Awesomenauts – „osom” MOBA

Kolejny tekst do którego się zbieram od długiego czasu. Okazało się, że wystarczy jedno porządne uderzenie, bym wziął się za pisanie. Awesomenauts to gra, którą warto opisać. Chociażby ze względu na jej gameplay, który łączy oklepane gatunki, jakimi są platformówki i gry MOBA. Awesomenauts to niezwykła mieszanina tych typów gier. Dlatego, będę wam teraz o niej się rozpisywał, a czy zechcecie w to zagrać, to inna historia 🙂

Awesomenauts - artwork
Boję się takiej walki…

Jakby kogoś interesowało, co mnie przymusiło do pisania, to niech kliknie tutaj.

Jaka jest MOBA, każdy widzi (?)

No właśnie… Awesomenauts  jest grą MOBA. Z nimi jest o tyle problem, że wszystkie lecą na tym samym schemacie: X bohaterów, musi zniszczyć Y wież w celu dotarcia do bazy wroga i zniszczenia jego kwatery głównej/nexusa/starożytnego. Awesomenauts pod tym względem nie różni się od reszty: dwie drużyny, po 3 postacie, poruszają się po dwóch lub więcej trasach, próbując się dostać do bazy wroga i ją zmiażdżyć. No dobrze, teraz przejdźmy do tego, czym się ta gra różni do League of Legends, Doty 2, czy innych tego typu. Otóż, jeżeli Arena of Heroes nie przypadła Tobie do gustu, bo była zbyt wolna… To proszę o zapięcie pasów, bowiem Awesomenauts to jazda bez trzymanki.

Hop, hop!

Większość gier MOBA ma sterowanie i widok bezpośrednio ukradziony z gier RTS: mysz, skróty klawiszowe i możliwość spojrzenia na wszystko i wszystkich z góry. Awesomenauts już na tym poziomie łamie schematy: dostajemy widok i sterowanie rodem z platformówki. Jeżeli chcecie zobaczyć, a nie tylko przeczytać jak to wygląda, to kto wam broni? 😀 Przy okazji ogarniecie inne wątki, jakie poruszę w tekście.

Dobra, koniec recenzji, wiecie już wszystko, co potrzebne wam do podjęcia decyzji „grać, czy nie grać”. Do przeczytania następnym razem!

Tak bardziej na serio: Awesomenauts w trakcie gry.

Dobra, tak bym się wyżył słownie, to krótki opis słowny tego, jak wygląda walka w Awesomenauts: jest ona znacznie bardziej dynamiczna niż w grach MOBA, które wcześniej grałem (DOTA 2, League of Legends, Smite, Battle for Graxia… pewnie coś sobie bym jeszcze mógł przypomnieć). To wszystko z powodu kradzieży sposoby gry z gry platformowej: tam wymagana jest zręczność, która nie występuje w RTS-ach, które są „źródłami” gier MOBA. W tej grze będzie dużo skakania, dynamicznego przemieszczania się i zabawy w trakcie strzelania do (zazwyczaj) ruchomego celu. No i poza tym, kolejna rzecz, która mnie rozczuliła w gameplayu: tutaj nawet w trakcie respawnu jest co robić 😉

Ja osobiście, oprócz tego, chętnie bym się dowiedział jak wygląda „progress” w trakcie gry. Tak jak zobaczyliście, nie mamy w tej grze paska doświadczenia. Zamiast tego zbieramy i dostajemy za pokonanych przeciwników „Solar”. Przyjmujemy, że nasze postacie nie potrzebują czegoś takiego jak doświadczenie, tylko zamiast tego muszą sobie dokupować sprzęt w trakcie gry. Do tego właśnie służy w Awesomenauts „Solar”. Skoro nie ma doświadczenia, to nie ma poziomu sensu stricte. Zamiast tego obok imienia postaci pojawia się cyferka oznaczająca ilość wykupionych udoskonaleń.  To jedyny wyznacznik siły danej postaci. No dobrze, są jeszcze umiejętności, ale dalej nie nie poznano sposobu nie mierzenie ich w sensowny, nie przekłamujący rzeczywistości, sposób.

Po i przed walką w Awesomenauts.

Awesomenauts - wybieranie ulepszeń
Upgrade complete? – czyli wybieranie ulepszeń przed walką

Dla wygody rozwaliłem zupełnie chronologię wydarzeń w grze: zacząłem od środka, to teraz przejdę do końca. Po każdej zakończonej walce dostajemy „solar”, ale dla odmiany na nasze konto. W momencie, kiedy uzbieramy tej pochodnej punktów doświadczenia dość dużo, to awansujemy o poziom naszym kontem w grze. Co za to dostajemy? Dostęp do nowych postaci i udoskonaleń w trakcie gry. Niektórzy z was w tym momencie pewnie się przerazili i pomyśleli: o mój boże, jakiś no-life będzie grindował, i uzyska nade mną kosmiczną przewagę :X Nic bardziej mylnego: odblokowywane w ten sposób ulepszenia służą tylko dostosowaniu postaci do naszego stylu gry i nie są one w żaden sposób „przepakowane”. W jaki sposób działają? Przed każdą walką wybieramy sobie do każdej umiejętności danej postaci 3 spośród 6 dostępnych usprawnień. Jak dotąd stwierdzam, że wszystkie ulepszenia są zbalansowane: nawet jeżeli któreś z nich wydaje się potężniejsze, to późniejsze wykupienie go w grze jest problematyczne. Ogólnie, to jest to rozwiązanie na plus, które pozwala na dopasowanie postaci pod własny styl oraz na wyróżnienie się w trakcie gry. Szacunek do twórców za zbalansowanie umiejętności: jakby tego nie zrobili dobrze, to granie w Awesomenauts byłoby koszmarne i niezwykle nudne.

