Pytania od ludzi, czy Kju End Ej!

Silny niedobór sił twórczych, oczekiwanie na E3 2016 i/lub premierę nowego Warcrafta oraz lekki zapierdol w pracy sprawił, że normalnych wpisów nie ma. Postanowiłem więc, by nie było za cicho, poodpowiadać na co częściej zadawane pytania. Bo mogę!

Q&A

Fakt, że robię Q&A nie oznacza, że stałem się popularny. Bardziej, że mam kryzys ogarnięcia się.

Czemu tak rzadko wpisy?

Kuriozalnie często powodem jest to, że za wiele się dzieje. Ogarnianie tego na zasadzie przyjmowania do wiadomości ogarniam i to w stopniu mistrzowskim. Za to dalsza część roboty blogera/dziennikarza, czyli selekcja o czym warto napisać, a co niech idzie w diabły idzie mi… no cóż, marnie.

Ale na ten moment główny powód to praca – mam sezon ogórkowy, więc intensywnie pracuje by sklep internetowy w którym pracuje zaliczył jakieś poprawki. Ot, głupia ścisła integracja z firmą kurierską zajmuje masę czasu. I tak – napisałem właśnie, że mam dużo do roboty, bo mam sezon ogórkowy. Potrafię zaskakiwać 😉

Czemu nie ma recenzji/wpisów o modyfikowaniu gier/innych o grach na PC?

Bo jestem frajerem bez komputera. Słowa, które czytacie piszę na 7 letnim laptopie, który przez cały ten czas służył mi do grania, czytania, oglądania filmów, słuchania muzyki i pisania. Aktualnie nie sprawia większych problemów tylko przy tym ostatnim.
Wiem, że polubiliście wpisy o ogarnianiu starych gier. Ale skoro Baldur’s Gate potrafi wyłączyć mi laptopa, to sorki – ambicje by Neverwinter Nights 2 doprowadzić do stanu, w którym dobrze wygląda chowam w kieszeń. W sumie, to linki i inne bzdury mam już zebrane w odniesieniu do Neverwintera 2, Icewind Dale’a 1 i Vampire Masquarade: Bloodlines. Tylko na czym mam to przetestować, na kuchence mikrofalowej? 😀

Twój laptop to rzęch, na czym grasz?

Pomijając okazjonalne granie na laptopie mojej dziewczyny, to mam spędzam od groma czasu na graniu na moim 3DSie oraz na telefonie komórkowym, który po aktualizacji Androida umożliwił mi zapchanie całej, trzydziestodwugigabajtowej, karty pamięci grami. To nie pomaga.

O grach mobilnych piszę od dłuższego czasu i siłą rzeczy będę teraz o nich częściej pisał. A co do gier na 3DSa, to też zacznę pisać – bo im bardziej poznaje tę konsolkę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to była naprawdę dobrze spożytkowana gotówka.

Odnoszę wrażenie, że nie lubisz konsol/konsolowców.

Zwyczajnie nie rozumiem kupowania sprzętu do grania, który w znacznej części dubluje się z PC-tem do grania.

W moim przypadku niechęć do posiadania konsoli pod TV wynika z ulubionych gatunków gier. Porządnych RPGów na konsole jest na lekarstwo. Strategie czasu rzeczywistego? Dobry żart. Gry turowe, w tym uwielbiana Cywilizacja 5? Hahahaha. Lipa straszna Panie.

Żebym się podjarał konsolą, to musiałbym dostać coś tak drastycznie innego od PCtowej rozgrywki, żebym nie narzekał na konieczność kupienia innej skrzynki niż komputer.
Dlatego się lubię z używanym Wii, które sobie przygarnąłem dzięki swojej pracy. Machanie mieczem w Wii Sports jest mega.

Czemu Yeti?

Bo byłem (potem nie byłem, potem znów byłem) wielki i futrzasty. No i powstał rysunek, który jest obecny w logo.

A, że startowałem z n-tym blogiem, to jakoś się go nazwało. Yeti o grach. Nie myślałem o tym. Po prostu się zrobiło nagłówek, władowało na stronę i TADAM! Resztę znacie.

Po co się rozglądasz za domeną jasiek.cośtam?

Wali mnie to, że taka domena jest bezsensu, że różnorakich blogów osobistych jest od groma. Mam kryzys tożsamości.

Widzicie, kiedy byłem młody, to ktoś mi wbił do głowy, że przydomek nadany przez ludzi, którzy spędzają z Tobą czas i ciebie znają jest lepszy od jakiś nadanych przez samego siebie tytułów.

No i w dużym skrócie – z tego właśnie powodu czekam na dobrą okazję by wrócić do starej ksywki i nie rozbijać swojej osoby na kawałki. Bo potem nie ogarniam kto do mnie gada. I czuje się chwilami jakbym… robił na cudze konto?
#PersonalBrandingFail. I co myślicie o jasiek.io? 😀

„Czytasz/oglądasz coś w necie, czy tylko zawalasz sieć gunwokątentem i nie patrzysz na to co inni robią?”

Pytanie w formie oryginalne, by zadający je za pomocą 10 minute mail facet poznał w końcu odpowiedź.

Nie oglądam let’s play’ów bo nie znalazłem żadnego gościa, który by mnie przyciągnął do siebie swoim komentarzem. Oprócz tego w trakcie poszukiwań trafiłem do tego na masę ludzi, która nie robi nic poza czytaniem tego co jest na ekranie. Jak zobaczycie gdzieś komentarz w stylu „czytać dialogi, to sam potrafię, nie jestem pierdolonym analfabetą”, to prawdopodobnie jestem to ja.

Od kiedy Krzysztof Gonciarz zaczął kręcić vlogi z życia w Japonii, to oglądam codziennie. Osiem do dwunastu minut dziennie mnie nie zbawi. Do tego z 2-3 blogi, rzadko aktualizowane. I tyle.

Może jakbyś pisał o czymś, co Ciebie interesuje, to byś częściej coś publikował?

Jakbym miał pisać o wszystkim co mnie interesuje i robić to względnie (dzień/dwa po fakcie) na bieżąco, to:

  • nazwa bloga by się zmieniła na Yeti O Wszystkim Co Tylko Przyjdzie Mi Do Głowy
  • Byłoby od 3 do 15 wpisów dziennie.
  • Dziewczyna by mnie rzuciła, bo nie miałbym czasu na kąpiele
  • Pracę ja bym rzucił, bo nie miałbym na nią czasu
  • W pewnym momencie nie miałbym o czym pisać, bo zamieszkałbym w kartonie.

Zresztą, już teraz, jak na blog „Yeti o grach” jest sporo wpisów o filmach i animacjach, książkach, muzyce czy o jakiś dziwnych pobocznych bzdurach.
No i to jest też powód dla którego „Yeti o Grach” mnie dusi. Za każdym razem kiedy piszę o czymś niegrowym widzę komentarz jakiegoś kretyna, który pisze mi, że nie mogę o tym pisać, bo to nie o grach. Nie mogę. Na moim blogu. Z hostingiem i domeną opłacaną z mojej kasy.

Aż mi ciśnienie podskoczyło.

I dlatego ogłaszam koniec Q&A. Jeżeli macie jakieś pytania/wnioski/skargi/zażalenia, to zostawcie je w komentarzach, a ja na nie odpiszę. Taka magia!

Autor: Jasiek a.k.a Yeti

Bloger-amator, kiedyś student dziennikarstwa. Teraz sprzedawca giereczek i klocków Lego czekający ciągle na wenę i czas by coś napisać.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz