Krótki wpis o CETA

Nie będę analizował i cytował umowy handlowej o objętości 1600 stron. Zamiast tego napiszę co może się spieprzyć jeżeli przyjmiemy CETA w aktualnej formie.

CETA
Z braku lepszego przedstawienia o co tutaj chodzi, macie skrzyżowaną flagę Kanady i Unii Europejskiej

Kto będzie chciał, ten poszuka potwierdzenia. Nie mam czasu i chęci na zmyślanie, więc napiszę co będzie. Do was należy załamywanie się, że ktoś się na to zgadza i grzebanie dalej.

Czytaj dalej Krótki wpis o CETA

Pytania od ludzi, czy Kju End Ej!

Silny niedobór sił twórczych, oczekiwanie na E3 2016 i/lub premierę nowego Warcrafta oraz lekki zapierdol w pracy sprawił, że normalnych wpisów nie ma. Postanowiłem więc, by nie było za cicho, poodpowiadać na co częściej zadawane pytania. Bo mogę!

Q&A

Fakt, że robię Q&A nie oznacza, że stałem się popularny. Bardziej, że mam kryzys ogarnięcia się.

Czytaj dalej Pytania od ludzi, czy Kju End Ej!

Przygody Ziębisława, czyli jak dorobiliśmy się ptasiego lokatora?

Zaczęło się od zwyczajnego powrotu do domu. Skończyło się na barykadowaniu sypialni. Wszystko z powodu jednej małej, biednej zięby.

Ziębisław, ranna ziębaOchrzczonej Ziębisław. Bo nawet tymczasowy lokator musi mieć imię. Pragnę się w wami podzielić jego i naszą historią.

Czytaj dalej Przygody Ziębisława, czyli jak dorobiliśmy się ptasiego lokatora?

Miałem nie pisać w Sylwestra, ale jest sprawa

To będzie krótki wpis, bez zbędnego pierdzielenia. Zresztą, teraz zbliża się Sylwester, to pewnie macie ważniejsze rzeczy do robienia od czytania blogasków.

Lemmy Kilmister

Dlatego też siadać i czytać – zajmę wam tylko trzy minuty. Jak szybko czytacie, to półtorej. Chodzi o Lemmy’iego. 

Czytaj dalej Miałem nie pisać w Sylwestra, ale jest sprawa

Dzisiaj nie ma wpisu, bo… #4 – e-commerce edition.

Dzień dobry, nazywam się Jasiek.

No dobrze, nazywam się Piotrek, ale nawet nauczycielom w szkole zdarzało się mówić na mnie Jasiek. Ostatnio nie piszę, bo nie pamiętałem nawet jak się nazywam.

Bo muszę jakieś fajne zdjęcie dać w wpisie.
Bo muszę jakieś fajne zdjęcie dać w wpisie.

W związku z tym, że muszę się wyżyć pisarsko, to przechodzę do tłumaczenia się. A potem do właściwego pisania. Potem ewentualnie pogram.
Czytaj dalej Dzisiaj nie ma wpisu, bo… #4 – e-commerce edition.