to loch, na którego przebycie potrzeba 15-20 minut, ,w którym akcja jest zupełnie losowa (potwory, lokacja, jej kształt, pogoda, boss końcowy, WSZYSTKO losowe), a na końcu tej ścieżki zdrowia czeka na nas skrzynka ze skarbem.

A kto kupi ten dodatek, ten oprócz tego załapie się na dodatkową klasę postaci, nowy akt w grze i podbicie maksymalnego poziomu postaci o 10. Oczywiście, dzięki temu zyskamy też dodatkowe umiejętności. No i, jak widać na trailerze, Diablo wraca do korzeni. Miasto Westfall, w którym będzie dziać się akcja dodatku jest mroczne jak sam mrok wcielony.

World Of Warplanes

Czemu World Of Warplanes mnie jarczy? Bo białorusini z Wargaming.net pokazali, że można dać grywalny tytuł (World Of Tanks) za darmo, tak by nikt nie czuł się jakoś bardzo skrzywdzony przez życie i jeszcze na tym zarabiać (mikropłatności!). Coś, co powinni zrozumieć miedzy innymi twórcy Elder Scrolls Online (tak, będę się ich czepiał teraz przy każdej okazji. Aż do zmiany systemu płatności, albo pokazania światu, że akurat na ich grę warto łożyć co tydzień  😀 )

Tak czy siak, fani samolotów (w tym ja) i World of Tanks (czyli po części ja) dostali ładny prezent w trakcie Gamescom 2013. Trailer CGI i datę wyjścia gry z testów beta. Filmik poniżej, wyglądający pierwszorzędnie.

Dobra, to teraz trochę więcej NAPRAWDĘ wartościowych informacji: beta kończy się 26 września i na start będzie można polatać ponad setką samolotów, pochodzących między innymi z Stanów Zjednoczonych, Rosji, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Japonii. No i tyle, lecimy dalej!

PS4 i Remote Play

O prezentacji Sony na targach Gamescom 2013 mógłbym się rozpisać na MILYJON słów, a to i tak by było za mało. Mógłbym wspomnieć o tym, że szefostwo Sony w pewnym momencie przysnęło na prezentacji. Mógłbym być wredny i wstawić dla śmiechu filmik, w którym PONOWNIE nabijają się z Microsoftu i zmian ich decyzji dotyczących nowego X-Boxa (nie zrobię tego, bo zgubiłem link :/ ).Ale to jest mało istotne, zamiast tego wspomnę w paru słowach o tym, że:

  • w ramach przygotowań do premiery Playstation 4 obniżono ceny PSP, PS Vita i Playstation 3. Jeżeli ktoś ma ochotę pobawić się w starą generację konsol, to teraz jest na to najlepsza okazja! No i, do tego PS Vita się może przydać, o czym zaraz napiszę więcej
  • w dniu premiery konsola będzie mieć  pełną obsługę platformy Twitch.tv (z której, jakby co, też zdarza mi się korzystać), jednej z najbardziej znanych usług służących do streamowania gameplayów na świecie
  • mnie to nie rusza, ale wiem, że tłum oszaleje: Minecraft trafi na PS4.
  • na Playstation 4 wyląduje masa indyków. Ogólnie, to jakbym musiał określić która konsola jest bardziej „indie-friendly” to bym chyba wyskoczył przez okno.

Tyle, jeżeli chodzi o punktowanie. Poza tym, jedna rzecz mnie przykuła do matrycy laptopa. Jest nią Remote Play. Osohozi w tym? Zapraszam do filmiku poniżej

Dopóki masz PS4 i PS Vitę w zasięgu sieci wifi, dopóty możesz, ot tak sobie, odłożyć pada, pójść sobie gdzieś dalej i kontynuować rozgrywkę na PS Vicie. Już widzę te przypalone obiady wywołane tym, że ktoś wziął Vitę ze sobą do kuchni. Ew. „przerwy techniczne” w toalecie trwające 25 minut, bo „gra mnie wciągnęła”. I najważniejsze: ta opcja ma działać z wszystkimi grami na PS4.

Tak, wiem, ta możliwość w teorii nie jest niczym nowym, ale zobaczenie czegoś takiego w praktyce, do tego z takimi efektami, zabrało mi oddech. Na trzy sekundy: Age Of Wonders 3 i tak wygrywa u mnie ranking zajebistości.

Pokemon X i Y

Wyrosłem na Pokemonach. Zarówno tych telewizyjnych, jak i konsolowych. Do dzisiaj pamiętam nocki u znajomka na graniu w Pokemon Stadium, albo granie w emulowane Pokemon Crystal (zazwyczaj też w systemie nockowym, w końcu rano się szło do szkoły xD ). Tak, czy siak, patrzę na to, co się dzieje z serią i powiem wprost: poza coraz dziwaczniejszym designem niektórych postaci (profesorek z tej serii gier wygląda wg. mnie jak ufo) widzę kosmiczny postęp. A gdzie to zobaczyłem? Na nagranym „na bezczelnego” gameplayu dema z Gamescom 2013.

Aż mnie troszkę boli, że nie mam 3DS-a. W takie pokemony w dzisiejszych czasach można by grać długo. Zwłaszcza, że pierwsze części już pomału zaczynają trącić myszką :/ Albo pikselem, jak kto woli. Ja jestem maniakiem, więc jakby mi ktoś podrzucił teraz starego Gameboya z Pokemon Crystal, to pewnie by mnie wessało. Ale szczerze wątpię, by dotyczyło to znacznej części populacji 🙂

Mam nadzieję, że zyskaliście coś na lekturce. A nawet jeżeli nie, to na „pożegnanie” macie najbardziej epicki filmik z Assasin’s Creed’a jaki tylko powstał. I nie, nie jest to żaden trailer 🙂 Do przeczytania wkrótce!

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Gamescom 2013 – co podjarało, a co zgasiło?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Mij
Gość

age of wonders wygląda ciekawie i dla mnie to na razie tyle :] reszta jakoś mnie nie zainteresowała..
co do World Of Warplanes to polecam War Thunder.. podobno lepsze(grałem tylko w WT)

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Age of Wonders ma u mnie zakup przedpremierowy zapewniony. Nie pytam się czy, tylko gdzie kupić, GOG/Steam/modlić się o pudełko (którego nie będzie)? Ehh… Te problemy pierwszego świata 🙂

Kolejna osoba mi poleca War Thunder… muszę w końcu obadać, dziękuje 🙂

Chaaber
Gość

Apropo pokemonow, to ja teraz na telefonie zainstalowalem emulator snesa i przechodze legend of the super saiyan a potem Chrono Trigger. To są kuźwa gry. Nic nie trąca myszką. To grzech tak mówić 😛

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Nie każdy gracz ma tak, że gameplay bezwarunkowo miażdży nawet najbardziej lipną grafikę 😉 No i porównają tą z CT do Pokemów xD”’ Ale akurat te tytuły co wymieniłeś, to wybitnie zacne są.

Zremastaruj mi ktoś CT, tak było na kompa, z nowszymi efektami zaklęć i grą w rodziałkach większych 800×600, proszę D:

wpDiscuz