Dobre, złe i nijake z E3 2019

Co było do kitu na E3 2019?

EA – Switch dostaje niedorobioną wersję Fify 20 „bo tak”

Tu nawet nie mam siły. Świat, w którym Wiedźmin 3 dostaje port na Switcha, a megakorporacja growa nie chce przeznaczyć środków na pełnoprawny port swojej flagowej serii na drugą najpopularniejszą konsolę przenośną na świecie.

Więcej o tym napisał Eurogamer, mnie się nie chce. Paskudztwo.

EA- ich prezentacja ogólnie była fascynująca inaczej.

Powiem krótko – jak można było zrobić trzy godziny prezentacji, które pokazują łącznie de facto 6 gier? Oni musieli wiedzieć, że ludzie czekali na tą prezentację i jak się dowiedzieli, że to będzie trwać trzy godziny, to spodziewali się co najmniej fajerwerków. A tak? Bardziej pasuje mi pasuje porównanie do baniek mydlanych i balonika z helem. Kto nie wierzy, ten poniżej ma pełną prezentację EA z E3 2019:

Bethesda – brak minimalnych wzmianek o Starfield i/lub Elder Scrolls 6.

Niby rozumiem, że trzeba się przygotować do pokazania nowego IP, albo następcy gry, która od prawie 10 lat ciągle się sprzedaje i ciągle jest ogrywana.

Ale taka ilość ciszy jest wręcz przerażająca, nieswoja i nie cieszy każdej osoby, która chociaż trochę lubi rpgowe „portfolio” Bethesdy. Chcę więcej, spodziewałem się chociaż jakiegoś teaser trailera, czy informacji gdzie będzie się dziać akcja. A tu klops.

Devolver Digital – konferencja pt. „Ja pierdolę, znów to samo”.

Za pierwszym razem uśmiałem się do łez. Za drugim razem mówiłem sobie pod nosem „hihi”. Za trzecim razem powiedziałem „japierdolę” i wyłączyłem stream po kwadransie bo miałem dość. Fakt, że nie udało im się nawet żadnych konkretnych gier pokazać sprawił, ze muszę zadać jedno pytanie: na cholerę to było? Czy im się opłacało to finansowo?

Ubisoft zapomniał o czymś.

Rayman?
Beyond Good and Evil?
Might and Magic?
Albo bardziej po hipstersku: Child of Light 2?

To nie jest tak, że nie pokazali nic ciekawego poza grami podanymi stronę wcześniej, ale bardziej o to, że porzucanie i nie mówienie ani słowa o takich markach to trochę smutna sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *