Co wiemy o Curse of Icewind Dale – nowym rozszerzeniu do Neverwinter?

Przez całkiem długi czas nie grałem w Neverwinter. Tej grze w końcu udało się to, co każdemu innemu z WIELU (chyba opublikuje listę, byłby jeden z dłuższych postów na moim blogu) gier MMO w jakie grałem: znużył mnie. Nie ruszający się pasek punktów doświadczenia połączony z niemożliwością/trudnością zdobycia nowego dobrego łupu sprawiły, że gra poszła w kąt. Jednakże, dzięki pojawieniu się ekipy do grania oraz nadchodzącemu dodatkowi nazwanemu „Curse of Icewind Dale” może się to zmienić. Co przyniesie to rozszerzenie?

Curse of Icewind Dale
Dolinę Lodowego Wichru skuje Czarny Lód

Zmian, które nadejdą jest od groma, ale postanowiłem je opisać, chociaż symbolicznie, tak by osoby, które grały wcześniej wiedziały czemu warto wrócić. Osoby, którym ta gra dotychczas była obca będą natomiast mogły powiedzieć „łał” i zacząć ściągać grę.

Wszystkie fajne rzeczy, które opiszę w tym wpisie pojawią się w grze 13 maja. Wtedy też ponownie zacznę grać w Neverwinter na poważnie. Jakby co polecam siebie jako towarzysza do lokacji 60 poziomowych. No dobra, mam też kilka słabszych postaci, więc mogę pomóc niemal na każdym poziomie. Jakby co możecie wysyłać zaproszenia do @jasiegg665. Ale dobrze, wracając do Curse of Icewind Dale, do gry dojdą następujące fajne rzeczy:

Zdobywanie doświadczenia po 60. poziomie

W końcu, po takim czasie, punkty doświadczenia zdobyte po 60. poziomie zaczną mieć jakąś wymierną wartość. Przy okazji wprowadzenia Curse of Icewind Dale do gry zostanie dodany system „levelowania” po 60-tce. Taki „system Paragon z Diablo 3 dla ubogich”.

Działa to w następujący sposób: po osiągnięciu maksymalnego poziomu w grze możemy dalej zdobywać doświadczenie. Za każde 250 tysięcy punktów otrzymamy nagrodę. Zawierać ona będzie zwoje doświadczenia, przedmioty potrzebne do zaczarowywania przedmiotów, nieoszlifowane Astralne Diamenty oraz Punkty Mocy. Te same, które służą nam do rozwijania umiejętności. Dzięki temu, będziemy mogli w pewnym momencie, mieć znaczną część umiejętności rozwiniętą na 100%.

Możemy w ten sposób zdobyć 20 dodatkowych punktów na rozwój postaci. Resztę nagród możemy zdobywać do znudzenia.

Dla mnie bomba. Przynajmniej nie będę uważał czasu spędzonego na graniu magiem za czas „niewykorzystany efektownie”. Trzeba będzie znów przywyknąć do widzenia tych samych pleców przez długi czas.

Wspólny bank dla wszystkich postaci

Tutaj krótka piłka: koniec z schizofrenicznym wysyłaniem paczek do samego siebie, by przekazać przedmiot z postaci do postaci. Bank w Neverwinter ma być współdzielony między wszystkimi postaciami na danym koncie. Co tu można więcej napisać, poza stwierdzeniem „NARESZCIE” ?

Nowy archetyp dla Łowcy

Klasa Hunter Ranger od jakiegoś czasu jest jedynym biedakiem, który ma tylko jeden archetyp do wyboru. Wraz z premierą Curse of Icewind Dale to się zmieni: otrzyma on podklasę Pathfinder (najlepszym polskim tłumaczeniem, jakie przychodzi mi do głowy to Przepatrywacz).

Nowy archetyp, to nowe umiejętności. Na szczególną uwagę zasługuje umiejętność Hunter’s Teamwork, która „oznacza” przeciwnika. Po tym jak tak oznaczony przeciwnik padnie, to pozostawia on po sobie zapasy, które po podniesieniu regenerują punkty życia, kondycję oraz punkty akcji całej drużyny. Łowca, który leczy… Oprócz tego ma on też inne umiejętności, ale nie ma co się rozgadywać. Poniżej macie zrzut ekranu na którym widać ekran z rozpisanymi zdolnościami tej podklasy. Dla celów informacyjnych.

Curse of Icewind Dale - Pathfinder
Takie tam umiejętności Przepatrywacza.

Pathfinder będzie idealną podklasą dla łowców, którzy często walczą w zespole. Podejrzewam, że sam bardzo chętnie się przestawię na ten archetyp. Zwłaszcza w sytuacji w której dorobiłem się gildii z aktywnymi graczami. I wiem, że zabrzmi to głupio, ale oprócz tego logo Pathfindera wygląda lepiej od innej dostępnej profesji. Tak, zwracam uwagę na takie głupoty (i chyba dlatego często wylatuje z MMO-sów tak często).

Wielkie zmiany w PvP

Nie jestem wielkim PvP, więc o tym będzie krótko. Do gry zostanie dodany rozbudowany ranking, w którym będziemy mogli zobaczyć kto ile osób ubija, ile ma asyst, ile punktów na mapie przejął, albo jak bardzo jest podobny do Kenny’ego z South Parku (czyli jak często pada).

Normalne PvP, Gauntlgrym i walki na terenie Doliny Lodowego Wichru będą miały osobne rankingi. I w ramach każdego z tych typów pojawią się Kamienie Milowe. Będą to osiągnięcia w stylu „zabij 100 osób w Gauntlgrym” czy „dokonaj 75 podwójnych zabójstw w Icewind Dale”. Łącznie tych kamieni milowych będzie trzydzieści (po dziesięć na miejsce starć) i zdobycie każdego z nich będzie owocowało tytułem i nagrodą dla postaci w postaci blasku, chwały i nowych przedmiotów. 

I najważniejsze: 13 maja, w dniu pojawienia się dodatku, dotychczasowe rankingi PvP idą w diabły. Są zerowane. Wylatują w kosmos. Papa. Ale to dobrze: trzeba będzie znów się napocić by być fajnym.

Nowe lokacje, historie i strony konfliktu.

Akcja Curse of Icewind Dale dzieje się w całości na terenie Doliny Lodowego Wichru. Tak, te same tereny co w serii gier o tej samej nazwie. Nie, niestety nie odwiedzimy Easthaven, Kuldahar ani Lonelywood. Tak, bardzo mi z tego powodu przykro. W zamian za to odwiedzimy piękną Przełęcz Lodowego Wichru, czy też znaną z książek R.A Salvatore Dolinę Krasnoludów. Wraz z zamieszkującym ją niemilcami. O nich potem.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Z historią, wokół której kręci się cały dodatek czuje się trochę dziwnie. Otóż Akar Kessell, mag-niedojda, który wcześniej chciał podbić Dolinę Lodowego Wichru został zbudzony z ponad stuletniego snu, zaczął mącić, i przez to Czarny Lód (swoisty odpadek po dawna klęsce Kessella zaczął się rozprzestrzeniać po całej Dolinie. Tak, wiem, uprościłem i spłyciłem. Ale w moim odczuciu, to co zostało opisane przez twórców w tym, anglojęzycznym wpisie, niekoniecznie trzyma się w zwartej całości.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W całym tym zamieszaniu wszyscy chętni poszukiwacze przygód będą musieli stanąć po stronie jednej z dwóch grup, którym zależy na wydobyciu Czarnego Lodu. Jedną z nich są mieszkańcy Dziesięciu Miast, ludzcy osadnicy Doliny Lodowego. Chcą oni Czarny Lód wydobywać, przerabiać na przedmioty i sprzedawać w świat w celu zarobienia godziwych pieniędzy i polepszenia swojego dobrobytu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Drugimi chętnymi do położenia swoich rąk na tej dziwnej magicznej anomalii jest Tajemne Bractwo z Luskan. Ich deklarowanym celem jest zbadanie Czarnego Lodu i jego możliwości. Oprócz tego posiadają oni umiejętność oczyszczenia tegóż z mrocznej magii, dzięki czemu mogą tworzyć z tego zupełnie inne przedmioty niż rzemieślnicy Dziesięciu Miast. No i nie wyglądają na złych, mają niebieskie szaty. Widzieliście kiedyś złego maga w niebieskiej szacie? Bo ja nie 🙂

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ciekawostką jest to, że nawet jeżeli opowiemy się po jednej stronie tego „konfliktu”, to możemy bez większych strat zmienić w każdej chwili sojusz. Jedyną karą za to jest konieczność odczekania jednego dnia nim otrzymamy od naszych nowych zwierzchników zadanie.

A, i to jest dobry moment, by o tym wspomnieć: by to wszystko ujrzeć potrzebujemy mieć postać z solidnym sprzętem (Gear Score na poziomie 10000+), która ukończyła znaczną część którejś z dwóch innych kampanii dla postaci na 60. poziomie.  Gotowi… Do grindu… START!

Nowe wyzwania

Trafiamy do Doliny Lodowego Wichru. Żegnajcie wróżki, wilczki, jaszczuroludzie i drowy. Witajcie yeti, barbarzyńcy, nieumarli barbarzyńcy, zwierzęta spaczone przez Czarny Lód i inne niedobre dla naszego zdrowia istoty. Czyli na dobrą sprawę to, czego byśmy się spodziewali po krainie ujemnych temperatur i nieprzyjaznej flory dodatkowo nasączoną złą magią.

Ale dobrze, nie o tym chciałem napisać. Największym naszym wyzwaniem będzie poniższy pan: sam Akar Kessell w własnej osobie. Nieumarły mag, który ponad 100 lat temu próbował podbić Dolinę Lodowego Wichru, ale został powstrzymany przez Drizzta do’Urdena i zjednoczone armie Dziesięciu Miast oraz barbarzyńskich plemion północy.

Curse of Icewind Dale
Zły wszystkich złych na obszar Doliny Lodowego Wichru

Będzie go można pokonać w trakcie nowego typu eventów, jakim będzie Epic Skirmish (Epicka Potyczka?). To będzie mniej więcej to samo to zwykła potyczka, ale bardziej… wszystko bardziej. Bardziej obszerna, bogata w przeciwników itp. itd. A na sam koniec obijemy twarzy głównemu złemu. Cała walka będzie dziać się w lokacji poniżej. Wygląda dostatecznie mrocznie?

Curse of Icewind Dale - Kessell's Retreat

Na uwagę i pamięć zasługuje fakt, że Akar Kessell za życia był niedojdą, która polegała głównie na mocy potężnego i złego artefaktu, a nie na własnych umiejętnościach. Ten właśnie fakt ostatnio go pokonał, gdy jego własne zaklęcie zostało użyte przeciwko niemu.  Tak samo będzie w Neverwinter: niektóre jego umiejętności będziemy mogli zwrócić przeciwko niemu, co może zdecydować o naszym życiu, albo śmierci. 

Nowy ekwipunek z Czarnego Lodu

Na koniec zostawiłem sobie najładniejszy element dodatku. Umówmy się tak: w gry MMO gra się dla fajnego łupu. Wraz z Curse of The Icewind Dale pojawi się go całkiem sporo. Każda postać, po zebraniu odpowiedniej ilości Czarnego Lodu i oddania go w odpowiednie ręce będzie mogła otrzymać broń albo element zbroi.

W zależności od tego, do której z stron „konfliktu” należymy, to otrzymamy sprzęt z oczyszczonego lub spaczonego Czarnego Lodu. A ogólny wygląd zestawów dla każdej z klas możecie zobaczyć na pokazie slajdów poniżej.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Który zestaw wam się najbardziej podoba? Ja wam tylko powiem, że zacząłem intensywnie trenować swojego łowcę. Ten łuk wygląda tak świetnie, że chciałbym mieć replikę na ścianie.

I to by było na tyle, jeżeli chodzi o zmiany, które pojawią się wraz z Curse of The Icewind Dale. Więcej rzeczy nie wiem, a kopałem dość głęboko. Resztę poznamy dopiero, gdy dodatek się ściągnie i odpalimy grę.

Do zobaczenia 13. maja w Dolinie Lodowego Wichru! O ile mnie wpuszczą do środka. Pamiętajcie o wymaganym ekwipunku!

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz