Z pamiętnika gracza – wstęp

Drogi pamiętniczku.

Zaczynam ten wpis w taki tępy sposób, głównie dlatego, że nie mam pojęcia jak zacząć pisanie bloga. Bo jakby nie patrzeć, to co dotychczas pisałem niewiele z blogiem miało wspólnego.

Recenzje? Są. Publicystyka? Niby jakaś jest. Zapowiedzi, wywiady, niusy? SĄ. Bloga w tym niewiele. Tyle co mój język, który by mi załatwił wylot z każdej redakcji w trybie natychmiastowym i odrobina własnych myśli oraz opinii, które gdzieś tam się przemycą w tekście.

Dlatego też, to będzie taki sobie blog w blogu. Bardziej blogowaty, osobisty, itp. itd. Nie bać się, nie będę was karmił moim życiem codziennym: faktem, że opiekuję się wraz z moją lubą kotem bez oka, tym, że jest środek nocy a mi się nie chce spać (to widać zresztą). Będzie to bardziej zbiór anegdotek, często związanych z tym w co gram, albo inne tego typu pierdoły.
Ew. od czasu do czasu machnę czymś zupełnie nie powiązanym z grami: książką, filmem, muzyką, opowieścią o ześwirowanej sąsiadce. Spokojnie, żalów nie będę wylewać.

Chyba, że na studia. Z nich lubię się nabijać, przy każdej okazji 😉

Żeby nie narzucać się specjalnie z tymi mniej interesującymi i bardziej osobistymi wpisami, to informuje o następujących faktach:

  • posty „blogowe” nie będą publikowane na FB i Twitterze, tak jak to się ma z normalnymi postami. Ten jest wyjątkiem, by ustrzec was przed tym co nadchodzi.
  • posty w dotychczasowych klimatach są, były i będą się tutaj pojawiać. Moje zacieszanie się bundle’ami, grami indie, większymi tytułami i w sumie wszystkim dalej znajdzie tutaj dla siebie miejsce.
  • jak ogarnę jak to zrobić, to „wyparuje” ten „blog” z strony głównej. Zostawię tylko odnośnik do kategorii, o!
  • najprostsze sposoby by być z nimi na bieżąco? Dodanie bloga do czytnika RSS (polecam Feedly lub The Old Reader), subskrypcja mailem (CHYBA już działa bez usterek) lub mój własny strim na stronce Strims (taki polski Reddit). Tam autopublikacji albo nie umiem, albo nie chcę wyłączyć.

Tyle tytułem wstępu, teraz idę próbować zasnąć. Jak nie dam rady w ciągu 20 minut, to idę grać w Cywilizację 5 aż do utraty funkcji myślowych. Dobranoc i życzę miłej lekturki przyszłych wynurzeń 🙂

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz