Guardians of the Galaxy 2 powinno się nazywać Fanservice – The Movie

Guardians of the Galaxy 2 okazało się być dokładnie tym, czym sądziłem, że będzie. Ale w tym przypadku, to samo dobro.

Guardians of The Galaxy 2
Tak właściwie, to wpis mógłbym zawrzeć w stwierdzeniu, że plakat oddaje jakoś 80% filmu

W kinach nie ma teraz filmu, który da wam tak wiele w tak krótkim czasie. Tak właściwie, to nie mogę sobie takiego filmu przypomnieć w ogóle.

Wybuchy, slow-motion i lasery.

Alfred Hitchcock mawiał, że film powinien się zacząć od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno ciągle rosnąć.

Tutaj zaczyna się od totalnej rozwałki w postaci walki z potworem rzygającym tęczą, a późniejsze sceny akcji są jeszcze bardziej widowiskowe.

Guardians of The Galaxy 2 gamora gif
Na gifie akurat to wygląda mało tęczowo :/

W Guardians of The Galaxy 2 mamy chyba każdy efekt, który sam z siebie jest albo nadużywany, albo kiczowaty. Tutaj jednak dodaje efekciarstwa bardziej żywej części filmu.

Śmieszki heheszki

Nie byłoby kolejnej części marvelowskich przygód w kosmosie bez dostatecznej ilości śmiechów i hihów. Jakby ten film był przesadnie poważny, to zmiana nastroju byłaby najzwyczajniej na świecie do przyjęcia.

Guardians of The Galaxy 2 baby groot gif
UROCZA DESTRUKCJA JEST UROCZA! 😀

W tym miejscu bym się odniósł do postaci, które dostarczają powód do śmiechu. W przypadku Guardians of The Galaxy 2 nie chce mi się tego robić, bo mam wrażenie, że wszystko co ma dialogi w tym filmie chociaż raz musi wywołać uśmiech u widza. Znajdziecie tu wszystko – od „sucharów” po typowe żartowanie z nieznajomości otaczającego świata.

Płacz, ból i zgrzytanie zębów.

Jedyną prawdziwą nowością dla fanów Guardians of The Galaxy jest to, że drugi film z serii ma o wiele więcej momentów, które z całą siłą chwytają za serce i puszczają dopiero jak poleci jakaś łza.

Tutaj trudno jest podać jakiś przykład bez zdradzania fabuły filmu. Zamiast tego powiem coś innego – chwała za to, że Guardians of The Galaxy 2 potrafi w płynny sposób przejść z generowania łez ze śmiechu do łez rozpaczy. Rzadko kiedy to się udaje tak, by nie pozostawić niesmak.

Tak właściwie to wszystko i trochę więcej ekstra.

W ostatecznym rozrachunku Guardians of The Galaxy Vol. 2 to świetny sequel – nie jest odkrywczy, nie zbawi świata, ale jeżeli ktoś się świetnie bawił na pierwszej części, to na drugiej też będzie. W najgorszym razie tak samo. Wszystko jest, tylko w większej dawce i odrobinę zmienionych proporcjach. Być może jako przygotowanie do występu Strażników w następnej części Avengers

Guardians of the Galaxy 2 to idealny przykład sequelu kierowanego głównie dla fanów, który dzięki kompetentnej reżyserii i scenariuszowi może się też obronić jako film dla „normalnego”, niepodjaranego widza.

A teraz wypad z bloga i do kina.

Guardians of The Galaxy 2 Baby Groot Pokemon GO Edition
Na pożegnanie – Baby Groot Pokemon GO Edition

P.S – jakby co zostańcie w kinach na CAŁYCH napisach. Scen po/w trakcie napisów jest więcej niż można by się spodziewać.

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz