Święta, święta i po świętach.

Tradycyjny okres obżarstwa maksymalnego mam za sobą. Trochę rzeczy z tego wyniosłem, więc muszę się pochwalić/pożalić. Bo jest czym, jak to po świętach. No i ogarnijcie też, czy dostaniecie w tym roku ode mnie prezent.

Zacznę od chwalenia się, by pasowało do świąt: wiadomym jest to, że najpierw zacieszamy się z rodzinnej atmosfery (chociaż raz do roku) i syto zastawionego stołu wigilijnego, by potem przejść do jęczenia i innych tego typu.

Radocha

Powodów do radochy miałem całkiem sporo: odsapnąłem od pisania (bo nawet grafoman może mieć dość). Byłem razem ze swoją dziewczyną na kolacji wigilijnej u mojej cioci .Ot, taka tradycja. No, już była, bo teraz będę tam raz na dwa lata, bo będziemy jeszcze jeździć do rodzinki mojej lubej. Tak na przemian.
Nasłuchałem się anegdot z przychodni (kuzynka jest pielęgniarką) i się pośmiałem z ludzi, którzy nie mają szacunku dla nikogo poza facetem w kitlu. Pamiętajcie ludzie: lekarz przepisuje leczenie, ale często właściwe zabiegi wykonuje pielęgniarka. Prawdopodobnie ta sama, po której jechaliście na starcie. Oprócz tego okazało się, że mój wujek również gra w Diablo 3. Mam kolejny powód by przyśpieszyć nabijanie poziomów swojego barbarzyńcy, dorobiłem się kolejnej osoby z którą mógłbym dokonać masowej eksterminacji piekielnych pomiotów. PARTY HARD, HUHU!
Oprócz tego prezenty: od bliżej nieokreślonego Świętego Mikołaja otrzymałem książkę Upalna Zima. Ot, taki sobie zbiór opowiadań fantasy, który niewątpliwie przeczytam. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku.
Ale i tak większy zaciesz mam z prezentu od dziewczyny: KOMPLET KOŚCI DO RPG-ÓW WSZELAKICH! Marzył mi się taki, zwłaszcza, że mój zestawik uległ rozproszeniu i zagubieniu pod wpływem grania w warunkach polowych oraz ingerencji kotów. Tak czy siak, mój zaciesz jest ogromny. I może to mnie przymusi do rozpoczęcia i PRZEPROWADZENIA całej kampanii.

Oprócz tego wyrównałem roczny niedobór ryby w diecie. Ryba po grecku, smażony karp, śledź pod pierzyną… Samo dobro, SAMO DOBRO 😀
No i oprócz tego odblokowałem osiągnięcie: zrobiłem jadalne ciasto 😀

Smutałke, bo…

… 3 kilo do przodu. Przy tak dobrym jedzeniu jest to bardzo łatwo osiągnąć. Ale mimo tego, że byłem świadom jak to się skończy, to i tak smutam. Równo 80kg :X
… mam świadomość, że wigilia jest raz do roku i znowu się rozproszymy na niemal cały rok.
… kończy się rok kalendarzowy, kończy się „leżing i opierdaling” i trzeba brać się za licencjat. Bogowie, nienawidzę tego :X

Prezenty

To na koniec dwa zdania na temat mnie jako świętego mikołaja. Umowa, to umowa: znalazło się więcej niż 10 osób chętnych do wzięcia udziału w losowaniu, więc rozlosowałem. Nie lubię szastać prywatnymi danymi więc podam tylko szczątkowe informacje. Wygrały osoby z następującymi adresami e-mail:

  • [email protected]
  • [email protected]
  • [email protected]

Jak działamy z nagrodami? Piszę w tej kolejności maila i pytam się o grę. Wysyłam prezent i lecę do następnego farciarza. Ostatnia osoba ma niewielkiego pecha, bo dostanie to, czego nie wybiorą pozostali. Jakby co przypominam, że do zgarnięcia było Orcs Must Die 1 i 2, Sanctum 1 i 2 oraz Scribblenauts Unlimited

Tyle w temacie. Bawcie się dobrze w imieniny Sylwestra. Pamiętajcie: nie mieszamy 😉 Do przeczytania!

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz