Final Fantasy Brave Exvius – mobilna część Final Fantasy.

Taka mała ciekawostka – jeszcze przed premierą Final Fantasy XV na PS4 i Xboxa One na mniejsze sprzęty trafił Final Fantasy Brave Exvius.

Final Fantasy Brave Exvius
Cho, choco, choco, CHOCOBO! 😀

Czemu o tym pisze? Czy to fajne? I co się dzieje, że nieznana część Final Fantasy zostaje wydana na sprzęty mobilne? I przede wszystkim – gdzie w numeracji znajduje się ta część gry? To wszystko poniżej.

Final Fantasy Exvius -co to w ogóle za nazwa.

Sama nazwa sugeruje, że Square Enix traktuje tę grę jako szesnastą odsłonę serii*.

Final Fantasy Brave Exvius
Logo Final Fantasy Brave Exvius też typowe dla serii. Wielbię tę stylówkę.

Zresztą, nawet jeżeli to tylko żarcik z ich strony to gra trzyma fason i spokojnie może być traktowana jak porządna gra, w której przywar typowych dla gier mobilnych jest tak naprawdę niewiele. A już na pewno wynagradzane są one przez jej zalety.

Graficznie gra wygląda tak, jak powinny wyglądać wszelkiego rodzaju remastery pierwszych gier z serii Final Fantasy – ładne animowane sprite’y na ręcznie rysowanych tłach, a nie jakieś quasi-3D pierdolo, które nie jest ani ładne, ani funkcjonalne. Do tego ładnie wyglądające efekty czarów oraz ataków specjalnych.

Final Fantasy Brave Exvius
Niestety trudno było mi uchwycić screenshota „w akcji”. Ale tak to też ładnie widać o co kaman.

Największym hitem są jednak Espery – działające tak samo jak w FF VIII. Podczepiasz je pod postacie, by dać im pasywne bonusy i możesz je okazjonalnie przywołać by użyć wszechpotężnego i ekstremalnie bajeranckiego ataku wyglądającego dokładnie tak, jak na filmikach, które wrzucam pod tym akapitem

Fabuła zaskakuje – głównie swoim istnieniem. Niewiele gier F2P na telefony może się takową pochwalić. A już na pewno nie tak bardzo „fajnalową”. Mamy zwroty akcji, zaskoczenia, statki powietrzne, magię, krystały… Jakby w tytule nie było Final Fantasy, to przeszedłbym teraz do bezpośrednich oskarżeń o plagiat.

System walki jest typowym, lekko uproszczonym, system turowej walki obecnym w takiej masie RPGów/j-RPGów, że nawet nie będę próbował się rozgadywać na jego temat. Ot, wybierasz polecenia, wybierasz kto ma być celem, odpalasz i wio. Wszystko za pomocą prostego interfejsu dotykowego, który tłumaczony jest tylko raz. Bo więcej nie trzeba.

Nie ma magii bez etheru

Żeby nie było, że nie ma wad, to są.
Dwie, przerażająco typowe dla gier F2P.
Pierwszy – system energii. Zaczynasz z 10 punktami. Wraz z odbytymi walkami maksymalna wartość podskakuje. Ale każda walka to minimum pięć wydanych punktów energii. Wykonując zadania możesz zregenerować na szybko 20 punktów. Potem pozostają dwie opcje – czekanie 5 minut na to by licznik podskoczył po jeden, albo wydanie waluty premium, którą można spożytkować w lepszy sposób.
Drugą wadą są mikropłatności – o ile możliwe jest zdobycie fajnych towarzyszy broni zwyczajnie grając, to rzucanie gotówką jest o wiele prostsze i skuteczniejsze. W Final Fantasy Brave Exvius nie ma PVP, więc to nie boli. Ale jeżeli utkniecie w jakimś etapie fabularnym, bo macie za słabe postacie, to powiem tak – miało tak być. I macie od tej chwili powtarzać poprzednie etapy aż do skutku. Albo wybulić kasę.

Final Fantasy Brave Exvius
A tak wyglądają kupne krystały spadające z nieba

Oczywiście walutę premium w przyzwoitej ilości da się uzyskać zwyczajnie grając (w znaczeniu codziennego logowania się i wykonywania codziennych zadań), ale w przypadku skrajnego pecha to niestety będzie za mało. I wtedy pozostaje tylko jedno – „grind it till you win it!”

Czemu o tym piszę?

Niezależnie od tego jak się upatrujecie na tę grę, to uważam, po kilku dniach wstępnych testów, że warto dać jej szansę.
Nie wiem, co się w niej zmieni. Nie wiem, jak będą wyglądać etapy fabularne, które pojawią się w późniejszym terminie.

Ale przyjmując proste założenie, że Square Enix, bądź firma która tworzy Final Fantasy Brave Exvius niczego nie spierdzieli, to będzie ona grą z niewiarygodnym potencjałem pożerania czasu.

Albo czymś, w co można grać po tym jak wam nogi odpadną od tyłka gdy już przejdziecie te 10 kilometrów w ramach grania w Pokemon GO.

Zwłaszcza, że przy rejestracji do 17 lipca otrzymacie bardzo elegancki stos bonusów, które normalnie są odpłatne. 

Final Fantasy Brave Exvius
O, dokładnie takie.

Zawsze to coś na początek, prawda?

Najważniejsze – linki.
Tutaj macie wersję na Androida.
A tutaj na iOS-a.

Bawcie się dobrze, jako i ja planuje! 😀

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Final Fantasy Brave Exvius – mobilna część Final Fantasy."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Wedge
Gość

Przefajna gra. Mam problem ,może kto przeczyta i odpowie;)Na wyspie Kolobos po queście Shrine of Decay wyświetla mi się „next” nad Ghost port Kolobos i utknąłem. Nie wiem czy nie potrafię popchnąć fabuły do przodu czy jaki błąd się nie przytrafił.

wpDiscuz