Lista gier miodnych i mało wymagających, czyli „gdy komputer się praży w własnej obudowie”

Gdy odpalenie Path Of Exile kończy się bluescreenem, a chęć levelowania postaci w Neverwinter jest skazana na zagładę z powodu animacji poklatkowej (5 klatek na sekundę), to trzeba szukać rozrywek gdzie indziej. Tak bardzo smutno. Tak bardzo nudno. Aż do chwili kiedy ogarnąłem się z tym, co mam zaległe do zrobienia. Albo ogrania.

Bored cat, Znudzony Kot, Nuda, Gry o niewielkich wymaganiach
Ja przed olśnieniem. Fotografia poglądowa.

Ostatecznie doszło do chorej sytuacji, że zacząłem odpalać masę gier, tylko po to by obserwować reakcje sprzętu w trakcie grania. Prosta reguła: gra się wywala/zaczyna nagle ciąć/wywołuje „Niebieski Ekran Śmierci” zwany też „O K****, NIE TO!” to robi wypad z dysku. Taki jest mój plan na przeżycie aż do chwili, gdy kupię nowego laptopa. Bo stacjonarka nie wchodzi w rachubę z powodu wygody, mobilności (nie znam dnia ani godziny wyprowadzki) oraz ceny całego zestawu (oprócz tego bym potrzebował monitor i klawiaturę, omg).

Przy okazji tej zabawy powstała całkiem rozbudowana mało wymagających (często ku mojemu zdziwieniu) ale miodnych tytułów. Na co wam to? Powiem to tak: aktualnie mój laptop jest niewiele bardziej wydajny od typowego netbooka. Dlatego można przyjąć, że wymienione poniżej tytuły pójdą nawet na trochę bardziej rozwiniętym tosterze. I żeby odrobinę ożywić ten post, to odpuszczę sobie listę pisaną, zamiast tego zaspamuje was zrzutami ekranu, które pozwolą wam przy okazji zobaczyć jak te tytuły wyglądają.

I jeszcze niewielka informacja dodatkowa: jak patrzę na te gry, to mają one jedną cechę wspólną: o wszystkich napisałem LUB napiszę. Co, gdzie, jak i kiedy? Skąd ja mam wiedzieć, jestem tylko blogerem, ja nie wiem co będę jutro robił, a co dopiero takie odległe spojrzenie w przyszłość miałbym wykonać :X Dobra, koniec paplaniny, patrzcie na te gry 😀

Niby nic wyjątkowo, ale co najmniej kilka razy byłem potężnie zdziwiony. Chociażby ten nieszczęsny World of Tanks: ludzie płaczą, że kiepska optymalizacja, że tnie się nawet jak nie powinien, że ma zbyt duże wymagania jak na swoją grafikę… A tu proszę: najbardziej przypakowana gra zestawienia chodzi bez problemu na laptopie, który rzuca mi przed oczy anomaliami w grafice nawet przy graniu w Quake 3 Arena.

I oprócz tego jeszcze jeden wniosek: gry niby idą pod względem rozwoju do przodu, a dalej powstaje wiele tytułów, które pójdą na byle czym: Mercenary Kings jeszcze de facto nie wyszło (Steam Early Access się nie liczy), Arena of Heroes to też całkiem świeży tytuł (ale tworzony na wiele platform, więc musi być zoptymalizowany i niezbyt wypasiony), a Hearthstone to dzieło Blizzarda: zeszmacili się na Diablo 3, ale dalej traktują dopieszczanie swoich gier bardzo poważnie (wnioskuje z tego powodu, że Starcraft 2 też by przeszedł testy).

Jedną rzecz mogę stwierdzić z całą pewnością: mimo tego, że wachlarz gier mi się drastycznie skurczy to dalej mam za mało czasu by zagrać w wszystko co mogę. Kocia strofa jakaś, kocia strofa :X

Nuda niszczona analogowo

Bóg Urojony - okładka
Analagowy sposób na nudę (nie)urojoną.

Żeby nie było, że żyję tylko samymi grami, to złapałem ostatnio za interesującą lekturę. Bóg Urojony Richarda Dawkinsa to książka, w której autor, pozwolę sobie użyć modnego ostatnio w internetach słowa, „masakruje” religię jako… . Nie, wróć. Po prostu masakruje religię jako całość. Boga chowa do szafy, teorię kreacjonizmu wrzuca do toalety. Polecam. Dla wierzących jako test na ich wiarę, dla niewierzących jako księgę pełną argumentacji w przypadku rozmów o religii.

A jeżeli dziwnym trafem oba argumenty do Ciebie nie przemówiły, to pamiętaj: „Umysł potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia”. Mi ta dość obszerna lektura będzie towarzyszyć na wykładach (również tym, który ostatnio że maniakalne granie na tablecie). Nie będę ze sobą wszędzie elektroniki przecież nosił, prawda?

Gratis: Dubstep Cat!

Dobra, żeby zwiększyć wartość tego wpisu dla przeciętnego odwiedzającego dorzucam zabawny bonus, jakim jest ten oto epicki koteł. No cóż, moje i tak bardziej fajne, ale ich nie nagrałem. W związku z tym zapraszam na lekcję tańca z Dubstep Catem 😀

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz