Wszystkie grzechy G2A i ta jedna rzecz, którą robią dobrze.

W związku z tym, że temat G2A ponownie wypłynął na wierzch postanowiłem napisać w końcu coś. Szkoda,że powinno to powstać dwa, albo trzy problemy temu.

G2A Strona główna

Wpisik poświęcony temu co G2A robi nie tak, czemu powinniśmy mieć z tym problem i co możemy z tym zrobić.

Czytaj dalej Wszystkie grzechy G2A i ta jedna rzecz, którą robią dobrze.

Harry Potter: Wizards Unite pokazuje postęp w grach AR.

Nie mam tutaj na myśli umiejętności pozyskiwania nowych marek przez Niantic. Mam na myśli fakt, że w końcu otrzymaliśmy grę, która się broni w dniu premiery.

Harry Potter Wizards Unite - keyart
Potem będą screeny z gry, ale na wstęp jednak potrzeba czegoś bardziej kozackiego

Tak właściwe, to żenujące by było jakbym po dwóch testach beta musiał napisać coś innego.

Czytaj dalej Harry Potter: Wizards Unite pokazuje postęp w grach AR.

Polskie akcenty na E3

Od E3 2019 minęło już sporo czasu, ale przeglądając jeszcze raz (i dokładniej) informacje o rzeczach pokazanych na targach zauważyłem dużą i (zwykle) niezbyt oczywistą obecność gier tworzonych przez naszych rodaków.

Wrzucam zdjęcie Krakowa, bo brak mi lepszego pomysłu.
Image by Dariusz Staniszewski from Pixabay

Szkoda by było te wątki zgubić, więc postanowiłem zebrać je w jedno miejsce – korzystam z tego, że jak o czymś pisze, to zwykle coś z tego pamiętam. Wy też skorzystacie, bo prawdopodobnie o połowie wątków nie słyszeliście.

Czytaj dalej Polskie akcenty na E3

Playnite – jak sobie radzi launcher do wszystkich launcherów?

Niedawno furorę zrobiło ogłoszenie przez GOG, że ich launcher, GOG Galaxy, od następnej „dużej wersji” będzie obsługiwał uruchamianie wszystkich gier na wszystkich platformach. Nie wiadomo kiedy zobaczymy to w akcji, ale podobna aplikacja już istnieje – jest nią Playnite.

Playnite - okno główne po instalacji i imporcie bibliotek
Na screenie widać gry z GOG.com, Steam i Battle.net

Mam jednak jedno pytanie: czy posiadanie „jednej aplikacji, by wszystkimi rządzić i w jednym oknie związać” ma sens? Czy to działa na tyle dobrze, by warto było się tym interesować? W wpisie próbuje sobie (i wam przy okazji) odpowiedzieć na to pytanie.

Czytaj dalej Playnite – jak sobie radzi launcher do wszystkich launcherów?

Dobre, złe i nijake z E3 2019

Jak co roku, mamy E3, a wydawcy, którzy nie mają tej imprezy w głębokim poważaniu (Sony) dwoją się i troją by kogoś zainteresować grami, które pokazują na imprezie. Jak im wyszło w tym roku?

Foto z materiałów prasowych targów E3, bo ile można dawać logotypów, co nie?

Wpis będzie miał dość klasyczną formę: podział na fajne rzeczy, liche i te które są tak nijakie, że nie chce mi się ich krytykować w typowy dla mnie sposób. W poprzednich latach to były trzy osobne wpisy. W tym roku, dzięki magii WordPressa i nowego edytora, to będzie jeden wpis z trzema stronami.

Zapraszam do czytania (mam nadzieję) tworzonego na bieżąco podsumowania E3 2019

Czytaj dalej Dobre, złe i nijake z E3 2019

Pokemon Direct przyniósł mi spokój ducha i zaplanowanie preorderu.

Wystarczyło 15 minut z mojego życia bym płynnie przeszedł z „kupię, bo i tak wiem, że kupię” do „kupię, bo chce to kupić i za cholerę mnie nie powstrzymacie”.

Lubię to jak wygląda ta mapa 🙂

Co takiego się stało? Cóż mogło zmienić naturę Pokemon Sword i Pokemon Shield?

Czytaj dalej Pokemon Direct przyniósł mi spokój ducha i zaplanowanie preorderu.

Baldur’s Gate 3 powstaje, a nie mamy 2003 roku. O co chodzi?

Wszystko wskazuje na to, że niedługo usłyszymy oficjalną zapowiedź Baldur’s Gate 3. To już wiecie, albo się dowiecie, bo cały internet o tym trąbi. Nie dowiecie się jednak tego, co ja napisałem poniżej.

Baldur's Gate 3
Tym nas szczują twórcy Baldur’s Gate 3

Bo, wyobraźcie sobie, temat kontynuacji Baldur’s Gate śledzę od dłuuuuuuuuuuuuuuuugiego czasu. Dzięki temu mam o czym pisać, a wy będziecie mogli przeczytać przybliżoną historię Baldur’s Gate 3.

Czy tak właściwie, to tragedię z potencjałem na szczęśliwe zakończenie.

Czytaj dalej Baldur’s Gate 3 powstaje, a nie mamy 2003 roku. O co chodzi?

Dożyłem kolejnej dobrej adaptacji gry.

Jak wychodziłem na seans Detektywa Pikachu, to spodziewałem się, że będę szczęśliwy dlatego, że zobaczę sobie trochę pokemonów w realistycznej wersji. I tyle, koniec frajdy.

Plakat detektyw pikachu

Nawet nie wiecie jak bardzo lubię się czasem mylić.

Czytaj dalej Dożyłem kolejnej dobrej adaptacji gry.

Szok, trwoga, niedowierzanie – blog ma już pięć lat

Z góry przepraszam, jeżeli ten wpis wyda się chaotyczny, ale chyba pierwszy raz napisałem coś od początku do końca na komórce.

Yeti O Grach
Z braku lepszego pomysłu co wrzucić…

Co prawda potem usiadłem do komputera i jakieś formatowanie dodałem, ale to bardziej wina niedorobienia aplikacji WordPressowej na Androida, niż mojej nieogarniętości.

Czytaj dalej Szok, trwoga, niedowierzanie – blog ma już pięć lat

One Finger Death Punch 2 jako świetne kung-fu

Nie lubię pisać recenzji gier, ale wiedząc o tym, że
One Finger Death Punch 2 będzie powszechnie zignorowana, postanowiłem napisać o niej kilkanaście słów.

One Finger Death Punch 2 miazga
Tym razem nie będzie podpisów, bo jedyna rzecz jaka będzie tutaj pasować, to onomatopeje.
JEB! 😀

Zwłaszcza, że w dzisiejszej kulturze „obrazkowej” ta gra raczej nie ma jak się samemu obronić i zainteresuje stanowczo zbyt mało ludzi.

Czytaj dalej One Finger Death Punch 2 jako świetne kung-fu