Konkurseł z powodu powodów!

Panie i panowie.
Ziomy i ziomale.
Czytelnicy i sępy przybyłe złapać cokolwiek, korzystając z okazji, że jest taka opcja – przed wami konkurs.

Zorganizowałem go, bo tak. Ot tak, bez powodu. W zamian za to nie macie czego się spodziewać 12. maja, kiedy mój blog będzie miał swoje trzecie urodziny.

Co jest do wygrania? Pięć spośród gier, które leżą sobie nieruchome na Humble Bundle. Bo miałem je wcześniej, bo coś tam, bo coś tam innego. Wybieram pięciu zwycięzców.
Jak? Za pomocą poniższej maszynki. A pod nią krótki regulamin. Bawcie się dobrze!

a Rafflecopter giveaway

Regulamin

  1. Nagrodą są kody, znajdujące się na opublikowanej w internecie liście posiadanych przeze mnie fanów.
  2. Osoba biorąca udział w konkursie musi już na starcie zadeklarować grę, którą chciałaby otrzymać.
    2a. Istnieje niewielka szansa, że Humble Retard Bot nie oznaczył użytego klucza jako użytego. Wtedy się dogadujemy w sprawie innej gry. Nie, nie będe specjalnie kupował gry X
  3. Mimo tego, iż Rafflecopter służy do losowań, to w tym przypadku służy mi jako automat zbierający do kupy informacje kto jak bardzo się postarał przy konkursie.
  4. W związku z tym MOGĘ, ale NIE MUSZĘ brać pod uwagi wyników losowania.
  5. Tak naprawdę to będę losował, patrzył na wartość merytoryczną i to jak bardzo moje prośby zostały spełnione i wtedy przyznawał nagrodę.
  6. Jeżeli będę miał wątpliwości, to będę sprawdzał, czy zadania konkursowe na pewno zostały wykonane.
  7. Wyniki zostaną ogłoszone na fanpage’u bloga, mirko i kilku innych miejscach.
  8. Organizator przyznaje sobie prawo do rozesłania nagród w ciągu tygodnia od zakończenia zabawy.
  9. Mam też prawo zmienić regulamin. Na wypadek, nie wiem… armageddonu.
  10. Przykładową zmianą w regulaminie będzie zwiększenie liczby rozdanych gier w przypadku sporego zainteresowania konkursem.
  11. Biorąc udział w konkursie zgadzasz się z powyższym regulaminem.
  12. Nawet jeżeli zdaje się wam być kompletnie bez sensu!

A teraz życzę wam dobrej nocy. Idę spać po pracy, albo przez nią!
Do przeczytania potem!

Kiedy następny wpis? Nie wiem, zapytajcie się mojej szefowej. Ona pewnie wie kiedy jakiś luźniejszy okres w robocie.