Awesomenauts akustycznie i technicznie.

Skoro bawię się w recenzenta, to muszę też trochę poprzyglądać się sprawom technicznym. To dobrze, szybka akcja, bo za tym nie przepadam: gra

Awesomenauts - Cluck Cluck
Kurczakowaty robot Cluck

chodzi płynnie, nie ma wielkich wymagań, komiksowa grafika jest zacna, a muzyka świetnie pasuje do gry jako całości. Oprócz tego, skoro już jesteśmy przy muzyce, to jedno rozwiązanie, które bardzo mi się podoba: jeżeli dana postać zaczyna dominować na polu bitwy, to standardowy soundtrack zastępowany jest piosenką dedykowaną danej postaci: szeryf Lonestar ma melodię niczym z westernu, a jedna z postaci przypominająca mi zerga ma psychodeliczną melodyjkę brzmiącą niczym… nie określę tego. Ale ma swój utwór. I tak samo pozostałe 14 postaci. Ot, taki przyjemny motyw  w trakcie gry. Na pewno lepszy niż zwyczajne „KILLING SPREE” w innych grach MOBA.

Z kim zagramy?

Awesomenauts jest zacną grą na imprezy: maksymalnie na jednym sprzęcie mogą grać trzy osoby. Niech żyje podzielony ekran i trzaskanie na padach! Ew. można też zgadać i się zagrać każdy na swoim komputerze (nie to co w Legends of Dungeon, które opisałem z grubsza tutaj). Więc ogólnie, multiplayer jest odpowiednio ogarnięty. Nawet bardziej niż to wymagane: ile gier nie-turowych ma teraz możliwość gry na podzielonym ekranie? Za mało :< Awesomenauts jest chlubnym wyjątkiem od reguły, za co zasługuje na oklaski. Albo chociaż uśmiech w jego stronę.

Finanse gry.

Zbliżamy się do końca, więc trochę o tym ile trzeba gotówki wyłożyć by grać. Otóż, samą grę można dopaść za 10$ na stronie twórców. I to jest, na tę chwilę najbardziej opłacalna opcja. Tak, wiem, 10$ w porównaniu do darmowego League Of Legends czy DOTY 2, to dużo. Ale jest zaleta: konieczność zapłaty działa magicznie na ilość trolli: ten gatunek ludzki nie występuje w tej grze. Mam za sobą już parę(naście) gier i jak dotąd nie trafiłem na ani jeden przypadek wkurzającego gracza. Za to lubię gry P2P i B2P. 

Awesomenauts
… i bardziej klasyczny robocik

Oprócz tego, dodatkowo płatne są skórki do gry. Standardowo, są one wyłącznie kosmetyczne i nie zmieniają nic w trakcie gameplayu. Przykłady macie na zrzutach ekranu w tekście, gdzie macie jedną z moich ulubionych postaci: Clucka, w normalnym wdzianku i kostiumie… kurczaka? xD Tak, twórcy nie narzekają na niedobory pomysłowości. Średna cena za skórkę: 2,5$ Drogo? Jak diabli. Ktoś każe kupować? No właśnie… Nie martwić się, w obywatele krajów lepiej zarabiających nabijają im kieszenie, developerzy nie umrą z głodu 😀

To co z tym UFO?

Dobra, tekst mi się wydłuża, zyskuje na chaotyczności i ogólnie staje się do kitu, więc przechodzę od meritum: Awesomenauts to dobra gra, dla każdej osoby, która nie lubi braku dynamiki w grach. Osoby, którym przejadły się typowe gry MOBA powinni teraz iść po świnkę skarbonkę i młotek. No, chyba, że już wcześniej to zrobiły i nie dotrwały do tego fragmentu tekstu, to wtedy rozumiem. Grę z czystym sumieniem polecam. I idę w nią grać (w przerwie między… przyszłymi ofiarami moich recenzji). No i ostrzegam: to nie koniec tematu…

I powiem wprost: nie podoba mi się ta recenzja, jest niekompletna: jeżeli macie jakieś pytania dotyczące Awesomenauts, to na nie odpowiem. Tylko zadawajcie je pod tym postem, by potem inni zainteresowani nie musieli daleko szukać 🙂

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Awesomenauts – „osom” MOBA"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
FetaHT
Gość

A ja… Po prostu nie umiem w to grać. Nie ogarniam.

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Złap mnie za parę godzin na Steamie, to dostaniesz tutorial na żywo xD Nic trudnego, tylko kilka podstawowych zasad trzeba ogarnąć i już 🙂

wpDiscuz