Jak wytresować smoka (po raz drugi) ? – wrażenia z seansu

Ostatnio często chodzę do kina. Po niedawnym seansie Maleficent przyszedł czas na Jak Wytresować Smoka 2. Na dobrą sprawę poszedłbym na to czy chcę, czy nie. Na całe szczęście poprzednia odsłona Smoków mi się spodobała, więc decyzja o seansie została podjęta bez przymusu. Moja dziewczyna jest wielką fanką pierwszej części, a jak to tak, z nią nie iść? Na całe szczęście okazało się, że wizyta w kinie była przyjemnością.

Jak wytresować smoka 2
Smocza ekipa 😀

Tradycje ostrzeżenie: zawiera lekkie spoilery. Filmu wam nie zepsuje, ale jeżeli jesteście zbyt mądrzy, to możecie się domyślić akcji. Dlatego też apeluje: nie myślcie zbyt w trakcie lektury.

Mocne strony

Smoki

Już w pierwszej części Jak Wytresować Smoka było sporo różnorodnych smoków. Zarówno pod względem wielkości, kształtu, umiejętności… wszystkiego.
Nie wiem ile czasu im zajęło zaprojektowanie tych wszystkich smoków, ale wiem jedno: projektanci odwalili kawał roboty przy tym.

Smoki w ilości hurtowej (jakość betonowa, wiem,  ale to nie moja wina. To przez brak wersji DVD w sklepach -_- )
Smoki w ilości hurtowej (jakość betonowa, wiem, ale to nie moja wina. To przez brak wersji DVD w sklepach -_- )

Szczerbatek

Smok głównego bohatera Jak Wytresować Smoka 2 to klasa sama w sobie. Beczka śmiechu oraz piękny i przemyślany design. Trudno tutaj jest coś napisać bez wchodzenia w spoilery, więc napiszę tylko jedno: dla Szczerbatka warto iść do kina na ten film. Olać resztę! On starczy w zupełności.


Jak wytresować smoka 2

Jak wytresować smoka 2

 

Wybaczcie gify i zabieranie wam przyjemności zobaczenia tego po raz pierwszy w kinie, ale to jest po prostu genialne 😀

Animacje

Małe smoki

Bo są słodkie, zabawne i irytujące.

Jak wytresować smoka 2
Jakby ktoś chciał wiedzieć jak się zachowują koty, które nie dostały od 6 godzin jedzenia, to proszę. Podstawowa różnica? Brak skrzydeł i łusek.

Muzyka

Przy Maleficent nie zwróciłem uwagi na ścieżkę dzwiękową. Przy Jak Wytresować Smoka 2 też jej nie zauważyłem. I to jest najlepsze rekomendacja jaką mogę dać. Bo wiadomo, muzyka tam jest. Ale skoro nie jest ona „odczuwalna” to oznaczać to może tylko jedno: świetnie wkomponowuje się w całość tej produkcji. Buduje nastrój. Podkreśla to co się dzieje na ekranie. A o cóż innego ma tutaj chodzić?

Oprócz samej ścieżki dźwiękowej jako takiej, na uwagę zasługuje piosenka w jednej z pierwszych scen, w której występują główni bohaterowie. Jakby co film poniżej to ctrl-c, ctrl-v pierwszych pięciu minut, tam możecie zobaczyć tę scenę. Jeżeli ktoś planuje iść do kina, to nic mu to nie zaszkodzi.

Wspominałem o smokach?

No dobrze, teraz poważnie. Normalnie się denerwuje odstępstwa od „kanonu” smokowatości. Ta seria, to jedne wielkie odstępstwo od normy: smoki zachowujące się jak zwierzęta domowe. Dwugłowe, prosiakowate, pstrokate i bogowie raczą wiedzieć jacy jeszcze.

W odróżnieniu od innych „dziwnych” smoków, te zostały wykonane bardzo drobiazgowo i w przemyślany sposób. Nawet ich zachowanie jest dopracowane. Co prawda widać wiele, NAPRAWDĘ WIELE inspiracji zwierzętami domowymi, ale to nie szkodzi. Biorąc pod uwagę rolę smoków w Jak Wytresować Smoka 2 jest to jednak zupełnie zrozumiałe, że Szczerbatek zachowuje się jak kot, inny smok jest niemalże kopią jeden do jednego typowego pieseła, a smok najbardziej zaskakującej postaci w filmie zachowuje się jak sowa. Może nie jest to inspiracja zwierzęciem DOMOWYM. Ale jednak dalej jest to normalne stworzenie.

P.S Lubię sowy. Więc nie jestem obiektywny w względzie tego smoka. Ale ciii… jeżeli chodzi o film jako całość, to jest to mało istotne.

Słabe strony

Gówny Zuy.

Pozytywne postaci z Jak Wytresować Smoka 2 były dobrze zaprojektowane, przemyślane, ale przede wszystkim wyraziste. Natomiast, jeżeli chodzi o głównego złego, to… szkoda pisać. Ale trzeba.

Kiedy słyszymy o nim pierwszą wzmiankę, to przedstawiony jest nam jako straszny, niebezpieczny szaleniec.  Jak jest w rzeczywistości? Jest on małowyrazisty. Tak mało przemyślany i niegodny zapamiętania, że tylko dzięki wysiłkowi woli i pomocy mojej dziewczyny pamiętam jak ten gość się nazywa. I co tak właściwie chciał osiągnąć. Jest tak strasznie wtórny, że to BOLI MNIE.

I tak za dużo miejsca na blogu mu poświęciłem. Nie zasłużył sobie.

Te EMOcje.

Karniak dla lektorów. Prawdopodobnie głównie dla nich, ale co odrobina krzyku też należy się wszystkim, którzy mieli wpływ na scenariusz.

Bo na co dodawać do filmu emocjonujące sceny, jak potem przez ich wykonanie wszystko szlag trafia?  Dzięki kiepskim odegraniu przez autorów głosowych swoich ról, w najbardziej poruszającej scenie… wzruszyłem ramionami i czekałem aż ten fragment się skończy. Już późniejsza, niemalże niema scena, bardziej mną poruszyła.

Najbardziej w tym wszystkim smutne było to, że ci samy aktorzy, którzy w wspomnianej wyżej scenie DALI CIAŁA W STU PROCENTACH w poprzedniej części Jak Wytresować zagrali pierwszorzędnie. Ktoś ma jakieś racjonalne wytłumaczenie?

Werdykt

Mimo tych, nie aż tak drobnych, niedoróbek, to bardzo dobrze wspominam Jak Wytresować Smoka 2. Nie twierdzę, że będę go pamiętał do końca życia, ale wiem, że tych niemal dwóch godzin spędzonych w sali kinowej nie żałuje nawet w niewielkim stopniu. Jeżeli potrzebujecie czyjejś aprobaty by iść do kina na ten film, to ja mogę wam z czystym sumieniem ją dać.

Za mało? Proszę bardzo, sygnały świetlne od smoków.

Jak wytresować smoka 2Miłego seansu i do przeczytania. SOON.

 

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Jak wytresować smoka (po raz drugi) ? – wrażenia z seansu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
grysz
Gość

Świetna bajka:D jak ktoś nie widział to daje link: http://www.autor-tego-komentarza-jest-debilnym-spamerem-a-admin-tego-nie-lubi.pl

// Gnida, która dołączyła do komentarza link do smsów premium. I leci ban na IP.
I TO NIE JEST BAJKA, TO FILM ANIMOWANY.

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

No, fakt, świetna 😀 ANIMACJA.

Demon_slasher
Gość

Mi w filmie się nie spodobały ukryte umiejętności smoków.Nocna furia nie jest, aż tak dobra, pogłaszczę ją w pewnym miejscu.Bum nocnej furii stają łuski i dzięki temu lepiej skręca.Czy czkawka nie głaskał, badał, obserwował nocnej furii.W końcu czkawka chciał poznać smoki i świat jak najlepiej.

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Jak na mój gust, to miało to sens. Nie wiem czy widziałeś, ale ona nie tyle pogłaskała Szczerbatka, co pełnoprawnie wbiła mu paluchy w kręgosłup.
Biorąc pod uwagę, że Szczerbatek zachowuje się jak skrzydlaty kot, to wątpię by pozwolił, NAWET Czkawce na obmacywanie się i wbijanie sobie przez długi czas wszędzie gdzie się da. Zwłaszcza w sytuacji gdy Czkawka… na dobrą sprawę nie ma powodu by tego robić. :X

wpDiscuz