(Które) Muzeum Gier? Ja już nie ogarniam

Piękny początek dnia. Ot, kolejny dzień, kiedy miałem mieć spokój od wszystkiego. Ale nagle z FB przyszło coś, co wywołało u mnie idealne zmieszanie. INFORMACJA O POWSTANIE MUZEUM GIER. I tu pojawia się haczyk. A tam gdzie pojawia się haczyk, tam pojawiam się ja. Bo sprawa wymaga dokładniejszego przyjrzenia się.

Muzeum Gier
Tak to wygląda w Niemczech, jak będzie wyglądać polskie Muzeum Gier?

WIEM, MAM LAGA. Ale potrzebowałem się przespać z tą całą akcją by napisać co o tym myślę.
Rozwalimy chronologię i zaczniemy od niedawnych wydarzeń: niedawno (dwa dni temu?) Arkadiusz Kamiński znany też jako Dark Archon ogłosił, że stronka ARHN.eu (której tenże jest rednaczem) będzie tworzyło wirtualne muzeum gier. Poniżej macie ten komunikat, w formie postu na FB:

Dark Archon jak zawsze pokazał dość jasno i klarownie co myśli o innych projektach podobnych do tego ogłoszonego przez swój portal. Szkoda, bo wspomniane konkurencje projekty mają prawo czuć się oskarżone. Bo jak inaczej nazwać „puste obietnice i zbędne kombinatorstwo”? Ale o tym za chwilę.

Najpierw muszę napisać jedną rzecz wprost: jako gracz, który do dziś uważa, że jego hobby jest uważane za gorsze od *tu wstaw dowolną dziedzinę kultury/popkultury* podpisuje się wszystkimi czteroma kończynami pod każdym działaniem, którego realnym skutkiem może być poprawienie opinii „szarych ludzi” o grach komputerowych. Na tej samej zasadzie popieram wirtualne Muzeum Gier, które ARHN.eu ma zamiar tworzyć „w najbliższym czasie”. Jednak, muszę w tym momencie zadeklarować dodawanie dziegciu do tej beczki z miodem.

Niewiele wiadomo, więc niewiele mogę skomentować. Ale jedną rzecz muszę od razu objechać: wirtualne muzeum gier nie pomoże zbytnio w postrzeganiu przez „laików” gier jako coś lepszego niż fabryki morderców i sposobu na spędzanie wolnego czasu niewiele lepszego od najebywania się w rowie. Większość osób, które trzeba do tego przekonywać zleje na muzeum, które nie jest fizycznym budynkiem, albo je otwarcie wyśmieje. Tak czy siak, cel nie zostanie osiągnięty w ten sposób. Jedyną rzeczą, jaką może osiągnąć stricte wirtualne przedsięwzięcie tego typu, to popularyzacja i poszerzenie wiedzy o historii gier wśród osób, które JUŻ SIĘ TYM INTERESUJĄ.

Ale powiedzmy sobie szczerze: muzeum gier na popularyzować gry. Czyli przekonywać nieprzekonanych. Dlatego wstępnie cały projekt w moich oczach jest trochę pozbawiony sensu. Takie NOPENOPENOPENOPE, NOPE, jakby to krzyczała pewna gwiazda Youtube’a.

Druga rzecz, która mnie zabolała, to ta lekko skryta wrogość wobec innego projektu, na którym ARHN.eu, mówiąc delikatnie, wzoruje się. Chodzi mi konkretnie o Muzeum Gier Wideo.

Muzeum Gier Wideo – biedna sylwetka

Projekt, którego aktualna nazwa tak brzmi jest „in progress” co najmniej  od września 2012 roku i z tego co mogę prześledzić na internetach, to ma już za sobą długą drogę od „zróbmy muzeum” do założenia oficjalnego stowarzyszenia. Po drodze odbyły się co najmniej dwie zbiórki za pomocą platform crowdfundingowych. Pierwsza odbyła się na początku tego roku, na stronie PolakPotrafi.pl i zakończyła się niepowodzeniem. Podobnie zresztą jak druga na platformie Wspieram.to.

<offtop>Pokazuje to jak małą „moc” ma aktualnie finansowanie społecznościowe w Polsce. Temat na osobny tekst jest.</offtop>

Ale okej, teraz przejdźmy do aktualnych realiów. Projekt po drugim niepowiedzeniu jest teraz w stanie uśpienia, a osoby odpowiedzialne za tą imprezę tworzą stronę Gamedium.com, która ma być połączeniem serwisu o grach z możliwością nauki języków obcych. Idea brzmi zacnie, więcej nie można powiedzieć, bo otwarte testy zaczną się dopiero w przyszłym roku, a aktualnie zamiast strony projektu straszy komunikat o zablokowaniu strony.

Nie można więc powiedzieć, że odstraszeni brakiem gotówki zapadli się pod ziemię i nic nie robią, jak sugeruje to pan Kamiński.

What does the Jasiek say?

Po tej krótkiej sylwetce muszę przejść do trybu pociskania: drogie ARHN.eu, jeżeli twierdzicie (bo głos redaktora naczelnego = głos portalu), że zorganizowanie muzeum gier jest proste, to czemu jeszcze go nie macie? Aktualnie wasze muzeum gier to ogłoszenie na stronie, że coś takiego powstaje. Zero materiałów, zero NICZEGO. Królestwo Kononowicza. Dobra, to było wredne z mojej strony, wiadomo: chcecie narobić zamieszania wokół strony, by na wieść o pierwszych konkretach serwery wam nie wyrabiały.

Inną sprawą jest fakt, że waszym celem nie jest propagowanie gier jako dziedziny sztuki, jak to zapewnia rednacz. Waszym celem jest sława i chwała z udanego przedsięwzięcia. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że prowadzicie działania zupełnie bez współpracy z osobami, które wcześniej rozpoczęły działania oraz to, że już w pierwszych informacjach na temat waszego projektu wbijacie szpilę waszej „konkurencji”. Jeżeli celem jest „dobro ogółu” (w tym przypadku graczy i ich rozrywki) to sensowną drogą jest współpraca, a nie konkurencja. Bawiąc się w własny projekt jedynie udowadniacie, że wasze intencje nie są tak czyste, jak mogłoby się wydawać.

Cel ponoć uświęca środki. Ja osobiście uważam, że jest to prawda. Jednak w tym przypadku wątpię, by korzystanie z niepowodzeń innych (ekipy Muzeum Gier Wideo), których cel jest teoretycznie ten sam co wasz (promowanie gier jako równorzędnej rozrywki i dziedziny sztuki) miało jakikolwiek sens. No, chyba, że kierują wami bardziej egoistyczne pobudki.

Żeby nie było, tak jak napisałem na początku: kibicuje obu przedsięwzięciom i jeżeli zobaczę dla siebie pole do popisu, to chętnie im pomogę. Mam tylko nadzieję, że nie będziecie żyć niepowodzeniami innych, tylko skupicie się na wykonaniu obranych przez was za cel misji. A marzenia o wielkim wspólnym dziele idę spuścić w klozecie. Na podstawie takiego startu pozwolę sobie przestać w nie wierzyć. A szkoda, bo współpraca pozwala tworzyć rzeczy piękne…

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

15 komentarzy do "(Które) Muzeum Gier? Ja już nie ogarniam"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Budek
Gość

Muzeum Gier nigdy nie powstanie jako prywatna inicjatywa z bardzo prostego powodu – nikogo to nie interesuje. Żeby utrzymać takie przedsięwzięcie to trzeba mieć kasę, a kasę w głównej mierze z biletów. Biorąc pod uwagę zainteresowanie Polaków muzeami to Muzeum Gier nie zarobi nawet na sprzątaczkę.

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Nie powstanie dzisiaj, ani nie powstanie jutro. To akurat jest pewne, bo potencjalni zainteresowani jeszcze nie istnieją. No i wiesz, kuriozalnie od lat wzrasta (powoli) zainteresowanie muzeami. A takie specjalistyczne, do tego wyłamujące się z schematów (bo będzie można grać) może liczyć na zainteresowanie typowe dla wszystkiego co jest NOWE i INNE.

Dark_Archon
Gość
Dziękuję za otwierający oczy post. Porusza wiele aspektów z którymi faktycznie będziemy się musieli zmierzyć. …ale również pare innych bez podłoża w rzeczywistosci. W odpowiedzi postaram się być możliwie transparentnym i z przyjemnością odpowiem na dalsze pytania lub takie, które przypadkowo pominąłem. Zanim jednak przejdziemy do tego w jaki sposób doszło do stworzenia konceptu „naszego” muzeum, muszę zacząć od krótkiego wstępu, który powinny wyjaśnić niejasności drugiej części felietonu. W 2012 pojawił się skromny projekt Muzeum Gier Wideo. Właściciele chcieli zebrać 20 000 złotych za pomocą serwisu Polak Potrafi. Rzecz w tym, że strona projektu była niezwykle niejasna, więc przed wsparciem… Czytaj więcej »
Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Eseiszcze :X Faktycznie rozjaśnia i wymusza wykopaliska informacyjne z mojej strony.
I polecam się na przyszłość.
Co do pejoratywnej końcówki: wyszło brutalniej niż miało, to przyznaje i za to przepraszam. Jest to opis wrażeń na podstawie niepełnej informacji. I byłbym bardzo dźwięczny za jakieś konkretne przykłady unikania dzielenia się informacjami z chętnymi do pomocy (czyli Tobą), najlepiej drogą mailową.
Proszę o to już teraz, bo wiem, że mnie ta prośba nie ominie, jak mam opisać prawdę, a nie wypaczoną rzeczywistość.

Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Cytując klasyka „Nikt nie będzie nam mówił, że czarne jest czarne, a białe jest białe”.

Pojawiła się odpowiedź ze strony MGW. http://yetiograch.pl/blog/muzeum-gier-1-i-2/#comment-1180625704

Budek
Gość

>Dlaczego reklamujemy go już teraz? Nie reklamujemy. Nie pojawiła się oficjalna zapowiedź projektu. Zapostowałem wyłącznie >pojedynczą informację na swoim prywatnym profilu Facebookowym.

Chciałeś chyba powiedzieć o publicznym profilu Facebookowym. Gdyby był prywatny to nikt poza twoimi znajomymi by go nie zobaczył.

Dark_Archon
Gość

Semantyka. Miałem przez to na myśli „mój osobisty profil nie profil serwisu”. W żaden sposób nie zmienia to wydźwięku tego co napisałem powyżej.

Budek
Gość

Ale nie zapominajmy, że jesteś redaktorem naczelnym. To co mówi redaktor to mówi jego (interentowa) „gazeta”.

intragen
Gość
Zgadzam się ze słowami autora artykułu. Szkoda, że zamiast współpracy są same kłótnie i nieporozumienia. Obie strony łączy pasja do gier i spora wiedza na ich temat. Niestety jedna strona jest bardzo znana i doświadczona (i nie ukrywam w mojej opinii strasznie przemądrzała… no cóż bywa), a druga nie jest znana, uczy się na błędach i niestety nie ma takiego wsparcia finansowego. Szkoda, że obie grupy nie mogą połączyć sił i stworzyć coś razem. Obserwuję od dawna projekt MGW i widzę, że cały czas robią postępy i mają sporą grupę oddanych fanów, którzy wspierają projekt. Na pewno coś z tego… Czytaj więcej »
Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Piona!

Anna Gródek
Gość
Witam! Jako jedna z osób realizujących projekt Muzeum Gier Wideo, w odpowiedzi na wiadomość zamieszczoną tutaj przez p. Kamińskiego, pozwolę sobie również skomentować zaistniałą sytuację. Zatem zapraszam do zagłębienia się w historię: projekt MGW swoje początki ma w pomyśle Krzysztofa Damaszke, który to postanowił zbudować stronę wirtualnego „muzeum gier komputerowych” i to właśnie tego dotyczyła pierwsza zbiórka pieniędzy na platformie „Polak Potrafi”. Z mojej perspektywy, Krzysztof nie miał wówczas sprecyzowanych wielu rzeczy, bo działał w pojedynkę, czego efekt był jasny i łatwy do przewidzenia: fiasko. To jak porwać się z motyką na słońce. Informacje na starej stronie internetowej też pozostawiały… Czytaj więcej »
Dark_Archon
Gość
Jestem wniebowzięty! NARESZCIE! NARESZCIE słyszę wyjaśnienia! Odpowiedzi! Tylko dlaczego, żeby je otrzymać trzeba robić wielką aferę? Dlaczego takiego wyjaśnienia nie mogłem dostać bezpośrednio od Państwa, gdy chciałem dokonać wpłaty? Oczywiście nie ze wszystkim jestem w stanie się zgodzić, szczególnie w kwestiach typowo prywatnych (postowanie wyrwanych z kontekstu fragmentów konwersacji nie jest fajne. Dlaczego brakuje na przykład informacji o tym, że to państwo nie zgodzili się na wywiad na który umawialiśmy się pierwotnie?). Ale nie o prywatę powinno tu chodzić. Całe nieporozumienie wynika z tego, że moim zdaniem, gdy zbiera się publicznie takie kwoty, należy być możliwie transparentnym. W momencie gdy… Czytaj więcej »
Anna Gródek
Gość
Witam! Jako jedna z osób realizujących projekt Muzeum Gier Wideo, w odpowiedzi na wiadomość zamieszczoną tutaj przez p. Kamińskiego, pozwolę sobie również skomentować zaistniałą sytuację. Zatem zapraszam do zagłębienia się w historię: projekt MGW swoje początki ma w pomyśle Krzysztofa Damaszke, który to postanowił zbudować stronę wirtualnego „muzeum gier komputerowych” i to właśnie tego dotyczyła pierwsza zbiórka pieniędzy na platformie „Polak Potrafi”. Z mojej perspektywy, Krzysztof nie miał wówczas sprecyzowanych wielu rzeczy, bo działał w pojedynkę, czego efekt był jasny i łatwy do przewidzenia: fiasko. To jak porwać się z motyką na słońce. Informacje na starej stronie internetowej też pozostawiały… Czytaj więcej »
Michał "Schemat" Wierzbicki
Gość
Świetny tekst Yeti, moim zdaniem obrazujący wiele. Ja również jestem zwolennikiem wszelkich idei pro-gamerskich, które mają służyć nam Graczom, nauce o grach, jak i również naszemu polskiemu społeczeństwu. Dlatego informacje o wszelkich inicjatywach przyjmuję z wielką aprobatą. Identycznie było w momencie, w którym dowiedziałem się o projekcie MGW. Może nie ma tutaj specjalnie miejsca na tego typu rzeczy, ale wspomnę, że jako autor bloga Graczem od dziecka (informującym m.in. o nowych tego typu inicjatywach na naszym rynku) z miejsca zainteresowałem się projektem i okazałem swoje wsparcie (bez oferowania jakiś patronatów medialnych czy innych pierdół). I w tym właśnie czasie faktycznie… Czytaj więcej »
Piotr "Jasiek" Próchnicki
Gość

Łolaboga, kolejny esej. Dziękuje za wypowiedź i polecam lekturę komentarzy Anny Grodek i Arkadiusza Kamińskiego poniżej. Rzucają one trochę światła na całą sytuację i sprawiają, że cała sytuacja robi się dość… skomplikowana.
http://yetiograch.pl/blog/muzeum-gier-1-i-2/#comment-1180625704
http://yetiograch.pl/blog/muzeum-gier-1-i-2/#comment-1180465683

wpDiscuz