Please Be Nice – (prawdopodobnie) pierwsza gra zaprojektowana przez przez tłum

Co chwilę wam piszę o crowdfundingu. Wspieram.to, Kickstarter, IndieGoGo. Idea współfinansowania przez graczy produkcji jest zacna. Ale ostatnio zobaczyłem coś innego – crowdsourcing w grach: co by było jakby gracze razem projektowali grę? Please Be Nice pozwala nam zobaczyć co z tego może wyniknąć.

Please be Nice - crowdsourcing, gra komputerowa
Logo tej gry jest tak skomplikowane, że to aż smutne

W czasie, kiedy o Twitch Plays Pokemon było głośno w internetach, cichaczem pojawiła się dość ciekawa inicjatywa: dwóch twórców gier postanowiło stworzyć grę, a cały proces pokazywać na Twitchu. Nazwali ten twór Please Be Nice.
Gdzie tutaj jest rola graczy? Każdą ukończoną wersję gry można ściągnąć i zacząć grać. Osoba, która ukończy tę grę jako pierwsza będzie mogła wysłać twórcom swój pomysł, a on zostanie przez nich wmontowany do gry.

Please Be Nice swój żywot zaczęło jako prosta gierka, gdzie przemieszczamy się kwadratem z jednego rogu ekranu do drugiego.

Please be nice - crowdsourcing, gra komputerowa.
Jestem taki fajny, mogę przesunąć kwadrat z rogu do rogu, łał…

Ot, nic wielkiego, bardziej skomplikowane gry tworzone są w technikum na lekcjach informatyki. Jeden gameplay macie tutaj. Żartuje: gra ma jeden etap, więc nie ma nawet czego nagrywać. Zamiast tego łapcie zrzut ekranu, dynamika podobna.

Proste niczym konstrukcja cepa (nie obrażając wyżej wymienionego).Ponad 100 sugestii później mamy coś, co można spokojnie nazwać „zupełnie inną jazdą”. Zastanawia mnie to jaka część kodu pozostała niezmieniona względem oryginału. Please Be Nice ma teraz więcej wspólnego z typową arcade’ową strzelanką, niż z tym co było na początku.Do tego powiedzmy sobie szczerze: Mudkip, Nicolas Cage i karabin strzelający świniakami? Taką grą mógł spłodzić tylko internet. Poniżej filmik, jako dowód, z aktualnej, 132. wersji gry. Jeżeli to nie jest chore, to ja nie wiem czego wam potrzeba, by coś tak określić.

Aż mnie dziw bierze, że 4chan, czy inne legowisko trolli nie dopadło tej gry i nie próbowało przemycić tam czegoś paskudnego/wrednego/kompletnie bezsensownego. Ta gra wygląda jak marzenie trolla. Ale no cóż, jak dotąd nie przeszło nic, co mogłoby wywołać oburzenie. Co najwyżej wywołało u mnie konieczność podrapania się po głowie w zadumie.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to tutaj znajdzie linki do streama, twittera, facebooka i strony głównej Please Be Nice. Ta ostatnia jest najbardziej ważna, bo tam znajduje się harmonogram streamów z tworzenia gry. Jeżeli ktoś jest naprawdę ciekaw co się działo z tą grą, to tutaj znajdzie listę wszystkich zmian, jakie zostały wprowadzone.

Please Be Nice jest bardzo ciekawym eksperymentem, zarówno z punktu widzenia gamedeva (w którym momencie powiem „Nie umiem” albo „Nie no, to jest tak bez sensu, że się poddaje”), jak i strony społeczności. Stworzą oni spójną i sensowną grę? To pytanie pozostanie jeszcze otwarte przez jakiś czas. Zachęcam do śledzenia postępów w procesie twórczym, to lepsze niż większość seriali: nigdy nie wiadomo co wskoczy do produkcji.

Wróć. Ona już nie ma sensu. Pytanie brzmi: kiedy poziom absurdu sięgnie zenitu?

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Please Be Nice – (prawdopodobnie) pierwsza gra zaprojektowana przez przez tłum"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Budek
Gość

Zmiana killer – zrób to na oculus rifta. ^^

T0lkingFish
Gość

Ciekawy pomysł, gorzej z wykonaniem…
A tak nieco technicznie: poprzedni szablon bloga był ładniejszy, teraz jest… „bałagan”, przynajmniej dla mnie 🙂 Może byłoby lepiej z wyśrodkowaną zawartością 🙂

wpDiscuz