„Mech <3" czy "meh"?

Kiedy pierwszy raz uruchamiałem Battletech, to bałem się, że po takim czasie przerwy od szerzenia destrukcji wielkimi mechami dość szybko dojdę do momentu, kiedy powiem „meh” i odpuszczę sobie.

BattleTech
Mech III Arena!

Battletech na całe szczęście na to nie pozwoliło.

Battletech to naprawdę Battletech

Krótka lekcja historii potrzebna do zrozumienia jak wyjątkową grę tutaj recenzuje.

Battletech 5

Battletech to nie tylko nazwa gry wydanej w 2018 roku. To przede wszystkim nazwa marki powstałej w 1984 roku. Świat pełen nowoczesnej technologii, podróży kosmicznych i mechów.
Wcześniejsze gry osadzone w tym uniwersum to przede wszystkim seria symulatorów kierowania wielkimi robotami spod szyldu Mechwarrior. Ostatnią taką grą, nie licząc Mechwarrior: Online, było Mechwarrior 4 z 2002.

Jeżeli natomiast chodzi o komputerowe gry taktyczne, to najbezpieczniej dla umysłu będzie przyjąć, że Battletech jest pierwszy. Wcześniejszych gier nie wspominam ciepło i mam do tego dobre powody.


Dlatego bardzo się ucieszyłem, jak zobaczyłem jak bardzo rozbudowana i wymagająca myślenia jest ta gra.

Całość akcji rozgrywa się turowo. W trakcie gry musimy brać pod uwagę wiele czynników – uzbrojenie swoje i przeciwnika. Teren. Amunicję. Cele misji (które dość często są inne niż „zmiażdż swoich wrogów).
Myśleć trzeba dużo i ciągle, bo przeciwnik jest bezlitosny i zaatakuje Ciebie tam, gdzie najłatwiej Ciebie skrzywdzić.

Battletech 4

Oczywiście zawsze można to wykorzystać i zastawić pułapkę – nikt tego nie zabroni. Można też wrogie mechy wywracać albo doprowadzać do przegrzania, co skutecznie uniemożliwia prowadzenie ofensywy. Możliwości jest bardzo dużo i trzeba je wykorzystywać.
Inaczej zwyczajnie gra nas zje, albo tak skutecznie napsuje krwi, że pełni nienawiści do świata i sztucznej inteligencji odejdziemy od komputera.

Trochę mniej bolesny jest tryb potyczki (zarówno single-player, jak i przeciwko innym ludziom), gdzie walka dalej jest tak samo skomplikowana, ale jesteśmy za to pozbawieni troski o to co się stanie z naszymi mechami w trakcie potyczki – w trybie kampanii, który stanowił jakoś 97,8 procent mojej styczności z grą człowiek dość szybko się uczy, że zbyt wielkie straty są bardzo dobrym powodem do wczytania save’a sprzed godziny.

Ogólnie mówiąc – pod względem rozgrywki Battletech to raj wszelkiego rodzaju maniaków gier taktycznych.

„Spokojny” powrót do bazy

Przy założeniu, że gracie w kampanię single-player (co jest warte uwagi, chociażby z powodu bardzo przyzwoitej historii w niej opowiedzianej), to myślenie nie kończy się po walce.

<tu byłby screenshot, ale tak naprawdę każdy jaki zrobiłem byłby spoilerem>

Po walce trzeba zdecydować które mechy naprawimy w jakim stopniu, kogo wyszkolimy w jaki sposób czy też jaką kolejną, generowaną losowo misję rozegramy by zdobyć fundusze na rozbudowę naszej małej armii.

Podobnie jak w trakcie walki – część „organizacyjna” Battletech jest dość rozbudowana. Prawdopodobnie bardziej niż w nowożytnych grach z serii X-COM, do których porównuje tę grę podświadomie na każdym kroku.

Muzyka

Osobny akapit poświęcony wyłącznie temu by napisać, że ścieżka dźwiękowa z Battletech to klasa sama w sobie i coś godnego uwagi nawet jeżeli idea grania w tę grę jest Tobie kompletnie obca.

To jest po prostu dobry towar.

Reactor meltdown imminent!

Wszystko byłoby bardzo fajne z Battletech gdyby nie niedoróbki techniczne.

Widać na każdy możliwy sposób, że ta gra jest bardziej rozbudowana pod każdym względem w porównaniu do poprzednich gier studia. W tym głównie upatruję przyczynę przez którą Battletech ma swoje problemy techniczne.

BattleTech 3
Battletech przy domyślnych ustawieniach potrafi zrobić zbliżenie na mecha, który zaraz dostanie masywny wpierdziel.
Niestety, przy moich ustawieniach graficznych wygląda to jak kupa.

Okazjonalne spadki wydajności połączone z jakąś tam szansą, że akurat na waszym, teoretycznie spełniającym warunki, komputerze gra będzie działać zwyczajnie źle, sprawiają, że zakup tej gry w tej dokładnie chwili to dość ryzykowna sprawa. Jeżeli nie masz naprawdę mocarnego sprzętu, to się wstrzymaj, warto.


Podsumowując – MECH! <3 Battletech to Mech o którym warto wspomnieć. Co prawda może być tak, że niedoróbki techniczne was powstrzymają przed graniem, ale pomijając ten, mam nadzieję niewielki, odsetek ludzi, to reszta grupy docelowej będzie bardziej niż zadowolona.

No i bardzo mnie cieszy to, że mamy tym samym kolejny sukces gry ufundowanej (w jakiejś części) społecznościowo. Nic tylko się cieszyć 🙂

P.S – w przypadku kupienia gry na Humble Store przez ten link dostanę kilka groszy. Jakby ktoś planował kupić i chciał mi się dorzucić do nagłych wydatków, to polecam serdecznie 🙂

Battletech Mech Kickstarter
Ten artwork jest genialny.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o