Ktoś zamawiał piankowy miecz świetlny? (Idealny do względnie bezbolesnych pojedynków!)

Chcieliście się kiedyś bić na miecze świetlne? A może tak jak ja połamaliście jakąś plastikową tandetę w trakcie pozorowanej walki? Jeżeli tak, to LEDSaber może wam wpaść w oko.

LEDsaber. Miecz świetlny. Jedi
The Force is strong in this one!

Albo nabić wam sińca na ramieniu, jeżeli ja pierwszy dostanę to w swoje ręce. Wziumzium, ZIUM! Chop – chop!

Czytaj dalej Ktoś zamawiał piankowy miecz świetlny? (Idealny do względnie bezbolesnych pojedynków!)

Wskrzeszanie dla zysku – czyli jak Commodore stało się smartfonem?

Tak, dobrze czytacie – niedługo w sprzedaży ma się pojawić smartfon marki Commodore. Z oryginalnym logiem. I innymi „retro” dodatkami. Nowy-stary sprzęt ma się nazywać Commodore PET.

Commodore PET
Zdjęcie poglądowe z Commodoresmart.com

Ile jeszcze skamielin wróci do życia w najbliższym czasie?

Czytaj dalej Wskrzeszanie dla zysku – czyli jak Commodore stało się smartfonem?

Vivaldi – nowa przeglądarka, zdradzająca tęsknotę za Operą.

Ktoś już ma dość Chrome’a? Bo ja pomału tak. Na całe szczęście na horyzoncie pojawiło się coś potencjalnie bardzo interesującego. Vivaldi to nie tylko kompozytor. Vivaldi to widoczna na horyzoncie przeglądarka internetowa, która strasznie mi coś przypomina.

Vivaldi Logo Highres
Logotyp jest ładny. Tak samo jak przeglądarka.

Na razie jest to tylko wersja rozwojowa, ale już warto o niej wspomnieć. A jak zostanie ukończona, to wiele osób będzie mogło poważnie pomyśleć nad zmianą przeglądarki.

Czytaj dalej Vivaldi – nowa przeglądarka, zdradzająca tęsknotę za Operą.

Vessel – alternatywa dla Youtube’a. SENSOWNA alternatywa.

Przewijanie Facebooka bez najmniejszego sensu. Dzięki temu dowiedziałem się o Vessel – ciekawej alternatywie dla Youtube’a

Vessel PC i IPhone
Fotka z materiałów prasowych

Jest ona godna uwagi zarówno twórców, jak i zwykłych oglądających.

Czytaj dalej Vessel – alternatywa dla Youtube’a. SENSOWNA alternatywa.

Valve i HTC bawią się w rzeczywistość wirtualną. Z rozmachem.

Niedługo będziemy wiedzieć dużo więcej, ale to co „wyciekło” już nastraja optymistycznie. Jeżeli to wszystko okaże się prawdą, to Oculus Rift może okazać się jedynie kiepską zabawką.

HTC Vive
HTC Vive – dziecko HTC i Valve, pogromca (?) Oculus Rift?

Cudo, które ma zostać pokazane za kilka dni na Game Developers Conferencje ma szansę zawiesić nam mózgi. Z kilku, prostych, powodów Czytaj dalej Valve i HTC bawią się w rzeczywistość wirtualną. Z rozmachem.

Jak ugryźć 4,5 miliona dolarów na Kickstarterze na przykładzie Exploding Kittens?

Chora sytuacja – chcieli dziesięć tysięcy dolarów. W chwili pisania wpisu mają trzy miliony, sześćset tysięcy. Plus klepaki. Tyle zebrała na ten moment gra Exploding Kittens. Jak dała radę tego dokonać? Dokonałem analizy i już wiem!

Exploding Kittens
BUM! Wybuchnął Kickstarter

No i przy okazji też dowiecie się o tej grze. Bo wygląda świetnie. Ale to jedynie przy okazji.

Czytaj dalej Jak ugryźć 4,5 miliona dolarów na Kickstarterze na przykładzie Exploding Kittens?

Mouse Box – PC upchane do jednego, małego gryzonia.

Jaki jest najmniejszy komputer jaki widzieliście? To nie istotne, i tak pokazano coś mniejszego. Do tego łączącego dwa najważniejsze składniki komputera – właściwą skrzynkę i mysz. Mouse Box będzie czymś wielkim. Gdy trafi do ludzi.

Mouse Box
Wygląda niepozornie, prawda?

Czytaj dalej Mouse Box – PC upchane do jednego, małego gryzonia.

Man at Arms – słyszałem, że lubicie bronie z gier oraz filmów.

Ciekawiło was kiedyś jak coś jest zrobione? Na przykład taki Master Sword z Legend of The Zelda? Albo Frostmourne z uniwersum Warcrafta? I nie mam tutaj na myśli jakiś replik, mam na myśli w pełni sprawną broń. A chcecie się przekonać? Jest to możliwe za sprawą Man At Arms, serii filmów na Youtubie.

Man at Arms Master Sword
Master Sword – broń „człowieka-krzykacza” z Legend of The Zelda

Czytaj dalej Man at Arms – słyszałem, że lubicie bronie z gier oraz filmów.

Chcecie pamiątkę po „Hobbicie”? Hobbitońska poczta ma dla was coś ciekawego. I drogiego.

Jeżeli wychodząc z kina poczuliście się tak, jakby coś się zakończyło, to pewnie nie jesteście jedyni. Jeżeli pragniecie jakąś pamiątkę po podróży Bilbo Bagginsa „w tam i z powrotem”, to mam dla was dobrą wiadomość – poczta z Hobbitonu przygotowała się doskonale.

 

No dobrze, nie z Hobbitonu. Ale przez ostatnie lata Nowa Zelandia robiła za jej zamiennik, więc to prawie to samo.

Czytaj dalej Chcecie pamiątkę po „Hobbicie”? Hobbitońska poczta ma dla was coś ciekawego. I drogiego.