Nie wiedzieliśmy nic, a wiemy już wszystko. O jaką grę chodzi? Final Fantasy XV.

Nie pamiętam już jak długo czekamy na Final Fantasy XV. Dziesięć lat już minęło? No cóż… Nie musimy już czekać. W KOŃCU.

Final Fantasy XV
Czuje się przybity i przytłoczony ilością danych

Na niedawnym, dedykowanym w całości tej grze, wydarzeniu, Square Enix powiedziało absolutnie wszystko, co chcielibyśmy wiedzieć o tej grze. A ja podaje wam to dalej.
Więcej informacji poniżej. Bierzcie i radujcie się. Jako i ja się cieszę!

Dziwnym trafem informacje są posortowane od najważniejszej do najsmutniejszej.
Poniżej udowadniam, że tak się da.

Najważniejsze – DATA PREMIERY

Cały świat W KOŃCU, PO WIELU LATACH, PO WIELOKROTNYCH PLOTKACH O PORZUCENIU PROJEKTU zagra w Final Fantasy. Kiedy? 30 września. TEGO ROKU.

Wtedy się przekonamy na ile ta gra usprawiedliwi bardzo długi czas powstawania.

Duże ilości trailerów naraz

A tak naprawdę to trzy.
Pierwszy, zatytułowany „Reclaim Your Throne” skupia się na pokazaniu kawałków fabuły i gameplayu. To pierwsze tak naprawdę niewiele mówi, to drugie wywołuje u mnie lekki opad szczęki.

No i w żadnej innej gry nie ma się tak klawych ziomków. Brakuje tylko piwa na stole na tym stole z kartami .


Drugi trailer to tak naprawdę pokazanie magicznej sztuczki – na początku mamy grafikę (czy też raczej ZOMFG dzieło) koncepcyjną autorstwa Yoshitaki Amano (ten facet zaprojektował więcej postaci z Final Fantasy, niż ja znam postaci z gier), które na naszych oczach jest przerabiane na full 3D. Łał.

Wielgachne ŁAŁ. Które przy okazji będzie robić w Chinach za oficjalną reklamę gry. Chyba po to by nie epatować „zgniłą zachodnią kulturą”. Bądź czymś w tych klimatach.


Ostatni trailer to już stuprocentowe szpanowanie technologią – 3 minuty widoczków z gry. Nie wiem jakim cudem oni zrobią, żeby to tak wyglądało na konsolach, ALE jeżeli im się uda… to może nawet zostanę konsolowcem na 100%?

Nah, żartuje. Ale szczęka dalej opada.


Poniżej kolejny trailer, zdradzający więcej na temat gry. Ale całkowicie po japońsku, więc można sobie co najwyżej popatrzeć na ładne obrazki.

Pełnometrażowa animacja i animu.

Tego dla odmiany nikt się nie spodziewał. Niejako jako uzupełnienie fabuły gry, Square Enix planuje wypuścić dwie dodatkowe produkcje. Ale nie growe, tylko animacyjne

Pierwszą z nich jest anime (japońska animacja). Będzie to pięcioodcinkowa seria zatytułowana Brotherhood: Final Fantasy XV. Opowiadać będzie o tym co się dzieje PRZED grą i jak Noctis się tak dobrze zakumplował z swoją wesołą kompanią. Poniżej trailer.

Pomijając fakt, że animacja wydaje się być trochę skopana w scenach walki, to całość wygląda całkiem przyzwoicie.
Pełny pierwszy odcinek możecie obejrzeć na oficjalnym kanale Final Fantasy XV. Reszta odcinków się tam pojawi przed premierą gry.


Druga rzecz mnie bardziej zdziwiła. Dostaniemy pierwszą, od czasów kinowego Final Fantasy, animację CGI w której maczał palce Square Enix. Będzie ona zatytułowana Kingsglaive: Final Fantasy XV, współtworzyć ją będzie Sony Pictures Home Entertainment.

Opowiadać ona będzie o elitarnym oddziale wojsk, dowodzonym przez króla Regisa (ojca Noctisa, głównego bohatera Final Fantasy XV). Anglojęzyczny rys fabularny jest dłuższy, ale ograniczmy się do najważniejszego – będzie dużo sytych scen walki.

I świetną obsadę – za głos króla Regisa będzie odpowiadał Sean „Człowiek-spoiler” Bean, Lena „Cersei Lannister” Headey będzie księżniczką Luną, a Aaron „Jesse Pinkman” Paul będzie grał Nyxa, jednego z żołnierzy z Kingsglaive.

Syto.

Platynowe Demo

Jeszcze w trakcie trwania imprezy Square Enix udostępniło kolejne demo Final Fantasy XV. Tym razem jednak działa ono na innej zasadzie.

Przede wszystkim, historia przedstawiona w Platinum Demo (nie wiem skąd nazwa. Jakbym miał na czym zagrać, to bym się pewnie dowiedział) nie będzie częścią głównej gry. Wersja demonstracyjna zamiast tego opowie o… śnie głównego bohatera.

Carbuncle Final Fantasy XV
Carbuncle w jakiejś tak okazałości

Spotykamy w nim Carbuncle’a – jednego z summonów występujących w serii Final Fantasy. Będzie naszym przewodnikiem, nauczycielem i nagrodą w pełnej wersji gry za przejście dema.

Prosta sprawa – sprawdzasz czy gra tobie przypasuje i jeszcze dostajesz za to nagrodę 🙂

Niewiarygodnie syta kolekcjonerka

Niedawno się straszliwie podniecałem kolekcjonerskim wydaniem Bravely Second. W porównaniu do limitowanej edycji kolekcjonerskiej Final Fantasy XV jest ona jednak niczym.

Final Fantasy XV Ultimate Collector's Edition
O CHOLIBKA @___@

Powyższy zestaw kosztuje 269.99 dolarów (1007 złotych wg. kursu walut kiedy to piszę), jest dostępny tylko w online’owym sklepie Square Enix i tylko w nakładzie trzydziestu tysięcy sztuk.

Zawierać będzie:

  • grę
  • steelbook
  • figurkę Noctisa dostępną wyłącznie w tym zestawie
  • płytę z soundtrackiem
  • płyty blu-ray z anime Brotherhood: Final Fantasy XV i filmem Kingsglaive: Final Fantasy XV
  • niemalże dwustustronicowy artbook w twardej oprawie
  • od cholery dodatkowej rzeczy w grze, w tym skórki do broni i samochodu.

A, jakby kogoś to interesowało – wersja minimum gry to $59.99, czyli 223 złote.

NAJSMUTNIEJSZE – informacje o wersji na PC

Na koniec zostawiłem sobie najsmutniejszą dla mnie wiadomość – Final Fantasy XV nie będzie miał w najbliższej przyszłości wersji na PC.

Jak podaje Hajime Tabata w wywiadzie dla serwisu Endgadget na tę chwilę wszystkie środki przeznaczone na grę idą na przygotowanie wersji konsolowych. Po premierze gry Square Enix „przyjrzy się bardzo dokładnie sprawie i przemyśli wszystkie opcje”.

Wersja optymistyczna? Port na PC jakiś czas po premierze.
Wersja pesymistyczna? Przypomną sobie o porcie przy okazji premiery Final Fantasy XVI.
Wersja realistyczna? To Square Enix, „impossible is nothing”.


Powiem wprost – od tej ilości danych załapałem zwiechę godną netbooka z ustawionym Windowsem Vista.

No cóż… teraz przynajmniej wiemy kiedy dostaniemy jedną z najdłużej wyczekiwanych gier w historii. Ale to chyba dobrze, co nie?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Nie wiedzieliśmy nic, a wiemy już wszystko. O jaką grę chodzi? Final Fantasy XV."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pejczu
Gość

Ja chcę wersję PC :c jedyne Pocieszenie w tym, że nie zanegowali takiej opcji. Mam nadzieję że chociaż remake VII nie będzie exclusivem dla ps4. Nie chcę kupować konsoli dla kilku gier. Kappa

Po niemiecku
Gość

Ciekawy wpis. Pozdrawiam:)

wpDiscuz